Fot. Getty
Prawie milion ludzi ucierpiało w piątek z powodu niespodziewanej przerwy w dostawie prądu na dużych obszarach Anglii i Walii. Awaria objęła zarówno domy mieszkalne, jak i sieć transportu publicznego. Ofgem domaga się szczegółowych wyjaśnień.
National Grid poinformowało, że przyczyną awarii były problemy z dwoma generatorami energii – problemy zostały już jednak rozwiązane. Awarie odnotowano w znacznej części Anglii i Walii.
Jak podaje BBC, około godziny 21:00 ponad tysiąc pasażerów utknęło na stacji King's Cross, a London North Eastern Railway i National Rail odradzały podróżowanie do końca dnia. Nagły brak prądu spowodował opóźnienia i odwołania pociągów. Sygnalizacja świetlna w niektórych obszarach również przestała działać. Utrudnienia komunikacyjne trwały przez większość piątkowego wieczoru. Ludzie mieli ogromne problemy z dotarciem do domów czy innych celów podróży.
Zobacz koniecznie: Szczęście w nieszczęściu – Polak zgubił w hotelu portfel z 11 tysiącami funtów!
Poinformowano, że w obszarze Western Power Distribution awaria dotknęła około 500 000 osób – w tym 44 500 osób w Walii. Northern Powergrid oświadczyło, że 110 000 klientów straciło zasilanie między godziną 17:10 a 18:00. Z kolei Electricity North West powiedziało, że co najmniej 26 000 osób zostało bez prądu na północnym zachodzie Anglii. Rzecznik UK Power Networks powiedział, że w Londynie i na południowym wschodzie ucierpiało 300 000 osób.
Ofgem poinformowało, że poprosiło już o „szczegółowy raport z National Grid, abyśmy mogli zrozumieć, co poszło nie tak i zdecydować, jakie dalsze kroki należy podjąć”.
Czytaj także: Kierowco, UWAŻAJ! Na tych ulicach dostaniesz mandat [RANKING]
