Fot: Facebook
Z powodu obfitych opadów śniegu proces w sprawie Marcina R. oskarżonego o zgwałcenie i zamordowanie 21-letniej Libby Squire nie może dojść do skutku. Termin rozprawy był już dwukrotnie przekładany, ponieważ ławnicy nie byli w stanie dotrzeć do sądu.
Atak zimy opóźnia działania brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości w sprawie Polaka, "rzeźnika z Hull", który zaprzecza oskarżeniom dotyczącym morderstwa i gwałtu dokonanego na 21-letniej studentce, Libby Squire. Z powodu fatalnych warunków atmosferycznych w Sheffield postępowanie sądowe w tej sprawie zaplanowane na czwartek zostało odwołane, a dzień później podobną decyzję podjęto w sprawie kolejnego, piątkowego terminu. Obfite opady śniegu uniemożliwiły trójce członków ławy przysięgłych dotarcie do sądu Sheffield Crown Court.
Proces w sprawie polskiego "rzeżnika z Hull" opóźniony z powodu ataku zimy
Prowadząca tę sprawę sędzina Lambert przeprosiła wszystkich zgromadzonych w gmachu sądu za te niedogodności i wyraziła nadzieje, że kolejne rozprawa zaplanowana na dzisiaj, na poniedziałek 18 stycznia 2021, na godzinę 10:30 dojdzie ostatecznie do skutku. Z pewnością te wszystkie opóźnienia odbiją się na rozpisanym na cztery tygodni grafiku tego procesu.
Podczas pierwszej rozprawy w tej sprawie, która miała miejsce w minioną środę 13 stycznia 2021 roku w Sądzie Koronnym w Sheffield usłyszeliśmy, że nasz rodak w dniu 31 stycznia miał "krążyć" w poszukiwaniu swojej ofiary w studenckiej dzielnicy Hull. Trafił właśnie na 21-letnią studentkę na rogu Haworth Street i Beverley Road. Kobieta miała znajdować się pod wpływem alkoholu i być zdenerwowana.
Dwie rozprawy w Sheffield Crown Court zostały odwołane z powodu obfitych opadów śniegu
Według prokuratury R. miał zauważyć dziewczynę, śledzić ją idąc ulicę do Beresford Avenue. Kamery CCTV nagrały jak ofiara wsiada do samochodu Polaka na Haworth Street. Kolejne nagranie miejskiego monitoringu pokazuje ich przybywających na Oak Road Playing Fields, gdzie miało dojść do zbrodni.
Przypomnijmy, już wcześniej Polak został skazany za przestępstwa związane między innymi z prześladowaniem seksualnym. Paweł R. został skazany na osiem i pół roku więzienia. Mieszkający w Hull ojciec dwójki dzieci, przyznał się do podglądania obcych kobiet w trakcie, gdy chodziły po domu w bieliźnie lub uprawiały seks, a także do dokonania kilku włamań i masturbowania się w miejscach publicznych. Podczas włamań Polak zostawiał w domach odpakowane kondomy, a także dokonywał kradzieży.
- DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ: Postawiono nowe zarzuty Pawłowi R. z Hull – w sumie Polak miał popełnić 12 przestępstw!
"Zboczeniec z Polski" i "seksualny drapieżnik" – tak o naszym rodaku piszą brytyjskie gazety
Co jednak szokujące, oprócz gotówki i wartościowych przedmiotów takich jak laptop, przenośne głośniki czy czytnik e-booków, mężczyzna zabierał także erotyczne zabawki, ubrania i prywatne zdjęcia okradanych kobiet. Do przestępstw miało dochodzić w przeciągu 18 miesięcy, między 2017 i 2019 r. Więcej na ten temat pisaliśmy w tym artykule: "Jest wyrok dla 25-letniego Pawła R. z Hull! „Seksualny drapieżnik” został skazany na 8,5 roku więzienia!"
W ekskluzywnym wywiadzie udzielonym portalowi "Hull Live" kobieta, będąca ofiarą Pawła R., którego media na Wyspach określają jako "chorego zboczeńca", opowiada o swoich przeżyciach. Pragnąca zachować anonimowość ofiara Polaka mówi, że nigdy nie zapomni momentu, gdy z przerażeniem uświadomiła sobie, że R. głęboko wpatruje jej się w oczy, gdy kochała się ze swoim ówczesnym chłopakiem. Więcej na ten temat pisaliśmy tu: "On zniszczył moje życie" – ofiara "chorego zboczeńca" z Polski opowiada o swoich przeżyciach.
POBIERZ aplikację "Polish Express" na swój telefon z Androidem – KLIKNIJ TUTAJ!

