Liczba pracowników posiadających umowy zerogodzinowe (zero-hours contracts) osiągnęła w Wielkiej Brytanii rekordowy poziom. Partia Pracy zapowiedziała walkę z tym typem zatrudnienia. Najnowsze dane pokazują jednak, że czeka ją duże wyzwanie.
Wielka Brytania od wielu lat mierzy się z problemem niekorzystnego dla pracowników zatrudnienia, którego synonimem stały się umowy zerogodzinowe. Niestety przez malejącą liczbę ofert pracy na rynku wiele osób nie ma wyjścia i godzi się na takie warunki świadczenia pracy.
Umowy zerogodzinowe plagą w Wielkiej Brytanii
Analiza przeprowadzona przez Work Foundation na Uniwersytecie Lancaster, oparta na danych Urzędu Statystyk Narodowych (ONS), wykazała wzrost o 91 000 osób posiadających umowy zerogodzinowe w porównaniu z rokiem poprzednim.
Gwałtowny wzrost tych umów nastąpił wśród osób w wieku od 16 do 24 lat. W grudniu padł rekord ogólnej liczby osób zatrudnionych za zero-hours contracts. Wyniósł on 1,23 miliona.
Przypomnijmy, że umowy zerogodzinowe pozwalają pracodawcom zatrudniać pracowników bez gwarancji zatrudnienia, oferując im tylko godziny, w których są potrzebni. Bardzo często też z krótkim wyprzedzeniem.
Zwolennicy takich kontraktów argumentowali, że pomagają one młodym ludziom w znalezieniu pierwszej pracy. A także oferują elastyczność w zakresie edukacji lub opieki nad dziećmi.
Krytycy twierdzą jednak, że umowy te sprawiają, że pracownicy mają nieprzewidywalne harmonogramy, nie mają gwarantowanego dochodu i nie mogą planować z wyprzedzeniem finansów.

Rząd będzie walczył z umowami zerogodzinowymi
Ministerstwo Biznesu i Handlu (DBT) oświadczyło, że „zapewni pracownikom bezpieczeństwo, którego potrzebują, dając uprawnionym pracownikom prawo do gwarantowanych godzin pracy”.
Walka z tego typu kontraktami miała być priorytetem dla Partii Pracy. Laburzyści bowiem już w swoim manifeście wyborczym obiecali rozprawić się z umowami „wyzyskującymi”. Ustawa, której stworzeniu przyświecał ten cel, ma wejść w życie w przyszłym roku jako prawo pracowników do gwarantowanych godzin pracy.
Ustawa da pracownikom prawo do otrzymania „rozsądnego powiadomienia” o harmonogramie pracy. A także do rekompensaty za zmiany wprowadzone z krótkim wyprzedzeniem.
Związki zawodowe zaapelowały o „jak najszybsze pełne wdrożenie przepisów Ustawy o Prawach Pracowniczych”. Jednak środki dotyczące umów zerogodzinowych nadal podlegają konsultacjom i przepisom wykonawczym w Izbie Gmin.

