Jolita Vaitkutė mieszka w Litwie i ma zaledwie 19 lat, a jej ambicją jest wstrząsnąć światem. Jak każdy młody człowiek chce zmienić otaczającą ją rzeczywistość i uczynić z niej miejsce, gdzie wszyscy będą sobie równi.
Już wcześniej stworzyła kilka nietypowych dzieł, z których może być dumna. Nam najbardziej przypadł do gustu portret Einsteina wykonany z kredek.

Zamierzeniem nastolatki przy pracy nad „chlebowym Putinem” było wyrażenie sprzeciwu przeciw kontroli i inwigilacji jaką w stosunku do Rosjan sprawuje polityk. Propaganda, która zniewala umysły mieszkańców tego kraju sprawia, że są oni zdolni do wybaczenia mu wszystkich niegodziwości, a tych na jego koncie nie brakuje. Jolita porównuje Litwę i Rosję ciesząc się, że ma pełną swobodę wypowiadania swoich przekonań, jakkolwiek byłyby one kontrowersyjne. Artystka wierzy, że czas rozprawi się z Putinem i dostanie on to na co zasłużył.
Najważniejsze dla niej jest poczucie sprawiedliwości, które najpełniej wyraża się w wolności słowa i niezależnej opinii publicznej. Prawdopodobnie koniec Prezydenta Rosji nie nastąpi w wyniku przegranego starcia z kurami, choć skoro Popiela zjadły myszy to dlaczego Putina nie miałyby zjeść kury?


