Fot. Getty
Pewna Brytyjka zaczęła podejrzewać, że coś dzieje się w okolicy jej domu i postanowiła zamontować kamerę, by to sprawdzić. Jakież było jej zdziwienie, gdy odkryła, że w ogrodzie, jak gdyby nigdy nic, relaksowali się jej sąsiedzi, gdy ona chodziła do pracy.
Brytyjka, która postanowiła pozostać anonimowa, podzieliła się z internautami swoim złym doświadczeniem z sąsiadami. Młoda kobieta, mieszkająca w domu, ale w sąsiedztwie bloków mieszkalnych, zauważyła, że w jej ogrodzie niektóre rzeczy zmieniają miejsce Podejrzewając, że ktoś może się kręcić w okolicach jej domu, kobieta ukryła pod rynną kamerę. Jak się okazało – Brytyjka miała nosa, ponieważ wideo odkryło przed nią całą prawdę. Okazało się, że gdy ona chodziła do pracy, sąsiedzi przeskakiwali mur i oddawali się w jej ogrodzie relaksowi – wykorzystując przy tym jej meble ogrodowe. „Wróciłam dziś wieczorem do domu po pracy (pracuję na późną zmianę) i znalazłam dwa niedopałki papierosów w pobliżu miejsca, gdzie siadam. Sprawdziłam, co jest na kamerze i zobaczyłam, jak sąsiedzi wspinają się na moje ogrodzenie i siedzą w moim ogrodzie od 14:00 do 20:00, korzystając z moich krzeseł i stołu”.
Sąsiedzi w UK potrafią nastręczyć problemów
Niestety młoda Brytyjka przypuszcza, że przyłapani na gorącym uczynku sąsiedzi już od dawna zakradają się w okolice jej domu i korzystają z jej rzeczy, gdy ona chodzi do pracy. Prawdopodobnie zaczęli tak robić, jak tylko w UK zrobiło się cieplej, a oni sami, z uwagi na to, że mieszkają w blokach bez ogrodu, nie mają gdzie wypoczywać. Poszkodowana kobieta przyznała też w sieci, że nie jest trudno zauważyć, kiedy nie ma jej w dom, ponieważ jeździ ona do pracy samochodem, co każdego dnia wyraźnie widać i słychać. Brytyjka zmartwiła się także, że jako singielka nie bardzo wie, co z tym zrobić, bo nie chce wchodzić z sąsiadami w konflikt i robić sobie wrogów. Z drugiej strony nie może pozwolić, żeby ktoś naruszał prywatną przestrzeń wokół jej domu.
