Żyjący w Ballymena, w Irlandii Północnej, bezdomny Polak miał przy sobie imitację broni i noże – jak tłumaczył – dla własnego bezpieczeństwa, gdyż ktoś mu powiedział, że to miasto „nie jest najlepszym miejscem dla imigrantów”.
Przejeżdżający obok bezdomnego 30-latka przypadkowi ludzie zobaczyli, jak Polak siedząc przy Albert Place trzyma w prawej ręce broń i patrzy na nią. Wtedy też zdecydowali się wezwać policję.
Uzbrojony Polak
Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce i przeszukali Polaka, znaleźli przy nim atrapę broni (pistolet na sprzężone powietrze) i trzy noże w plecaku. 30-latek znajduje się obecnie w więzieniu, gdzie przez połączenie wideo usłyszał zarzuty od Ballymena Magistrates’ Court. Mężczyzna został uznany winnym posiadania imitacji broni palnej oraz noży w przestrzeni publicznej.
Prokurator, który przesłuchiwał Polaka, powiedział, że usłyszał od niego, iż „broń nie była prawdziwa”. Oskarżony powiedział także policji, że broń „robiła hałas” i że miał ją przy sobie „dla obrony własnej, aby odstraszyć napastników, gdyby został zaatakowany”. Z kolei noże miał zamknięte w metalowym pudełku z zamkiem, które trzymał w plecaku wraz z rzeczami osobistymi, gdy „poproszono go o to, aby opuścił miejsce zamieszkania”.
Obrona Polaka
Obrońca 30-letniego Polaka argumentował, że nasz rodak był bezdomny w czasie zatrzymania. Pracował jednak w Ballymena, gdzie mieszka od 2018 roku i „wysyłał wszystkie swoje zarobki rodzinie w Polsce”. Prawnik dodał, że nasz rodak: „Słuchał ludzi ze swojej społeczności – Polaków, którzy mu mówili, że Ballymena nie jest najlepszym miejscem dla imigrantów”.
Obrońca powiedział, że Polak miał nadzieję na znalezienie awaryjnego lokum, a „imitację broni miał dla obrony własnej, i dzięki temu czuł się bezpieczniej”. Adwokat dodał też, że nasz rodak „nie zdawał sobie sprawy ze znaczenia, szczególnie w Irlandii Północnej, posiadania pistoletu na sprężone powietrze, patrzenia na niego podczas siedzenia na ławce, jednak teraz już zdaje sobie z tego sprawę”. Polak otrzymał wyrok pięciu miesięcy więzienia, jednak w areszcie spędził już cztery miesiące.
