Sadiq Khan chce podnieść Council Tax w Londynie o około 20 funtów rocznie. Decyzję tłumaczy odmową rządu ws. „odpowiedniego finansowania” transportu publicznego w stolicy.
Burmistrz Londynu zaznaczył, że podwyżka Council Tax w stolicy „nie jest tym, czego chce”, jednak jest „zmuszony iść tą drogą” ze względu na brak długoterminowej umowy finansowania Transport for London (TfL).
- Przeczytaj koniecznie: Decyzje Home Office wobec posiadaczy pre-settled status zostanie zaskarżona do sądu
Podwyżka Council Tax w Londynie
Ministerstwo Transportu wcześniej „wielokrotnie wykazywało swoje zaangażowanie” we wspieraniu TfL podczas pandemii, zapewniając „ponad 4 miliardy funtów na finansowanie kryzysowe”. Burmistrz stolicy twierdzi jednak, że finansowanie (długoterminowe) transportu publicznego w Londynie przez rząd jest niewystarczające.
Trzyletnia podwyżka Council Tax przyniosłaby szacunkowo 172 miliony funtów rocznie. Ponadto Sadiq Khan planuje podnieść wiek uprawniający do bezpłatnych przejazdów. Proponuje zlikwidowanie tańszych taryf poza godzinami szczytu na przejazdy metrem między strefą 1 a Heathrow i podniesienie depozytu aktywacyjnego karty Oyster z 5 funtów do 7 funtów.
Khan ponownie zaapelował do rządu, aby „zwrócił 500 milionów funtów londyńczyków płaconych co roku w podatku akcyzowym od pojazdów, który jest obecnie wykorzystywany w całości do utrzymania dróg poza Londynem”.
Londyn w szachu
– Rząd nadal odmawia odpowiedniego finansowania TfL, a ministrowie skutecznie trzymają Londyn dla okupu, grożąc wstrzymaniem jakiegokolwiek awaryjnego finansowania, chyba że londyńczycy uzyskają jeszcze większe dodatkowe dochody dla TfL. Są one na szczycie zmian wymuszonych w Londynie w zeszłym roku, kiedy po raz pierwszy przyznano finansowanie krótkoterminowe”.
Poprzednia umowa o finansowaniu między rządem a TfL miała wygasnąć w sobotę, 11 grudnia, ale została przedłużona do piątku.
