Ludzie przestają płacić gotówką – popyt na produkcję banknotów jest najniższy od 20 lat

Jedna z największych firm produkujących banknoty zwraca uwagę na malejący popyt na papierowy pieniądz. Ludzie coraz bardziej przerzucają się na transakcje bezgotówkowe. Ot, po prostu wolą płacić kartą lub choćby telefonem. I trudno doszukiwać się w tym jakiegoś spisku.

Ludzie nie chcą już płacić gotówką? W sieci nie brakuje wątpliwej jakości „artykułów” i innych materiałów dotyczących rzekomego zakazu płacenia gotówką i jakiegoś globalnego spisku nie wiadomo kogo, którego celem miałoby być wycofanie papierowego pieniądza. Mają one budzić strach i żerować na emocjach czytelników, a także, jak się okazuje, nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdą i rzeczywistością. W kwestii pieniądza widać, iż ludzie sami wolą płacić kartą (lub też w jeszcze inny sposób) niż za pomocą papierowych banknotów.

Skąd o tym wiadomo? Otóż jedno z największych na świecie przedsiębiorstw zajmujących się wytwarzaniem banknotów zwraca uwagę na malejący popyt na swoje usługi i kłopoty, które się z tym wiążą. 

- Advertisement -

Coraz mniej osób chce płacić gotówką

Według De La Rue 200-letniej brytyjskiej firmy odpowiedzialnej za wytworzenie aż jednej trzeciej wszystkich banknotów znajdujących się w obiegu na świecie popyt na papierowy pieniądz spadł do najniższego poziomu od ponad 20 lat. Powód jest oczywisty. Po prostu, konsumenci nie chcą płacić gotówkę, wolą regulować płatności kartami, najlepiej bezdotykowo.

Jak czytamy na łamach „The Guardian”, największa na świecie komercyjna drukarnia banknotów wydała ostrzeżenie do inwestorów, mówiące o spadku wykorzystania banknotów, który „powoduje znaczny stopień niepewności”. Jednocześnie oznacza to, że całoroczne zyski firmy będą poniżej wcześniejszych oczekiwań.

Oznacza to kłopoty dla firm zajmujących się produkcją banknotów

Korzystanie z gotówki w Wielkiej Brytanii gwałtownie spadło w ostatnich latach w związku ze wzrostem liczby płatności kartą, zarówno tych „na PIN”, jak i zbliżeniowych, na co nałożyła się popularność zakupów online. Po raz pierwszy karty płatnicze „wyprzedziły” gotówkę w roli najpopularniejszej metody płatności w 2017 roku. Obecnie, zaledwie 15 proc. wszystkie płatności są teraz dokonywane w gotówce, w porównaniu z 60% dziesięć lat temu.

Malejącą ilość zamówień De La Rue jest najbardziej widoczna od około 2000, gdy banki centralne gromadziły gotówkę w obawie przed „pluskwą milenijną”. Zazwyczaj, w czasach niepewności gospodarczej banki, urzędy pocztowe i inni dostawcy gotówki gromadzą rezerwy na wypadek nagłego wzrostu popytu. Tak właśnie stało się w związku z pandemią i kryzysem, który został wywołany przez Covid-19, ale sęk w tym, że w tym czasie nie odnotowano zwiększone zużycia banknotów. Po prostu, wykorzystanie pieniądza papierowego spada (i to znacznie!) w gospodarkach rozwiniętych, także w czasach kryzysów.

Korzystanie z gotówki w Wielkiej Brytanii gwałtownie spadło w ostatnich latach

Ponad 23 miliony ludzi w Wielkiej Brytanii używa gotówki tylko raz w miesiącu lub wcale, według danych branżowych, podczas gdy zaledwie milion polega na niej podczas większości codziennych zakupów. De La Rue sygnalizuje, iż pojawiły się oznaki ożywienia, ale efekt takiego odbicia pozostaje niepewny.

Firma De La Rue, mająca obecnie siedzibę w Basingstoke w hrabstwie Hampshire, została założona jako drukarnia przez Thomasa de la Rue na Guernsey w 1813 roku. Dziesięć lat później założyła działalność w Londynie, sprzedając słomiane kapelusze i artykuły papiernicze.

Obecnie, zaledwie 15 proc. wszystkie płatności są teraz dokonywane w gotówce

Obecnie ma kontrakt z Bankiem Anglii na prowadzenie drukarni banku centralnego w Debden w hrabstwie Essex. Miliony nowych banknotów z wizerunkiem króla Karola III są drukowane w tym miejscu przed jego koronacją w przyszłym miesiącu, ale oczekuje się, że wejdą one do obiegu dopiero w połowie przyszłego roku.

Notowanie spółki  spadły o ponad 20% na londyńskiej giełdzie w środę rano, przedłużając stały spadek po czterech ostrzeżeniach o zyskach w ciągu 18 miesięcy, jak podaje „Guardian”. Sytuacja De La Rue nie jest dobra…

De La Rue zatrudnia około 2300 pracowników na czterech kontynentach, produkując banknoty i produkty uwierzytelniające – takie jak znaczki skarbowe i identyfikatory bezpieczeństwa – w krajach takich jak Australia, Katar, Bahrajn i Oman. Warto również w tym miejscu dodać, iż brytyjska firma przegrała przetarg na produkcję brytyjskich niebieskich paszportów po Brexicie. W 2019 roku górą był francusko-niemiecki rywal, który podpisał kontrakt z władzami UK.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Sąsiedzi muszą zburzyć swoje ogrodzenia, bo council twierdzi, że są „zbyt wysokie”

Rok podatkowy 2023/2024 w Wielkiej Brytanii: Do jakiej kwoty nie zapłacimy podatku?

British Gas obniża rachunki dla energię dla ponad miliona klientów

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Czeka nas podwyżka podatków lub cięcia w wydatkach. Ekonomiści krytykują plany premiera

Andy Burnham będzie musiał najprawdopodobniej podnieść podatki lub ograniczyć wydatki – ostrzegają ekonomiści.

Przyjeżdżasz z Wielkiej Brytanii do Polski? To dobry moment, żeby zadbać o zdrowie

Wielu Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii regularnie odwiedza Polskę...

Pułapka cyfrowej granicy. Jak dwoje starszych Polaków straciło prawo powrotu do domu w Wielkiej Brytanii

Osobista opowieść małżeństwa rozpoczyna się w powojennej zawierusze, gdy jako małe dzieci trafili na Wyspy. Czesław pochodził ze Lwowa, Maria z terenów dzisiejszej Białorusi. Oboje są dziećmi polskich żołnierzy Armii gen. Władysława Andersa.

Na co warto ubezpieczyć się w UK?

Jakie ubezpieczenia naprawdę warto mieć w UK? Sprawdź, czym są life insurance, income protection i critical illness cover.

Czy 12 sierpnia Ziemia naprawdę straci grawitację na 7 sekund?

12 sierpnia zbliża się dużymi krokami i wiralowa teoria...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie