Odpowiedzią jest rzeczywistość mieszana. Jak wiadomo, obecnie coraz większą popularnością cieszą się gogle do rzeczywistości wirtualnej, które przenoszą nas w całkowicie nierzeczywisty świat. Mimo, że wydaje się to jedynym sensownym obecnie rozwiązaniem, to wcale tak nie jest.
Rzeczywistość rozszerzona
Ta technologia już w tym momencie funkcjonuje. Polega ona na nakładaniu na istniejące rzeczy takie jak stół, krzesło, ściana czy drzewo, wygenerowanych komputerowo obiektów. Dzisiaj jest to wykorzystywane w grach komputerowych, na przykład w szalenie popularnej grze „Pokemon Go”.

Rzeczywistość mieszana
Różnica między rzeczywistością rozszerzoną, a mieszaną jest z pozoru niewielka, właściwie to rzeczywistość mieszana jest bardziej zaawansowaną technologią, która bazuje na tej samej idei. Do jej wykorzystywania będzie się stosowało specjalne okulary, które po założeniu będą „dokładać” do naszego świata elementy wirtualne, wygenerowane komputerowo. Różnica jest taka, że w rzeczywistości mieszanej użytkownik może wpływać na generowane elementy.
Po prostu lepsza
Sprzętem, który umożliwi nam wejście w magiczny świat rzeczywistości wirtualnej są okulary „Magic Leap” tworzone przez firmę inżyniera i wynalazcy Rony’ego Abovitza. Okulary te oszukują nasz układ nerwowy, ponieważ obraz cyfrowy generowany przez nie, jest dla naszego mózgu taki sam jak obraz rzeczywisty.
W okularach do rzeczywistości wirtualnej i rozszerzonej obraz jest wyświetlany bezpośrednio przed okiem i w ten sposób „nakładany” na nasz świat. Okulary „Magic Leap” generują cyfrowe sygnały, które wysyłane są od razu do siatkówki. W ten sposób nie ma się wrażenia braku głębi w generowanych obrazach, a wzrok nie męczy się tak jak w przypadku innych gogli. Sprawi to, że obraz wirtualny będzie niemalże nie do odróżnienia od rzeczywistego. Oczywiście każdy użytownik w sposób logiczny zda sobie sprawę, że wyświetlany na lodówce ekran, pulpit czy menu jest nierealne.

Internet XXI wieku
Rony Abovitz jest prawdziwym wizjonerem, ponieważ ma nadzieję na zmianę sposobu przeglądania Internetu. Dzięki okularom takim jak „Magic Leap” będziemy mogli przestać wpatrywać się w ekran i czerpać z niego wyłącznie informację, ale zaczniemy „przeżywać i doświadczać” treści w Internecie.
Rzeczywistość mieszana daje tak ogromne możliwości dla tak wielu gałęzi gospodarki, że to po prostu nie może nie wejść do użytku. Robienie zakupów stanie się jeszcze prostsze i dokładniejsze, gry komputerowe wejdą na niewyobrażalny dotąd poziom, a filmy już nigdy nie będą takie same skoro będziemy mogli znaleźć się w środku akcji. Także nauka będzie bardziej przystępniejsza, ponieważ dzięki okularom będzie można przenieść się w sam środek bitwy pod Grunwaldem, albo zobaczyć jak wyglądała konferencja pokojowa w Teheranie. Przykłady można mnożyć i mnożyć.

Kiedy wyrzucimy monitory i telewizory?
Niestety trzeba trochę ostudzić zapał, ponieważ prace nad „Magic Leap” jeszcze trwają, choć kilka osób z nich już korzystało, to każda musiała podpisać klauzulę poufności i w rezultacie nie wiele o nich wiemy. Nieoficjalnie mówi się, że prezentacja prototypu ma się odbyć w 2017 roku na targach CES w Los Angeles, natomiast na sklepowe półki mają trafić w 2018. Do tego należy doliczyć czas jaki potrzebny będzie na ich udoskonalenie oraz obniżenie kosztów produkcji do takiego poziomu, żeby ich cena była atrakcyjna w porównaniu do zwykłych ekranów.

Wizja jest ciekawa i obiecująca, a co najważniejsze to pracami nad okularami do rzeczywistości mieszanej pracuje również firma Microsoft. Ich okulary nazywają się „Hololens” i bazują na tej samej koncepcji. Natomiast firma Rony’ego Abovitza zdołała już pozyskać na inwestorów takich potentatów jak Google, Microsoft oraz Alibabę (chiński odpowiednik Amazonu). Wszystko zatem nabiera powoli tempa, a my – zwykli użytkownicy możemy zacząć powoli przyzwyczajać się do faktu, że za kilka lat z naszych ścian znikną telewizory i monitory. Ba! Znikną nawet smartfony, laptopy i tablety zastąpione przez poręczne okulary.
