Polaka nie chciano wpuścić na pokład samolotu lecącego do Luton mimo posiadania ważnego testu [WIDEO]

Posiadanie dokumentu potwierdzającego negatywny wynik testu na obecność koronawirusa stanowi obecnie warunek konieczny do spełnienie, aby móc latać z Polski do UK. Niestety, jak pokazuje praktyka, nawet mając je w kieszeni możemy mieć problem na odprawie…

Przypomnijmy, według obowiązujących wytycznych, od dnia 18 stycznia 2021 roku przy wjeździe do Wielkiej Brytanii wymagane jest posiadanie negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Może to być test antygenowy lub test PCR, ale musi on zostać wykonany w ciągu trzech dni przed przekroczeniem granicy UK. Zasada ta obejmuje podróżnych z wszystkich krajów, ale wyjątek stanowią dzieci poniżej 11. roku życia. Nowe reguły podróży do UK dotyczą wszystkich środków transportu – zarówno samolotów, jak i promów, statków, pociągów, samochodów. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym artykule: Od kiedy obowiązkowe testy dla podróżujących do UK? Wszystko co musisz wiedzieć o nowych zasadach wjazdu do Anglii.

 

- Advertisement -

Obowiązkowy negatywny wynik testu na koronawirusa może nie wystarczyć, aby polecieć do UK

Jeden z naszych rodaków doskonale wiedział o obowiązujących restrykcjach. Wiedział również, że oprócz wykonanego testu potwierdzającego negatywny wynik potrzebne mu będzie tłumaczenie tegoż testu na język angielski, hiszpański lub francuski, aby móc polecieć na Wyspy. Pan Andrzej to właśnie zrobił – zrobił test i zamówił tłumaczenie. Z takimi dokumentami udał się na gdańskie lotnisko imienia Lecha Wałęsy z zamiarem lotu do londyńskiego Luton węgierskimi liniami Wizz Air.

Jakież było zdziwienie pana Andrzeja, gdy podczas odprawy usłyszał, że… nie ma odpowiedniego dokumentu poświadczającego negatywnego wyniku testu! W czym był problem? Co się okazało? Otóż według celnika dokument miał być "cały" w języku angielskim, a nie "pół na pół" – po polsku i po angielsku (między innymi!). 

Jakie dokumenty są potrzebne, aby móc lecieć do UK?

Pan Andrzej był w szoku. I trudno się mu dziwić, bo trzeba przyznać, że wszystko wyglądało w porządku. Sam dokument możecie zobaczyć na poniższym filmiku, trzeba naprawdę dużo złej woli, aby w jakikolwiek sposób kwestionować jego ważność.

Jak się to wszystko skończyło? Zobaczcie sami:

W jaki sposób można podsumować tę sytuację? Cóż, wszystko wskazywało na to, że pan Andrzej dopilnował wszelkich formalności, miał ze sobą wszystko konieczne dokumenty. W takiej sytuacji warto obstawać przy swoim. Cieszymy się, że udało mu się załatwić sprawę i mamy nadzieję, że nastepnym razem obsługa naziemna lotniska w takiej sytuacji nikomu nie będzie robiła problemów z odprawą.

Redakcja zastrzega, iż powyższy materiał wideo jest wyrazem osobistych przekonań jego autora/autorki i nie reprezentuje poglądu redakcji "Polish Express". Redakcja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za jego treść.

POBIERZ aplikację "Polish Express" na swój telefon z Androidem – KLIKNIJ TUTAJ!

pobierz z Google Play

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Dymisja premiera Wielkiej Brytanii. Co może się teraz zmienić dla Polaków w UK?

Keir Starmer zrezygnował ze stanowiska szefa rządu. Co dymisja premiera Wielkiej Brytanii może oznaczać dla Polaków mieszkających na Wyspach?

Brytyjskie APR i polskie RRSO, czyli mało kto rozumie oferty kredytowe

Banki i firmy pożyczkowe robią, co mogą, by skusić...

Dzieci imigrantów na celowniku Home Office. Mają opuścić UK

Dzieci imigrantów posiadających wizy pracownicze w Wielkiej Brytanii, dostają listy z Home Office z informacją o konieczności opuszczenia UK.

W środę 40°C. Czy padnie rekord temperatury w Wielkiej Brytanii?

MetOffice ostrzega przed falą upałów, która przetoczy się przez...

Czy reprezentacja Niemiec nadal jest niemiecka? Od Klosego i Podolskiego do Musiali

Czy dzisiejsza reprezentacja Niemiec jest taka sama jak przed półwieczem? To opowieść o futbolu, migracji, historii i zmieniającym się społeczeństwie.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie