Celebrytka zamieściła zdjęcie z siłowni w Los Angeles, na którym widać nagą, przebierającą się kobietę. Do zdjęcia dodała podpis: „Jeżeli ja nie mogę tego odzobaczyć, to wy też nie”. Sprawą zaczęła interesować się prokuratura, ponieważ w amerykańskim prawie istnieje przepis, który zabrania publikowania zdjęć anonimowych osób bez ich wiedzy, szczególnie, jeśli są to zdjęcia zawierające nagość. Jeśli kobieta ze zdjęcia zgłosi się do organów ścigania, to modelka może pójść za kratki na 6 miesięcy.

Dani Mathers broniła się mówiąc, że ma Snapchata od niedawna i nie zna go jeszcze dokładnie i zdjęcie opublikowała przypadkiem. Dość szybko zniknęło ono z konta modelki tak samo jak oficjalne przeprosiny. Mimo tego cała sprawa jest nadal szeroko komentowana w mediach społecznościowych.

