Rosnące koszty życia od lat redefiniują codzienność milionów Brytyjczyków. Jak informuje Manchester Evening News, głównym celem wzrostu gwarantowanego minimalnego dochodu jest sprawienie, by po opłaceniu opieki w domowym budżecie zostawały środki na normalne życie. Wzrost przekłada się na dodatkowe pieniądze w portfelach ponad 150 tys. osób.
Z perspektywy makroekonomicznej kilkaset funtów rocznie może wydawać się kwotą symboliczną, jednak w mikroświecie domowych finansów to widoczna zmiana jakości życia. Osoby z dodatkowymi potrzebami mogą zachować nawet do 510 funtów więcej rocznie. Co istotne, zmiana nie dotyczy jedynie transferów finansowych.
Ekonomia opieki i mechanizm bezpieczeństwa finansowego
Dla wielu dorosłych osób z niepełnosprawnością opłaty za opiekę społeczną są poważnym obciążeniem finansowym, zmuszającym ich często do wyboru między podstawowymi potrzebami, takimi jak ogrzewanie domu czy jedzenie. Rząd postanowił zwiększyć gwarancję minimalnego dochodu (MIG) o 7 proc. od kwietnia, co oznacza istotną zmianę w sposobie ochrony finansowej osób korzystających z opieki społecznej. Dzięki temu ponad 150 tys. dorosłych osób w wieku produkcyjnym może zachować co najmniej 400 funtów więcej rocznie, a w przypadku osób z dodatkowymi potrzebami związanymi z niepełnosprawnością nawet 510.
Gwarancja minimalnego dochodu to systemowy bezpiecznik z 2014 roku. Obecna podstawowa stawka dla osoby samotnej zależy od wieku. Osoby poniżej 25. roku życia otrzymują 89,15 funta, natomiast osoby powyżej 25. roku życia – 112,5. Dorośli w wieku emerytalnym mają wyższą stawkę, wynoszącą 232,6. W przypadku par sytuacja wygląda nieco inaczej. Jeśli jeden albo oboje dorośli są poniżej wieku emerytalnego, stawka wynosi 88,35. Natomiast gdy jeden lub oboje partnerów osiągnęli wiek emerytalny, przysługuje im 177,55 funta.
Założenie gwarancji jest proste: po opłaceniu kosztów opieki musi pozostać człowiekowi kwota pozwalająca na godne życie. Brak solidnej waloryzacji przez lata sprawił, że mechanizm ten zatracił swoją funkcję. W konsekwencji pieniądze pierwotnie przeznaczone na żywność czy rachunek za energię były przesuwane na finansowanie podstawowej pomocy. Podniesienie wskaźnika powyżej inflacji odwraca niekorzystną tendencję i przywraca równowagę między kosztami opieki a codziennymi wydatkami.
Setki milionów funtów na komfort i bezpieczeństwo we własnym domu
Równolegle zapowiedziano 723 miliony funtów na dostosowanie mieszkań – w poprzednim roku z podobnego programu skorzystało około 60 tys. osób.

Współczesne systemy opieki odchodzą od modelu opartego wyłącznie na dopłatach do kosztów funkcjonowania. Adaptacja mieszkań – od podjazdów po przebudowę łazienek – pozwala ograniczyć hospitalizacje i wydatki instytucjonalne, a ponadto jednocześnie wzmacnia poczucie sprawczości.
Właśnie dlatego programy grantowe, których maksymalna wartość sięga standardowo 30 tys. funtów, traktowane są jako inwestycja w długoterminową stabilność systemu. Każda osoba, która może dłużej mieszkać we własnym domu, to nie tylko niższe koszty opieki dla państwa. To także wyższa jakość życia i większa aktywność społeczna.
Przeczytaj: Podwyżka płacy minimalnej dla milionów pracowników.
Kilkaset funtów więcej = większa niezależność
Największa od dekady podwyżka wartości tego wskaźnika wpisuje się w szerszy europejski i globalny trend. Jest nim redefiniowanie opieki społecznej. Teraz bywa ona postrzegana jako inwestycja w godność i aktywność, a nie wyłącznie koszt. Coraz częściej mówi się o budowie zintegrowanych systemów opieki łączących wsparcie finansowe z usługami i rozwiązaniami infrastrukturalnymi. W centrum tej zmiany znajduje się człowiek i jego możliwość prowadzenia możliwie niezależnego życia.
Dodatkowe kilkaset funtów rocznie to większa swoboda wyborów konsumenckich, mniejsze ryzyko zadłużenia i większa stabilność psychiczna. Co więcej, w skali gospodarki to silniejszy lokalny popyt, rozwój sektora usług opiekuńczych i wzrost znaczenia tzw. srebrnej ekonomii.

