Dlaczego artykuły spożywcze w UK nie tanieją? Oto 5 powodów takiego stanu rzeczy

W zeszłym roku wojna na Ukrainie miała decydujący wpływ na wzrost cen zarówno energii, jak i żywności. Sytuacja na globalnych rynkach od tamtego czasu się ustabilizowała, więc dlaczego ceny w brytyjskich sklepach nie spadają?

W Wielkiej Brytanii ceny żywności są obecnie aż o 19% wyższe niż jeszcze rok temu. To, co jeszcze kilka miesięcy temu kupowaliśmy za 50 funtów, teraz kosztuje 60. Powodem takiego stanu rzeczy jest rosyjska inwazja na Ukrainę. Bezpośrednio spowodowała gwałtowny wzrost cen zboża, oleju słonecznikowego i nawozów. Obawy o zakłócenia w dostawach wywołały podobne podwyżki cen innych artykułów spożywczych. ONZ stwierdziło, że światowe ceny hurtowe mięsa, nabiału, zboża, olejów i cukru wzrosły średnio o około 20% po inwazji, ale od tego czasu zdążyły już spaść.

Czemu tego nie widać na sklepowych półkach? Oto pięć rzeczy, które pomogą wyjaśnić, co się dzieje:

- Advertisement -

1. Czynniki związane z ogólną koniunkturą i sytuacją w UK

Produkcja żywności i handel detaliczny to branże szczególnie energochłonne. Niektóre firmy, bez dostępu do takiego samego poziomu wsparcia rządowego jak gospodarstwa domowe, odnotowały ponad trzykrotny wzrost rachunków.

Koszty personelu są kolejnym ważnym składnikiem dla producentów i sprzedawców żywności. Wzrost płacy minimalnej, niedobory siły roboczej w całym łańcuchu dostaw zaostrzone przez Brexit oraz rosnące koszty utrzymania spowodowały, że pracodawcy podnieśli swoim pracownikom pensje nawet o 9% w ciągu ostatniego roku.

2. Niskie marże w handlu artykułami spożywczymi

Znaczna część wytwórców, firm i sprzedawców funkcjonujących w ramach łańcucha, którego efektem końcowym jest produkt żywnościowy na półce sklepowej, zarabia na niewielkich marżach. W związku z tym pole manewru w tej kwestii jest mocno ograniczone. 

Weźmy na przykład kawałek sera cheddar, za który w sklepie płacimy 2,5 funta. Koszty produkcji ze strony rolnika wynoszą prawie 1,5 funta, a koszty ze strony hurtowników i sprzedawców pochłaniają resztę. Zostaje około 3,5 pensa zysku do podziału. Supermarket dostaje około 2,5 pensa, rolnik mniej niż pensa, a reszta wędruje do kieszeni pośrednika.

Zazwyczaj wielkie sieci handlowe osiągają około 5 pensów zysku z każdego 1 funta sprzedanych towarów. W zeszłym roku Tesco zarobiło tylko około 4 pensów za 1 funta, Sainsbury's — bliżej 3 pensów.

3. Proces obniżenia cen trwa odpowiednio długo

Supermarkety chętnie ogłaszają obniżki cen niektórych artykułów, takich jak makaron, nabiał i olej. Miało to miejsce w ostatnim czasie. Odzwierciedlają one niższe koszty, wynikające z niższych cen w hurcie, ale dlaczego nie obserwujemy ogólnego spadku cen żywności?

Często twierdzi się, że sprzedawcy detaliczni szybko podnoszą ceny, ale ociągają się z obniżkami, bo sami na tym tracą. Jednak trzeba pamiętać, że umowy z pośrednikami i producentami są często uzgadniane z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Oznacza to, że niektórzy producenci i detaliści będą operowali na cenach z ubiegłego roku i mogą być nimi związani jeszcze przez kilka miesięcy.

4. Wpływ Brexitu?

Czy w związku z Brexitem, który zwiększa biurokrację importu żywności, płacimy za nią więcej niż kupujący w UE? Według badania przeprowadzonego przez ekonomistę Michaela Saundersa dla organizacji badawczej Oxford Economics — niekoniecznie. Ceny w Wielkiej Brytanii są zazwyczaj o 7% niższe od średniej UE, w szczególności chleba, mięsa i ryb. Według niego bardzo konkurencyjny sektor retail w Wielkiej Brytanii odgrywa główną rolę w utrzymywaniu cen na niskim poziomie.

Z drugiej strony Saunders mówi, że przed 2015 rokiem artykuły spożywcze były średnio droższe w Wielkiej Brytanii niż w UE – częściowo odzwierciedlając stosunkowo niewielki wpływ tańszych detalistów, takich jak Aldi i Lidl w tym momencie.

5. Ceny sprzed pandemii nie wrócą…

Według think tanku Resolution Foundation do lata rachunki za żywność wzrosną o 1000 funtów, licząc od 2020 roku Podczas gdy niektóre artykuły mogą potaniać, ogólny powrót do niższych cen, które widzieliśmy przed pandemią, wydaje się mało prawdopodobny.

Pomimo niedawnych spadków niektórych towarów, ceny wielu rzeczy, od surowców po energię, pozostają znacznie wyższe niż przed 2020. Mogą też pojawić się inne czynniki – pełny zakres kontroli i innych formalności związanych z importem żywności z UE nie został jeszcze wprowadzony.

 

Opracowano na podstawie materiałów BBC

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Młodzi ludzie w UK coraz częściej kradną w sklepach z powodu zbyt wysokich cen. Za jakie produkty nie chcą płacić?

Mieszkańcy UK boją się łatki „nierobów na benefitach”. Do kieszeni osób potrzebujących nie trafia nawet £19 mld rocznie

Imigranci sezonowi potrzebni w UK do uniknięcia kryzysu żywnościowego

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Kierowcy ponad 10-letnich samochodów zapłacą wyższy podatek drogowy

Kierowcy samochodów wyprodukowanych przed 2017 rokiem zapłacą wyższy podatek drogowy w Wielkiej Brytanii.

Ceny w UK znów rosną. 1 na 10 rodzin nie stać na jedzenie

Około 3 miliony brytyjskich gospodarstw domowych pomija posiłki, bo zwyczajnie nie spina im się budżet.

W których brytyjskich miastach koszty energii rosną najszybciej i dlaczego?

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Regulator rynku energii, Ofgem, ma ogłosić nowe limity cen na kolejne miesiące. Już teraz rząd przewiduje dalszy wzrost rachunków od lipca.

Obniżka zasiłku przyczyną samobójstwa 41-letniego mężczyzny

Śledztwo wykazało, że obniżka zasiłku Universal Credit była przyczyną śmierci 41-letniego mężczyzny, który bał się bezdomności.

Lecisz latem z UK? Linie mogą łączyć loty i zmieniać godziny

Rząd opracował plan awaryjne, dzięki któremu odwoływanie lotów będzie możliwe z większym wyprzedzeniem. Linie będą mogły też łączyć loty.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie