Era „masywnych” podwyżek cen domów w Wielkiej Brytanii może dobiegać końca. Według starszego ekonomisty z Office for Budget Responsibility "siły napędzające [ceny domów] w górę będą znacznie słabsze".
David Miles zasiada w jednej z najważniejszych komisji Office for Budget Responsibility, a więc organie nadzorującym wydatki z budżetu państwa. Na łamach „Guardiana” przytoczono jego wypowiedzi na temat cen nieruchomości w Wielkiej Brytanii i jego zdaniem czas wysokich podwyżek w tym zakresie dobiega końca. W jaki sposób uzasadnił swoją opinię? Jego zdaniem jednym z głównych czynników, które zmniejszają prawdopodobieństwo niekontrolowanego wzrostu cen domów, jest wzrost liczby osób pracujących z domu. Wzrost liczby ludzi wykonujących swoje obowiązki służbowe zdalnie od czasu wybuchu pandemii dał większe możliwości wyboru miejsca zamieszkania, co miało znaczny wpływ na sytuację na rynku nieruchomości w UK.
Jak będzie kształtowała się sytuacja na rynku nieruchomości w UK w przyszłości?
Miles, który zasiadał również w komitecie polityki pieniężnej Banku Anglii, dodał, że wolniejszy wzrost liczby ludności i zmiany w kosztach kredytu – a mianowicie koniec ery rekordowo niskich stóp procentowych – to dwie inne siły, które ukształtują rynek mieszkaniowy w Wielkiej Brytanii i ceny nieruchomości nie tyle w perspektywie lat, ile dekad.
– Podejrzewam, że siły napędzające [ceny domów] w górę będą znacznie słabsze w ciągu najbliższych 40 lat niż w ciągu ostatnich 40 lat – powiedział w przemówieniu na konferencji Economic Statistics Centre of Excellence w Londynie. – Jeśli już, ta niezwykła epoka ogromnych wzrostów cen domów może dobiegać końca – uzupełniał.
Ceny będą spadać czy rosnąć w perspektywie kolejnych dekad?
Miles powiedział, że ceny domów wzrosły szczególnie szybko w Wielkiej Brytanii w porównaniu z innymi krajami w Europie, ponieważ kraj ten mocno ucierpiał z powodu słabszej podaży mieszkań, a także większego spadku realnych stóp procentowych.
Jak dalece przewidywania Milesa okażą się trafne? To się okaże. Warto jednak zaznaczyć, iż brytyjski rynek mieszkaniowy często zachowywał się zupełnie inaczej, niż przewidywali eksperci. W 2016 roku przewidywano, że ceny domów spadną, jeśli Wielka Brytania zagłosuje za Brexitem, a następnie na początku pandemii na początku 2020 roku pojawiły się prognozy katastrofy na rynku nieruchomości. W obu przypadkach eksperci nie mieli racji, a wartość nieruchomości tylko wzrosła.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Imigranci sezonowi potrzebni w UK do uniknięcia kryzysu żywnościowego
