Fot. Getty
Naukowcy w Wielkiej Brytanii sprawdzą efekty podania pacjentom szczepionek dwóch różnych producentów. Będzie to pierwsze badanie tego typu na świecie.
Choć doraźne zezwolenie na miksowanie szczepionek wydało niedawno Amerykańskie Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób, to dotychczas nikt jeszcze nie przebadał skutków takiego postępowania. Do testów w zakresie podawania pacjentom szczepionek dwóch różnych producentów przystąpią dopiero Brytyjczycy, którzy sprawdzą odpowiedź immunologiczną organizmu po podaniu jednej dawki szczepionki Pfizer i jednej dawki szczepionki AstraZeneca. Kolejność podawania tychże preparatów będzie zmieniana, a czas pomiędzy kolejnymi dawkami został ustalony na 4-12 tygodni.
Miksowanie preparatów ma usprawnić szczepienia na całym świecie
Jak informują brytyjscy naukowcy, celem badania nad miksowaniem szczepionek ma być ustalenie, czy podanie człowiekowi dwóch różnych preparatów jest bezpieczne i skuteczne. Jeśli wyniki badania dadzą pozytywne rezultaty, to na całym świecie będzie można podawać pacjentom szczepionki różnych producentów, a tym samym bardziej elastycznie reagować w razie wystąpienia braków. – Pierwszych rezultatów spodziewamy się w czerwcu lub gdzieś w okolicy czerwca – poinformował Matthew Snape, wakcynolog z Oksfordu, który stoi na czele badania z udziałem ponad 800 ochotników na terenie Londynu, Birmingham, Liverpoolu i kilku innych miast UK.
Z kolei Nadhim Zahawi – minister koordynujący program szczepień w UK dodał: – To niezwykle ważne badanie kliniczne, które dostarczy nam istotnych dowodów w zakresie bezpieczeństwa tych szczepionek, gdy są stosowane na różne sposoby. Nic nie zostanie dopuszczone do szerszego stosowania, o ile naukowcy i organ regulacyjny nie będą absolutnie pewni, na podstawie przeprowadzonego badania, stanowiącego część naszego programu rozprowadzania szczepionek, że takie podejście jest bezpieczne i skuteczne.
