Co roku magazyn „Forbes”publikuje listę najbardziej wpływowych kobiet świata. W tym roku pierwsze miejsce zajęła Angela Merkel, kanclerz Niemiec. Co więcej Angela dzierży ten tytuł nieprzerwanie od 2010 roku. Tuż za nią znajduje się inna pani polityk – Hillary Clinton. Potem mamy Melindę Gates, żonę Billa Gatesa. Królowa Elżbieta II w rankingu tego magazynu znajduje się dopiero na pozycji 41. Tuż za polską, byłą panią premier Ewą Kopacz.
Innym popularnym rankingiem jest również ogłaszany co roku, ranking magazynu Vanity Fair na najlepiej ubraną kobietę świata. W tym plebiscycie, w tegorocznej edycji, bezkonkurencyjna była Samantha Cameron.

Amerykańskie czasopismo „National Geographic” pokusiło się o kolejny ranking. Tym razem chodzi o to, której z kobiet przypadnie zaszczytne miano najbardziej wpływowej kobiety świata? Zwyciężczyni pojawi się na grudniowej okładce gazety.
Tak, to prawda, chodzi o Madonnę, ale nie jednemu psu burek! Wiadomo, że chodzi o Madonnę, ale nie tą która występuje na scenie dla setek tysięcy fanów, ale o Maryję, która żyła na ziemi 2 tysiące lat temu!

Maureen Orth, która jest autorką tekstu o tym, dlaczego właśnie matka Jezusa jest najbardziej wpływową kobietą świata, podaje co najmniej kilka argumentów. Jednym z nich jest fakt, że łączy ona ludzi we wszystkich pokoleniach. Zwracają się do niej młodzi i starzy, na całym świecie ma swoich czcicieli, a do jej sanktuariów w Lourdes , Nazaret czy Guadalupe rocznie pielgrzymują miliony ludzi!

Matka Boska była i wciąż jest inspiracją dla artystów, malarzy, rzeźbiarzy, muzyków, poetów, pisarzy. Nie można przejść obok niej obojętnie. Dziennikarka przekonuje, że śmiało można mówić o jej fenomenie we współczesnym świecie.
I jak takie kobiety jak Madonna, Beyonce, Hillary Clinton, Angela Merkel, Taylor Swift i setki innych, mogą konkurować z 2 tysiącami historii popularności Maryi?
