Polska rodzina wraca z emigracji: „Decyzja była trudna, ale nie zmienilibyśmy jej”

Od czasu Brexitu do naszej redakcji napływa wiele maili z zapytaniami o formalności związane z powrotem do Polski. Wraz z nimi pojawią się historie polskich rodzin, które po wielu latach pobytu w Wielkiej Brytanii zdecydowały się na powrót nad Wisłę.

Niedawno do naszej redakcji napisała Pani Maria, która postanowiła opisać historię swojej rodziny, z którą zdecydowała się wrócić do Polski. Pani Maria do Wielkiej Brytanii przyjechała wraz ze świeżo poślubionym mężem i roczną córeczką Julią 9 lat temu. W tym czasie ułożyli sobie spokojne życie i doczekali się drugiego dziecka – syna Maksymiliana.

Co dalej z Polakami w UK? Eksperci wieszczą najgorszy od 60 lat spadek poziomu życia na Wyspach!

- Advertisement -

Jednak początki ich nowego życia poza granicami Polski były trudne i choć dzisiaj wspominają ten okres z uśmiechem na ustach, to wtedy nie było im do śmiechu. Dwoje młodych ludzi nie znających biegle angielskiego i do tego z rocznym dzieckiem na ręku musiało szybko układać sobie życie w nowym kraju.

"Początek był bardzo ciężki, ponieważ nie przywieźliśmy do Polski wiele pieniędzy na start. Właściwie, gdybym wiedziała, że będzie tak ciężko na początku, to nie wiem, czy bym się zdecydowała na wyjazd" – wspomina Pani Maria.

"Mieliśmy wielkie plany i wizję łatwiejszego życia niż w Polsce, ale dopiero po pewnym czasie zaczęło się to układać. Mój mąż, Adam łapał się na początku prac dorywczych, żeby mieć jakikolwiek zarobek i właściwie cały ciężar zarabiania na rodzinę spoczywał na jego barkach. Po kilku miesiącach udało mu się zdobyć pracę w magazynie, co dało nam pewną stabilność finansową."

Ostatecznie Pan Adam został taksówkarzem, dzięki czemu polskie małżeństwo stać było na wynajęcie większego mieszkania i postaranie się o drugie dziecko. Dziś, 10-letnia Julia i 4-letni Maks są oczkami w głowach rodziców, którzy po 10 latach spędzonych w Wielkiej Brytanii zdecydowali się wrócić na stałe do Polski. Dlaczego? Zgodnie twierdzą, że chodzi im przede wszystkim o dobro ich dzieci, które w Polsce czują się po prostu lepiej.

"Długo się nad tym zastanawiałam i miałam duże wątpliwości do wyjazdu. Cały czas pamiętam, jak trudno było na samym początku i jak dużo kosztowało nas ułożenie sobie tutaj życia. Jednak pamiętałam też, jak dobrze nasze dzieci czuły się w Polsce podczas odwiedzin" – mówi Pani Maria.

 

 

 

"Ważniejsze okazało się dla nas dobro naszych dzieci i choć decyzja była trudna, to nie zmienilibyśmy jej" – twierdzi z kolei pan Adam.

Polskie małżeństwo opisując swoją historię wspomniało również o ciemnej stronie powrotu do Polski czyli o wszystkich formalnościach, które należy spełnić. Nie ma łatwego dostępu do przejrzystych informacji na temat tego, co należy zrobić i co dokładnie załatwić przed wylotem do Polski, a co można zrobić już po powrocie.

"Szukaliśmy takich informacji, ale nie wszystko jest podane w jednoznaczny sposób, dlatego zwracamy się z prośbą do redakcji Polish Express, ponieważ możecie na ten temat wiedzieć więcej niż my".

Prośba Pani Marii i Pana Adama nie jest odosobniona, ponieważ takich listów przychodzi na naszą skrzynkę mailową sporo. Okazuje się, że nie tylko podjęcie samej decyzji o powrocie do Polski jest trudne, ale również znalezienie informacji o tym, co należy dokładnie załatwić  i jakie dokumenty należy posiadać, żeby na przykład transferować brytyjski zasiłek na dziecko do Polski.

Dlatego postanowiliśmy opracować kompleksowy poradnik dla osób, które zdecydowały się wrócić do Polski, w którym można znaleźć wszelkie potrzebne informacje nie tylko o tym, co należy załatwić w Wielkiej Brytanii, ale także w Polsce. Dzięki temu każdy, kto zdecyduje się na powrót, będzie mógł dowiedzieć się, jak zamknąć swoje sprawy w Wielkiej Brytanii tak, żeby mieć z tego jak najwięcej.

Chcielibyśmy serdecznie podziękować naszemu partnerowi medialnemu Powroty.gov.uk za wsparcie projektu, który cieszy się dużym zainteresowaniem wśród Polaków na Wyspach!

Brexit jest dla Wielkiej Brytanii jak Wietnam dla Stanów Zjednoczonych? Znany profesor nie ma wątpliwości

Jako redakcja zwróciliśmy się również z prośbą o patronat nad naszym poradnikiem do Senatu Rzeczpospolitej, jednak odpowiedź była odmowna. Powodu jednak nie podano… Czyżby Senat nie popierał powrotów Polaków do Polski? Poniżej umieszczamy kopię maila z odpowiedzią Senatu.

 

CAŁY PORADNIK ZNAJDZIECIE TUTAJ>>

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Kto dostanie wsparcie do rachunków? 24.03.2026 Reeves wykluczyła pomoc dla milionów rodzin i biznesu

Rachunki rosną, koszty tankowania również, a pomoc nadal jest czysto teoretyczna. Dodatkowo już teraz wiadomo, że choć koszty przytłaczają wszystkich, wsparcie do rachunków dostaną nieliczni. Brakuje również rozwiązań dla biznesu.

Oglądasz tylko Netflixa i YT? Wraca kontrowersyjny pomysł, abyś płacił TV Licence. 

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii, którzy nie oglądają telewizji na żywo,...

Praca marzeń na urokliwej szkockiej wyspie z zakwaterowaniem

Praca marzeń w piekarni na malowniczej szkockiej wyspie. Doświadczenie nie jest wymagane i oprócz pensji pracodawca oferuje też zakwaterowanie.

Pracujesz? Masz dziecko w wieku do 11 lat? Sprawdź, czy przysługuje Ci 2000 funtów rocznie?

Program skierowany jest przede wszystkim do rodzin pracujących. Znaczenie ma tu nie tylko fakt zatrudnienia, ale także poziom dochodów. Dowiedz się, czy i Tobie należy się wsparcie.

Podwyżki opłat wizowych od kwietnia. Także wiz pracowniczych i rodzinnych

Home Office potwierdziło podwyżki opłat wizowych od 8 kwietnia 2026 roku. Imigrantów czeka wzrost wiz pracowniczych, rodzinnych i turystycznych.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie