Czy to koniec Britain First?

Wygląda na to, że Britain First wreszcie się doigrało. Losy radykalnie nacjonalistycznej i skrajnie prawicowej partii zależą od wyroku sądu. Lider Britain First twierdzi, że jego ugrupowanie „stawia czoła wyzwaniu, które może położyć kres jego istnieniu”.

O jaką sprawę chodzi? Członkowie Britain First zasłynęli z organizowania „chrześcijańskim patroli”. Silni grupą kilkudziesięciu dobrze zbudowanych Brytyjczyków maszerowali po dzielnicach zamieszkałych głównie przez mniejszości narodowościowe i etniczne przypominając wszystkim, że Zjednoczone Królestwo należy do nich. Nierzadko przy tej okazji szukali zaczepki albo wkraczali do meczetów pełnych modlących się wiernych tylko po to, żeby zrobić rozróbę. Filmy z tych akcji nierzadko można było potem obejrzeć na ich kanale w serwisie YouTube.

Wszystko wskazuje na to, że już wkrótce będą musieli zmienić swój model działalności, ponieważ przedstawiciele policji w hrabstwie Bedfordshire złożyli wniosek do sądu o wydanie całkowitego zakazu wstępu do muzułmańskich świątyń na terenie Walii i Anglii przez (przynajmniej!) kolejne trzy lata. Rozporządzenie może dotyczyć również wszystkich dzielnic zamieszkałych przez imigrantów z Azji, a także centrum Luton, które według członków Britain First jest wylęgarnią islamskiego ekstremizmu). Dodatkowo ugrupowanie będzie potrzebowało odpowiednich zezwoleń wydawanych przez policję, aby móc urządzać swoje manifestacje

- Advertisement -

ZOBACZ TAKŻE – Wsadzili do tej samej celi napastnika i jego ofiarę. Skończyło się tragedią

Losy tej sprawy mają się rozstrzygnąć w przyszłym miesiącu. Przedstawiciele ugrupowania są zdania, że od decyzji sądu zależą dalsze losy Britain First. Paul Golding nie ma wątpliwości, że jeśli sąd przychyli się do wniosku wystosowanego przez policję dalsza działalność jego partii będzie po prostu niemożliwa. „Jeśli policja w Luton postawi na swoim to nic nie zatrzyma władz w innych miastach przed podjęciem tego typu działań” – tłumaczy.

„W praktyce oznacza to, że legalnie działającej partii zostanie uniemożliwiona jakakolwiek aktywność.” Czy działalność Britain First jest tak całkiem legalnie okaże się w przyszłości – Golding i jego zastępczyni i medialna twarz ugrupowania, Jayda Fransen, mają swoje kłopoty. W sądzie rozpatrywane osobne sprawy.

ZOBACZ TAKŻE – Nieuczciwy landlord “upchnął” 26 osób w nielegalnych ruderach z trzema łazienkami

Szef policji w Bedfordshire Mike Colbourne podkreśla, że rozporządzenie nie ma wymiaru politycznego. „Nakaz o który się staramy ma zapewnić bezpieczeństwo ludziom, którzy mieszkają tam, gdzie odbywają się akcje Britain First”.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Morrisons zamyka 100 sklepów. Setki pracowników w UK zagrożonych utratą pracy

Morrisons zamyka 100 sklepów – co to oznacza dla lokalnych społeczności, pracowników, mieszkańców osiedli. Gdzie i jakie sklepy będą likwidowane?

Fachowiec bez głosu to fachowiec bez awansu. Jak nowoczesne technologie pomagają Polakom zarabiać więcej za granicą

Za granicą liczą się nie tylko umiejętności. Coraz częściej o lepszej pracy i wyższych zarobkach decyduje skuteczna komunikacja.

Obniżka VAT oraz darmowe przejazdy autobusami dla dzieci. Co oznacza ogłoszony dziś plan rządu na kryzys?

Obniżka VAT na atrakcje oraz darmowe bilety dla dzieci - co wprowadza plan rządu na kryzys? Czy "Great British Summer Savings” sprawi, że w UK będzie taniej? Czy Polacy skorzystają na ulgach?

Nowe opłaty na lotnisku w Edynburgu. Kierowcy: „To przesada”

Popularny szkocki port lotniczy postanowił podnieść opłatę za krótki postój w strefie drop-off.

Emerytalna bomba w UK! Nawet 19 mln osób bez zabezpieczenia na starość

Brytyjska Komisja ds. Emerytur ostrzega: miliony ludzi boleśnie zderzą się z rzeczywistością po zakończeniu pracy zawodowej.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie