Jak donosi "Guardian" w ekskluzywnym materiale, lokalne władze w Londynie planują przejąć domy rosyjskich oligarchów, a następnie przeznaczyć je na niedrogie mieszkania dla mieszkańców stolicy.
Domy nabyte za "brudne pieniądze" w najbogatszych częściach Londynu mogą zostać przejęte i przekształcone w niedrogie mieszkania w ramach planów zakładanych przez władze londyńskiego councilu w Westminsterze. Nieruchomości w Belgravii, Knightsbridge i Mayfair zostały nabyte w celu "wyprania" pieniędzy rosyjskich oligarchów i teraz lokalne władze badają możliwości udowodnienia, iż są wykorzystywane niezgodnie z ich przeznaczeniem. Droga prawna do przejęcia tych domów nie będzie łatwa, jak czytamy w brytyjskiej prasie. Problemem będzie brak przejrzystości w zakresie własności nieruchomości oraz brak kontroli rejestracji firm, ale władze w Westminsterze wydają się zdeterminowane, aby osiągnąć swój cel. Z jednej strony chodzi o zapewnienie dodatkowych nieruchomości w ramach "affordable housing", a także o "zwalczanie reputacji brytyjskiej stolicy jako europejskiego centrum prania pieniędzy".
Liczba nieruchomości w Westminster zarejestrowanych na właścicieli w Wyspy Jersey i Rosji wzrosła odpowiednio o 300% i 1200% od 2010 roku.
Czy uda się przejąć domy oligarchów w Londynie?
Westminster bada możliwość zastosowania nakazu przymusowego zakupu nieruchomości zarejestrowanej na Seszelach, której właściciel zalega z podatkiem komunalnym. Według badaczy z Transparency International UK (TIUK) Rosjanie oskarżeni o korupcję lub powiązania z Kremlem od 2016 roku kupili w Westminsterze nieruchomości warte prawie 430 mln funtów – więcej niż w jakimkolwiek innym obszarze Wielkiej Brytanii.
Władze councilu planują "zaatakować" te domy, które zostały nabyte za "brudne pieniądze" lub "pieniądze wątpliwego pochodzenia". Rada definiuje brudne pieniądze jako środki uzyskane z działalności przestępczej, w tym przekupstwa, kradzieży środków państwowych i nadużycia urzędu publicznego. Pieniądze wątpliwego pochodzenia to pieniądze, w przypadku których nie ma lub jest ograniczona przejrzystość sposobu pozyskania takich funduszy, często związane ich pochodzenie związane jest z korzystaniem z rajów podatkowych lub wymyślnymi konstrukcjami korporacyjnymi w celu uniknięcia zapłacenia podatku.
Władze w Westminsterze już mają plan jak to zrobić
"Brudna tajemnica Westminsteru była znana od wielu lat" – komentował radny Adam Hug z Partii Pracy. "Ludzie u władzy zbyt długo odwracali wzrok, gdy pieniądze wątpliwego pochodzenia płynęły do Londynu, a szemrani inwestorzy korzystali z naszych stosunkowo luźnych przepisów. Potrzeba było wojny na Ukrainie, aby ponownie skupić uwagę na inwestycjach oligarchów i tym, czym stał się Londyn (…)."
