„Polska to drogi kraj, a czasy, gdzie ceny były połową tego, co w UK, bezpowrotnie minęły”. Zgadzasz się z przemyśleniami Polaka, który wrócił z emigracji?

Fot. Getty

Czy Polska to drogi kraj, a czasy, w których ceny były o połowę niższe od tych obowiązujących w UK, bezpowrotnie minęły? Tak mówi Polak, który wyjechał do UK w ramach tzw. "pierwszej fali" i który niedawno wrócił do kraju. Jakie jeszcze mężczyzna ma przemyślenia po powrocie do Polski i czy można się z nimi nie zgodzić?

„Polska to drogi kraj; czasy, gdzie ceny były połową tego, co w UK, bezpowrotnie minęły. Wartość tygodniowych zakupów w PL oceniałbym na 80-90% tego, co się płaci w UK. Produkty międzynarodowych koncernów mają ceny właściwie prawie takie same, jak w UK. Oszczędzić można teoretycznie na kupowaniu produktów lokalnych, ale też nie są to zawrotne kwoty w ogólnym rozrachunku. Jedyne co przemawia na korzyść Polski, to cena nieruchomości – za terraced house w niewielkim mieście w UK można spokojnie kupić w Polsce solidny dom z kawałem ziemi. Warto zauważyć, że nieruchomości dość szybko drożeją; przynajmniej w moim regionie. Ceny energii, gazu, ogrzewania, wywozu śmieci, wody są dość wysokie relatywnie do zarobków, i porównując analogicznie do UK. Podatki i ZUS w Polsce zdecydowanie wyższe, szczególnie jak ktoś pracuje w UK – a jeśli na etacie, to już zupełnie tragedia (przykładowo – składki ZUS mam trzykrotnie wyższe niż NI)" – czytamy we wpisie Polaka.

- Advertisement -

A w dalszym fragmencie także: „Rozmawiając ze znajomymi, zarobki w Polsce nadal są relatywnie niskie, nawet biorąc pod uwagę większe miasta. Według statystyk z marca 2021, jeśli ktoś ma 10k zł miesięcznie deklarowanego dochodu, to już należy do top 10% społeczeństwa. 22k zł to top 1%. W mniejszych miastach, 4k to już dość konkretne zarobki. Minimalna płaca + bonusy "pod stołem" to nagminna praktyka. Ludzie się cieszą, ale dochód, którego ZUS nie jest świadomy, nie liczy się do emerytur i świadczeń. Znam też takich, którzy zarabiają po 40k miesięcznie, ale tutaj mówię o osobach, które nie maja absolutnie żadnego życia rodzinnego, towarzyskiego ani wolnego czasu, i właściwie żyją po to, aby pracować”.
 

 

 

 

Czy można się zgodzić z większością przemyśleń Polaka na temat cen obowiązujących w Polsce, a także wysokości zarobków? Pod postem mężczyzny wypowiedziało się wielu Polaków, którzy przyznali, że po powrocie do kraju w ogóle trudno jest się przyzwyczaić do nowej rzeczywistości. „My np. samych opłat bez jedzenia w mieście na Śląsku w mieszkaniu mamy 2/2,5 tysiąca, dolicz do tego jedzenie. Ciuchy nas praktycznie dla dzieci nie obchodzą bo dostajemy wszystko więc w grę wchodzą tylko buty. Po lekarzach nie chodzimy za często. Raz w miesiącu jakąś prywatną wizyta. Dzieci 4 lata i 4 miesiące. I uważam, że na dzisiejsze standardy życia – zwykły samochód / zwykle ubrania / domowe żywienie to 7 tys. lekko, a gdzie jakieś częstsze wyjścia, czy auto ze średniej półki bo o nowym nie mówię” – czytamy w jednym z wpisów. A w innym: „8 bez kredytu na relatywnie komfortowe życie powinno być ok, pod warunkiem, że nie pakuje się pieniędzy w dom. Ale jakby np. jednocześnie padło ogrzewanie i zepsuł się samochód to już krucho. Wszystko zależy od tego, do czego się przyzwyczailiśmy w UK, gdzie mieszkamy, i jakie mamy oczekiwania – kwestia indywidualna”.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Mandat 1000 funtów za śnieg na aucie

W UK znów sypnie śniegiem. Dlatego każdy kierowca powinien traktować sprawdzenie samochodu jako obowiązek. Tablice rejestracyjne, reflektory i kierunkowskazy kierowca musi oczyścić przed każdym wyjazdem

Algorytm niesłusznie odbiera zasiłki. Ciemna strona brytyjskich świadczeń

Gdy technologia zaczyna zastępować zdrowy rozsądek, a kontekst ginie, można niesłusznie pozbawić kogoś potrzebnych mu natychmiast pieniędzy.

LCWRA dla pobierających Universal Credit. Niekorzystne zmiany w 2026

Osoby pobierające Universal Credit mogą starać się o dodatek do świadczeń – LCWRA. Przeznaczony jest on dla osób, które przez problemy zdrowotne nie mogą szukać pracy.

Kanclerz Reeves zapowiada ulgi wizowe. Chce przyciągnąć do Wielkiej Brytanii specjalistów

Wielka Brytania nie zamierza dawać przyzwolenia na masową migrację, ale chce więcej selektywnego przyciągania jakościowych specjalistów.

Ministerstwo Pracy i Emerytur w Wielkiej Brytanii (DWP)

Ministerstwo Pracy i Emerytur w Wielkiej Brytanii to jeden...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie