Rod Stewart walczy o podwyżki dla pielęgniarek. Ma już dość rządów Partii Konserwatywnej

Rod Stewart coraz aktywniej angażuje się w walkę o polepszenie sytuacji w brytyjskiej służbie zdrowia. Znany piosenkarz wyraził właśnie opinię, że pielęgniarki i lekarze mają prawo do strajku, ponieważ powinni zarabiać znacznie więcej, niż ma to miejsce obecnie. 

Rod Stewart nie oszczędza torysów

Rod Stewart przez wiele lat był zagorzałym zwolennikiem Partii Konserwatywnej, ale od jakiegoś czasu nie ukrywa, że ma już dość rządów skompromitowanych i nieudolnych torysów. Zupełnie niedawno znany muzyk stwierdził, że nadszedł czas, by rządy w kraju przejęła Partia Pracy, a teraz ponownie wyraził swoje pełne poparcie dla strajkującego personelu NHS. 

Przed kolejnym, zapowiedzianym na 48 godzin strajkiem pielęgniarek w Anglii, a także przed zbliżającym się strajkiem personelu karetek pogotowia, Rod Stewart wyraził pełne poparcie dla personelu NHS w walce o podwyżki płac i poprawę warunków pracy. Muzyk uważa, że lekarze, pielęgniarki i pracownicy pogotowia ratunkowego mają prawo strajkować tak długo, jak długo „uparci” torysi nie dostrzegą sensu w ich pracy i należycie im za nią nie zapłacą. – Jestem po ich stronie. Jestem z nimi całym sercem, oni mają priorytet – zaznaczył Stewart. I dodał: – Nigdy nie widziałem, żeby było tak źle, odkąd mieszkam w tym kraju. Zrobię wszystko, co mogę, żeby pomóc. Biedne pielęgniarki, jestem po waszej stronie.

- Advertisement -

Rod Stewart oferuje swoim rodakom pomoc w leczeniu – z prywatnych środków

W styczniu tego roku o Rodzie Stewarcie zrobiło się głośno, ponieważ zaproponował on ludziom pomoc w leczeniu za własne pieniądze. Dokładnie chodziło o sfinansowanie rezonansu magnetycznego, który sam zimą wykonał w prywatnej klinice. Po wizycie u lekarza piosenkarz nie wytrzymał i dał upust swojej złości na antenie Sky News, gdzie publicznie zaoferował się także do zapłaty za „10 lub 20 rezonansów” swoich rodaków, by mogli wcześniej uzyskać ewentualną diagnozę. – Nie wiem, jak to rozwiążemy i mam nadzieję, że inni ludzie pójdą w [moje] ślady, ponieważ wydaje się śmieszne, że ta konkretna klinika wykonująca rezonans magnetyczny była pusta. (…) Ja nie potrzebuję rozgłosu. Chcę po prostu robić dobre rzeczy i myślę, że to jest dobre, ponieważ jeśli inni ludzie pójdą w moje ślady, to bardzo mi się to spodoba.

Rod Stewart walczy, ale jest to trudne

Jak powiedział, tak zrobił – w lutym piosenkarz pojawił się w mobilnym oddziale wykonującym rezonans magnetyczny, który zaparkowany został przed jego lokalnym szpitalem Princess Alexandra Hospital w Harlow w hrabstwie Essex. I tam muzyk zapłacił za całodniowe badanie pacjentów przy użyciu nowoczesnej aparatury. Ale, jak przyznaje Rod Stewart, zrobić trzeba znacznie więcej, w czym, jak sam mówi, chętnie znów będzie uczestniczył. – To jest jak walenie głową w mur. Ludzie domagają się rezonansu magnetycznego, jestem gotów zapłacić za 30 lub 40 takich w ciągu kilku godzin, a nie mogę nikogo do tego nakłonić – powiedział rozczarowany piosenkarz. 

A w styczniu na antenie Sky News muzyk nie potrafił opanować nerwów i wezwał torysów do ustąpienia. – Ludzie umierają, ponieważ nie mogą się doczekać na prześwietlenie. (…) Nie proszą o wiele. Osobiście jestem od dawna wyborcą torysów, ale myślę, że ten rząd powinien teraz ustąpić i dać szansę Partii Pracy. Ponieważ w przypadku pielęgniarek to łamie serce – to naprawdę łamie serce. (…) To zły czas dla nas w Wielkiej Brytanii, naprawdę. (…) Zmieńcie ten cho**rny rząd – zaapelował Stewart na antenie. I dodał: – To jest po prostu strasznie smutne. Jestem tak dumny z bycia Brytyjczykiem i nie mogę znieść obecnej sytuacji.

 

 

 

W akcję przeciwko rządowi włącza się były speaker John Bercow 

Co bardzo znaczące, do krytyki Partii Konserwatywnej i sposobu, w jaki „zarządza” ona strajkami, przystąpił też właśnie były speaker Izby Gmin John Bercow. Charyzmatyczny polityk oskarżył Downing Street, że jest obecnie zainteresowane wyłącznie konfrontacją ze związkami i strajkującymi pracownikami z różnych sektorów. Bo przecież, przypomnijmy, w UK strajkuje nie tylko personel NHS, ale też pracownicy biur paszportowych, wykładowcy uniwersyteccy, nauczyciele czy urzędnicy. „Dzisiaj popieram w 100 proc. osoby strajkujące, które walczą z rządem chcącym obniżyć im wynagrodzenie” – zaznacza Bercow na łamach „Daily Mirror”. I nazywa torysów hipokrytami, ponieważ w trakcie pandemii koronawirusa klaskali personelowi NHS i innym kluczowym pracownikom, a teraz demonizują tych samych pracowników, którzy proszą tylko o godziwe wynagrodzenia w trakcie rosnącej inflacji i kryzysu gospodarczego.
 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Znalazłeś pieniądze na ulicy? Lepiej ich nie podnoś – możesz mieć kłopoty z prawem

HMRC potwierdziło wypłatę 301 funtów milionowi mieszkańców Wysp. Kto dostanie pieniądze?

Ryanair ostrzega podróżnych, którzy mają zaplanowane loty w tym tygodniu

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Kamil Klonek spędzi w areszcie 5 miesięcy oczekując na proces

Kamil Klonek stanął w poniedziałek, 8 czerwca 2026 przed Sądem Magistrackim w Southampton, oskarżony o udział w gwałtownych zamieszkach po protestach z 2 czerwca związanych z tragedią Henry’ego Nowaka.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Ryanair dokłada trzy trasy między Polską a Wielką Brytanią. Kiedy ruszą?

Tani przewoźnik zapowiedział uruchomienie trzech nowych tras od końca października 2026 roku.

Państwo przejęło kolejowego giganta. Co zmieni się dla milionów pasażerów?

Govia Thameslink Railway przeszedł pod kontrolę państwowej spółki DfT Operator Limited. Z tego tytułu pasażerowie mogą spodziewać się przywilejów.

Polacy na celowniku po protestach w Southampton. „Boję się, że przyjdą po mnie do domu”

Pan Jarosław brał udział w proteście w Southampton. Jak opowiedział naszej redakcji, nie złamał prawa, jednak dziś do jego drzwi i do drzwi innych uczestników puka policja.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie