Ryanair ugiął się pod naciskiem pracowników i zgodził się na negocjacje

Ryanair zgodził się na nadanie swoim pracownikom dodatkowych praw po tym, jak ujawniono, w jakich warunkach muszą oni pracować.

Kierownictwo irlandzkiego taniego przewoźnika uznało roszczenia swoich pracowników, którzy domagali się renegocjacji swoich kontraktów, o czym jednak firma w ogóle nie chciała słyszeć. Szef linii lotniczych Ryanair powiedział kiedyś nawet, że "prędzej obetnie sobie ręce niż usiądzie do rozmów ze związkami".

To już jutro – spotkanie Theresy May z premierem Mateuszem Morawieckim w Warszawie

- Advertisement -

Jednak w piątek kierownictwo przewoźnika uznało roszczenia pilotów, którzy narzekali na "toksyczną atmosferę" w pracy. Powodem tego była groźba strajku, który piloci zapowiedzieli właśnie na dzisiaj. Oferta rozmów została rozszerzona na pozostałych członków załogi samolotów po tym, jak ujawniono praktyki stosowane przez firmę.

Pracownicy firmy musieli pracować 5 godzin dziennie za darmo, a zapłatę otrzymywali tylko za godziny spędzone w powietrzu. Czyli za cały czas spędzony na ziemi, nawet podczas opóźnień, pracownicy nie otrzymywali ani grosza. Osoby zatrudnione przez zewnętrzne agencje mają jeszcze gorzej, ponieważ muszą oddać firmie 2 tys. funtów za szkolenie, które odbyli. Jeśli pracownik zwolni się w ciągu 15 miesięcy od rozpoczęcia pracy, musi oddać firmie 175 funtów.

Sprawą Ryanaira zainteresowała się także premier Theresa May, która zaznaczyła stanowczo, że nie ma "żadnego sensownego wytłumaczenia" dla stosowania takich praktyk przez kierownictwo firmy.

 

 

 

Brytyjski dziennik "Daily Mail" opisał kilka przypadków, w których pracownicy firmy opisywali warunki, jakie tam panują. Twierdzili oni, że w samolotach często było zimno i tak jasno, że wielu pasażerów nie mogło zmrużyć oka. Pracownicy musieli liczyć się także z tym, że zostaną przeniesieni do innego kraju, jeśli cel sprzedażowy nie został przez nich osiągnięty.

 

„Ryanair nie traktuje nas jak ludzi”, „to mała Korea Północna” – pracownicy irlandzkich linii przerwali milczenie

 

"To było jak mała Korea Północna. Osoby, które narzekały na warunki pracy, w tajemniczych okolicznościach znikały z pracy. Według mnie jest to forma współczesnego niewolnictwa i kierownictwo firmy powinno się wstydzić za takie praktyki" – powiedział jeden z członków załogi Ryanaira latający w Dublinie.

Jednak wczoraj firma postanowiła usiąść do rozmów ze związkami zawodowymi pilotów z Niemiec, Irlandii i Portugalii.

PILNE: Piloci Ryanaira odwołali strajk, który planowali przed Świętami Bożego Narodzenia!

"Krok ten doprowadzi do tego, że wraz z nadejściem nowego roku, zaczniemy rozmawiać także ze związkami zawodowymi z pozostałych krajów Unii Europejskiej" – czytamy w oświadczeniu przewoźnika.

 

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Koniec pobłażania dla nieuczciwych landlordów. Grożą im kary do 7000 funtów

Ustawa o prawach najemców daje councilom prawo do nakładania kar na landlordów za wynajmowanie nieruchomości stwarzającej zagrożenia.

Spadają ceny paliwa. Ile zapłacimy za benzynę i olej napędowy?

W Wielkiej Brytanii spadają ceny paliwa. Benzyna potaniała o 5 pensów od szczytu wojny w Iranie, a olej napędowy potaniał o 17 pensów.

Dlaczego Szkoci kibicują każdemu, tylko nie Anglii?

Skąd wzięło się hasło „Anyone But England” i dlaczego podczas mundialu Szkoci tak chętnie kibicują przeciw Anglii?

Ekstremalne upały w UK. Czy uda się uniknąć blackoutu?

Rekordowe upały w UK pojawią się w środę i czwartek. Wydano czerwone alerty. Czy Wielkiej Brytanii uda się uniknąć blackoutu?

W środę 40°C. Czy padnie rekord temperatury w Wielkiej Brytanii?

MetOffice ostrzega przed falą upałów, która przetoczy się przez...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie