Dwie trzecie Brytyjczyków popiera przeprowadzenie referendum w sprawie ponownego przystąpienia UK do Unii Europejskiej

Dwa lata po ostatecznym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i niecałe siedem lat po wiekopomnym głosowaniu w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii, prawie dwie trzecie Brytyjczyków popiera przeprowadzenie referendum w sprawie ponownego przystąpienia UK do Unii Europejskiej. Przeciwko przeprowadzeniu ponownego głosowani jest mniej niż jedna czwarta Wyspiarzy. 

Prawdziwe oblicze Brexitu otworzyło oczy wielu ludziom

Zaledwie dwa lata po ostatecznym opuszczeniu przez Wielką Brytanię rynku wspólnotowego, blisko dwie trzecie Brytyjczyków popiera przeprowadzenie referendum w sprawie ponownego przystąpienia do Unii Europejskiej. Z badania pracowni Savanta dla dziennika „The Independent” wynika, że zarówno rozwój gospodarki, jak i globalne oddziaływanie Wielkiej Brytanii i jej zdolność do kontrolowania własnych granic uległy pogorszeniu. Obecnie aż 65 proc. Wyspiarzy jest zdania, że powinno się odbyć kolejne głosowanie na temat obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. A przypomnijmy, że o tej samej porze w zeszłym roku ideę tę popierało 55 proc. ankietowanych. W najnowszej ankiecie 22 proc. Brytyjczyków chciałoby przeprowadzenia kolejnego referendum ws. obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej niezwłocznie, 24 proc. ankietowanych – w ciągu najbliższych 5 lat, a 11 proc. badanych – w okresie 6-10 lat. Tylko 4 proc. badanych jest zdania, że kolejne głosowanie powinno się odbyć za ponad 20 lat, natomiast liczba osób twierdzących, że kolejne referendum w tej sprawie nigdy nie powinno mieć miejsca, zmalała z 32 proc. do 24 proc. 

Brytyjczycy przeszacowali korzyści związane Brexitem?

Chris Hopkins z odpowiedzialnej za przeprowadzenie badania pracowni Savanta zaznacza, że być może wielu Brytyjczyków przeceniło potencjalne korzyści płynące z Brexitu. I choć trudno sobie wyobrazić, żeby członkostwo w Unii Europejskiej rozwiązało którykolwiek z problemów, z którymi boryka się obecnie Wielka Brytania, to przeciętny Brytyjczyk widzi, że państwo nie odzyskało po Brexicie tzw. kontroli. Wręcz kontrola nad brytyjskimi granicami została utrudniona. 

- Advertisement -

Obecnie 54 proc. Wyspiarzy twierdzi, że Brexit był błędną decyzją, w porównaniu z 46 proc. w zeszłym roku, czyli w pierwszą rocznicę wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Badanie Savanta sugeruje, że dla większości Brytyjczyków opuszczenie UE pogorszyło sytuację w wielu obszarach życia społeczno-ekonomicznego w ciągu ostatniego roku. 56 proc. jest zdania, że Brexit negatywnie odbił się na gospodarce, w porównaniu z 44 proc. takich głosów o tej samej porze rok temu. Dodatkowo połowa Brytyjczyków uważa – 50 proc. w porównaniu do 43 proc. w zeszłym roku, że pogorszyła się zdolność Wielkiej Brytanii do kontrolowania własnych granic, a przecież możliwość skutecznego chronienia granic była jednym z kluczowych zobowiązań polityków popierających Brexit. Z kolei odsetek osób, które uważają, że wyjście z UE odbiło się negatywnie na globalnych wpływach Wielkiej Brytanii, również dobił teraz do 50 proc., w porównaniu z 39 proc. rok temu. 
 

 

 

 

 

Rząd odmawia opublikowania szczegółów kolejnej umowy handlowej po Brexicie

Zaledwie kilka dni temu media brytyjskie poinformowały, że rząd odmówił opublikowania szacunków dotyczących korzyści ekonomicznych wynikających z podpisania kolejnej umowy handlowej po Brexicie. Department for International Trade oznajmił, że publikacja danych odnoszących się do porozumień handlowych z innymi krajami „nie jest [rzeczą] właściwą”. A to zaskakujące, biorąc pod uwagę wieloletnią retorykę torysów w zakresie wyjścia ze struktur Unii Europejskiej i uzyskania tym samym możliwości rozwijania przez Wielką Brytanię stosunków handlowych z innymi krajami na własną rękę. W praktyce coraz częściej okazuje się, że budowanie stosunków bilateralnych nie jest takie łatwe. Liczby zdają się na razie bezlitosne dla brytyjskiego rządu. Umowa z Nową Zelandią ma dla brytyjskiego PKB wartość rzędu „od 0,00 proc. do 0,01 proc.” w dłuższej perspektywie, jak podał dziennik „The Independent”. Z kolei po rozpoczęciu rozmów handlowych z USA w 2020 roku ujawniono, iż władze spodziewały się wzrostu PKB z tego tytułu o 0,16 proc. do 2035 roku. Dla kontekstu szacunki te trzeba zestawić ze skurczeniem się gospodarki na Wyspach o 4 proc., które miało miejsce wraz z opuszczeniem unijnego rynku.

Władze UK nie grzeszą transparentnością w polityce zagranicznej

Rząd Rishiego Sunaka odmówił opublikowania szacunków dotyczących korzyści ekonomicznych wynikających z podpisania ostatniej umowy o wolnym handlu po Brexicie z Izraelem. Według Department for International Trade publikowanie w chwili obecnej szczegółów porozumienia z Izraelem „nie jest właściwe”. Oficjalna dokumentacja rozszerzonej umowy handlowej z tym krajem z listopada nie zawierała danych dotyczących zmian w zakresie PKB. – Po raz kolejny ministrowie unikają jasności i przejrzystości swojej polityki handlowej. Nic dziwnego, że dzieje się to wtedy, gdy ich działania nie przyniosą korzyści brytyjskim przedsiębiorstwom i społecznościom – komentował minister handlu w opozycyjnym gabinecie cieni Partii Pracy, Gareth Thomas.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Ryanair ogłasza rozkład lotów na lato 2023 i dodaje nowe trasy, w tym też do Polski

Ranking piw 2022. Oto najbardziej cenione piwa na świecie

Awaryjne lądowanie na londyńskim lotnisku. Pilotów widziano w maskach tlenowych

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Kryzysowa sytuacja w szpitalach przez upał. Odwołane wizyty, awarie sprzętu i klimatyzacji

Największe problemy związane z falą upałów w Anglii skupiły się w kilku konkretnych placówkach NHS, gdzie wysoka temperatura doprowadziła do awarii systemów chłodzenia i sprzętu. Co z pacjentami?

Grożą mu 2 lata więzienia za sprzątnięcie rzeki w Londynie. Dlaczego rząd tak chętnie nie karze przestępców?

Paul Powlesland wraz z grupą wolontariuszy wysprzątał rzekę Roding we wschodnim Londynie. Usunęli 200 worków śmieci.

Nasze typy na 1/16 finału mundialu. Teraz zaczyna się prawdziwy turniej

Mundial 2026 wchodzi w fazę pucharową. Sprawdzamy najciekawsze pary 1/16 finału i typujemy, kto awansuje dalej.

Co oznacza w praktyce bezpośrednie odzyskiwanie długów DRD (Direct Recovery of Debts) przez HMRC?

Procedura DRD nie polega na natychmiastowym zajęciu pieniędzy. Zanim do tego dojdzie, HMRC musi przejść przez wieloetapowy proces. Jak działa DRD i kiedy urząd może wejść na konto podatnika?

Koniec pobłażania dla nieuczciwych landlordów. Grożą im kary do 7000 funtów

Ustawa o prawach najemców daje councilom prawo do nakładania kar na landlordów za wynajmowanie nieruchomości stwarzającej zagrożenia.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie