Dyrektor generalny Ryanaira Michael O'Leary znany jest z prostolinijności i ciętego języka. Właśnie wyznał w mediach, że jego zdaniem Brytyjczykom sprzedano „stek kłamstw”, które doprowadziły do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jednak żeby nie było tak ponuro, szef popularnej linii lotniczej jest przekonany o tym, że Brytyjczycy najdalej za 15 lat z powrotem dołączą do wspólnotowego jednolitego rynku.
Szef Ryanaira nie oszczędza Brytyjczyków
Dyrektor generalny Ryanaira Michael O'Leary jest znanym, a można by nawet powiedzieć, że zaciekłym krytykiem Brexitu, o czym od czasu do czasu chętnie przypomina. Taka okazja nadarzyła się właśnie w trakcie spotkania zorganizowanego przez Bloomberg, gdzie O'Leary nie szczędził Brytyjczykom słów krytyki. – Wszystko, co zostało obiecane ludności Wielkiej Brytanii, słoneczne wyżyny i możliwość zawierania transakcji handlowych na całym świecie, okazało się stekiem kłamstw – powiedział bez ogródek szef Ryanaira.
Ale żeby nie dać się zawładnąć pesymizmowi, Michael O'Leary pokazał także, że w zasadzie widzi w tej sytuacji pewne światełko w tunelu. Otóż jego zdaniem Wielka Brytania ma dużą szansę ponownie przyłączyć się do wspólnotowego jednolitego rynku, za nawet 15 lat, gdy tylko umrze większość starszych zwolenników Brexitu. – W ciągu najbliższych pięciu do dziesięciu lat spora liczba zwolenników Brexitu umrze, ponieważ ich średni wiek wynosi ponad 70 lat. Młodsi ludzie są obecnie znacznie bardziej proeuropejscy – doprecyzował szef Ryanaira.
Michael O'Leary nie przepada za Borisem Johnsonem
Po raz kolejny Michael O'Leary skierował słowa krytyki pod adresem Borisa Johnsona, który był jednym z architektów Brexitu, a następnie jednym z jego głównych, choć dosyć nieudolnych, egzekutorów. Irlandzki biznesmen stwierdził, że Boris Johnson jest „osobą oderwaną od rzeczywistości”, która nie rozumie, że opuszczenie Unii Europejskiej będzie miało w ostatecznym rozrachunku negatywne konsekwencje dla dobrobytu Wielkiej Brytanii. – Mylnie założyliśmy, że na czele rządu, pod kierownictwem Borisa Johnsona, będą stali ludzie kompetentni.
Michael O'Leary przyznał natomiast, że pokłada więcej nadziei w Rishim Sunaku, jako premierze i Jeremy'm Huncie, jako Ministrze Skarbu. Jednocześnie jednak zdążył obrazić minister odpowiedzialną za lotnictwo – baronową Vere, którą nazwał „nie najinteligentniejszą”.
Brexit to „najgłupszy pomysł od 100 lat”
Jak wspomnieliśmy wyżej, Michael O'Leary był, jest i prawdopodobnie zawsze będzie zaciekłym krytykiem Brexitu, który przecież utrudnił mu prowadzenie biznesu na Wyspach. Jednego razu szef Ryanaira nazwał wręcz wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej „najgłupszym pomysłem od 100 lat”. O'Leary nie ma też wątpliwości, że Brexit znacząco przyczynił się do odczuwanych przez branżę lotniczą od wielu miesięcy braków kadrowych. Kilka miesięcy temu biznesmen powiedział w rozmowie z BBC Radio 4, że gdyby nie prowadzona przez UK polityka imigracyjna, to nie byłoby tak długotrwałych niedoborów kadrowych w branży lotniczej, przekładających się na utrudnienia dla podróżnych, w tym na ogromne kolejki, odwołane i opóźnione loty czy problemy z odzyskaniem bagażu.
Pomógłby uproszczony system wizowy
W tej samej rozmowie z BBC radio 4 Szef Ryanaira wskazał, że nie miałby problemu, żeby obsadzić pracownikami z kontynentalnej Europy te miejsca pracy, których nie jest w stanie obsadzić pracownikami brytyjskimi, ale że nie może tego zrobić z powodu problemów z uzyskaniem wiz dla kandydatów z UE. Jednym z rozwiązań w tym zakresie byłoby oczywiście wprowadzenie ułatwień wizowych, które pomogłyby złagodzić utrudnienia w podróżach lotniczych. – Mogę zatrudnić tysiące osób z Portugalii, Włoch, Francji, Niemiec za dokładnie takie same pieniądze, jakie płacę w Wielkiej Brytanii, ale po prostu nie mogę obecnie dać im pracy w Wielkiej Brytanii. I mamy w tej chwili dziwną sytuację, w której w Wielkiej Brytanii mogę uzyskać wizy, aby sprowadzić Marokańczyków do pracy jako personel pokładowy. Ale nie mogę uzyskać wiz dla Portugalczyków, Włochów lub słowackiej młodzieży. Potrzebujemy jedynie trochę zdrowego rozsądku i praktycznego podejścia do tego, w jaki sposób wdrażamy Brexit – powiedział O'Leary. I dodał: – W Wielkiej Brytanii nie ma wystarczającej liczby osób chętnych do wykonywania takiej pracy (…), szczególnie w szczytowym okresie letnim i zwłaszcza na lotniskach. Personel obsługujący lotniska i pracownicy ochrony lotniska naprawdę mają trudności z rekrutacją, szczególnie na południowym wschodzie, na lotniskach takich jak Gatwick, Heathrow i Manchester.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
HMRC potwierdziło wypłatę 301 funtów milionowi mieszkańców Wysp. Kto dostanie pieniądze?
Oto najlepiej płatne zawody w UK, które nie wymagają dyplomu
Ryanair ostrzega podróżnych, którzy mają zaplanowane loty w tym tygodniu
