Desygnowanie na ministra spraw zagranicznych byłego burmistrza Londynu, Borisa Johnsona było wielkim zaskoczeniem dla wszystkich. Tym bardziej, że polityk nigdy nie szczędził słów krytyki dla wielu państw. Z którymi krajami Johnson będzie musiał się przeprosić?
Listę krajów, z którymi Johnson ma na pieńku otwiera… Szkocja. O premier Szkocji Nicoli Sturgeon powiedział, że jest „lisem w kurniku”, a przed referendum oświadczył, że Szkocja „stoi na skraju samookaleczenia, które wprawi naszych rywali w zadowolenie. Jestem też pewien, że Anglicy i Walijczycy odczytają prawidłowo to porównanie”.
Theresa May rozpoczyna rozmowy z liderami unijnymi
Johnson będzie miał też utrudnione zadanie w kontaktach z USA, ponieważ w ostrych słowach wypowiedział się o prezydencie Baracku Obamie. Po tym jak Obama nawoływał Brytyjczyków do pozostania w UE, Johnson nazwał go „pół – Kenijczykiem, który odziedziczył po swoich przodkach niechęć do Imperium Brytyjskiego”. Wysunął też oskarżenie o usunięcie z Białego Domu popiersia Winstona Churchilla, co miało być wg Johnsona odwetem za brytyjską politykę kolonialną.
W kontaktach z Rosją, minister Johnson również będzie musiał uważać na to, co mówi, ponieważ porównał prezydenta Putina do postaci „Zgredka” z książek J.K. Rowling o „Harrym Potterze”. Postać ta była małą, brzydką istotą, która zazwyczaj chodziła w podartych łachmanach.
Z początkiem tego roku, brytyjski tygodnik „Spectator” ogłosił konkurs na najbardziej obraźliwy wierszyk o premierze Turcji, Erdoğanie. Wygrał go Borys Johnson ze swoim wierszem, którego tematyką była „miłość, która rozkwitła pomiędzy Erdoganem, a kozłem”. Zaprezentował go podczas wywiadu dla jednej ze szwajcarskich gazet i mimo protestujących przeciwko takim kpinom Turków, gazeta przyznała główną wygraną – 1000 funtów, Johnsonowi.
Johnson wypowiadał się również o drugiej, największej gospodarce świata, Chinach: „Nie musimy się bać Chin. Chiny nie będą panowały nad światem. Nie będziemy uczyć małych mandaryńskich dzieci”. Dodał jeszcze, że „w porównaniu ze starym Brytyjskim Imperium i nowym – amerykańskim, wpływ kultury chińskiej jest zerowy i trudny do dostrzeżenia”.
