Holenderska Rada Zdrowia (Gezondheidsraad) odradza badanie USG w 13. tygodniu ciąży. Chce go wykluczyć ze standardowego zestawu badań prenatalnych. Badanie to jest wykonywane w kierunku poważnych wad wrodzonych u nienarodzonych dzieci. Jednak zdaniem Rady skany wykonywane w tym momencie ciąży często daje niedokładne wyniki. Korzyści z ich rutynowego stosowania nie przewyższają potencjalnych wad. W Polsce jest nadal jedno z ważniejszych badań wykonywanych na początku ciąży.
Dlaczego robi się USG w okolicach 13-go tygodnia?
Przed 2021 rokiem kobiety w ciąży w Holandii zazwyczaj miały pierwsze USG dopiero około 20. tygodnia. Taka sama sytuacja jest w wielu krajach mw tym w UK. Głównym argumentem za wykonywanie badania wcześniej jest to, że dałoby ono rodzicom więcej czasu na podjęcie decyzji w przypadku wykrycia nieprawidłowości. Czy to na przygotowanie się do sytuacji, czy na rozważenie przerwania ciąży.
Co pokazały badania?
Analiza, zlecona przez holenderskie Ministerstwo Zdrowia, Opieki Społecznej i Sportu (VWS), wykazała, że stosunkowo duża liczba nieprawidłowości pozostawała niewykryta podczas skanów w 13. tygodniu. Zdaniem Rady, w porównaniu z liczbą wykonanych badań USG, liczba wykrytych nieprawidłowości była ograniczona. Zdarzały się też zbyt częste błędne rozpoznania nieprawidłowości. A to wymagało dodatkowego badania kontrolnego, by potwierdzić, że w rzeczywistości żadnej wady nie ma.
Wśród niemal 130 tysięcy USG wykonanych w latach 2021–2022, aż 775 dało wynik fałszywie pozytywny. Oznacza to, że aż tyle skanów wykryło nieprawidłowości rozwojowe, których tan naprawdę nie było.
Z kolei w ponad 1100 przypadków przeoczono nieprawidłowości, czyli USG ich nie wykryło. Zdaniem Selmy Tromp, wiceprzewodniczącej Rady Zdrowia, co najmniej 150 z tych przypadków powinno zostać wykrytych już podczas badania w 13. tygodniu.
Zastrzeżenia do samych badań
Analiza nie uwzględniała kosztów wykonywania USG w 13. tygodniu. Eksperci zaznaczyli też, że badanie objęło dane wyłącznie z pierwszego roku funkcjonowania programu. To oznacza, że wyniki mogą wyglądać inaczej w kolejnych latach, w miarę jak osoby wykonujące USG (sonografiści) będą zdobywać większe doświadczenie. Rada Zdrowia podkreśliła, że teraz decyzja o dalszych krokach należy do minister zdrowia.
Co dalej z badaniem?
Minister zdrowia Sophie Hermans (VVD) poinformowała, że USG w 13. tygodniu pozostanie dostępne w ramach programu badawczego co najmniej do 1 stycznia 2028 roku. Jak wyjaśniła, ma to zapewnić ciągłość pracy osobom zajmującym się tym tematem zawodowo. Bardziej szczegółową odpowiedź na zalecenia Rady Zdrowia minister ma przedstawić w późniejszym terminie.
Kiedy badania USG płodu robi się w Polsce?
W ramach programu przesiewowego (nieinwazyjnego), dostępnego dla całej populacji kobiet w ciąży, wykonuje się USG w dwóch głównych terminach:
- między 11. a 14. tygodniem ciąży (tzw. USG genetyczne pierwszego trymestru). To badanie łączone zwykle z badaniami biochemicznymi krwi (PAPP-A, wolna podjednostka beta-hCG),
- między 18.–19. a 22. tygodniem ciąży (tzw. USG połówkowe, drugiego trymestru) — to najbardziej szczegółowe badanie budowy anatomicznej płodu.
Ten pierwszy termin w Polsce odpowiada podważanemu przez Holandię USG w 13. tygodniu. W Polsce jest ono od dawna elementem rutynowej opieki prenatalnej i pozostaje refundowane. Także dla przyszłych rodziców jest to jedno z ważniejszych badań w czasie ciąży i pierwszy raz kiedy mogą zobaczyć dziecko.
