Jedną z najpopularniejszych platform, na której Polacy mieszkający na Wyspach szukają porad (i je znajdują) są portale społecznościowe. Mimo że kontakt jest tam mniej formalny, nie znaczy wcale, że doradztwo należy do mniej profesjonalnych.
O tym, jak wyglądają obecne potrzeby Polaków z zakresu pomocy urzędowej oraz o co najczęściej pytają nasi rodacy i jak działa takie doradztwo od podszewki postanowiliśmy zapytać prowadzącą grupę na Facebooku Ask Blanka: Sprawy Urzędowe w UK, która działa od prawie dwóch lat i w najtrudniejszym okresie, jakim jest pandemia, dzieli się swoją praktyczną wiedzą z rodakami.
Z powodzeniem prowadzi Pani grupę na Facebooku Ask Blanka: Sprawy Urzędowe w UK, co świadczy także o dużym zapotrzebowaniu wśród Polaków na Wyspach na fachową i rzetelną pomoc. Zauważyła Pani wzrost zainteresowania u naszych rodaków tego typu doradztwem?
Tak, zauważyłam wzrost zainteresowań, zwłaszcza w czasie lockdownu oraz po wyjściu Wielkiej Brytanii z EU. Polacy na Wyspach zwłaszcza w tamtych trudnych czasach byli zagubieni wśród tych wszystkich informacji, często nie wiedzieli, do kogo się zgłosić z danym problemem. Dlatego też od prawie dwóch lat prowadzę swoją grupę, jest to cenne i przede wszystkim wiarygodne źródło informacji, a co najważniejsze informacje są tłumaczone na język polski.
Skąd wziął się pomysł na założenie doradczej grupy na Facebooku?
Pomysł narodził się podczas pierwszego lockdownu, wszystko tak naprawdę z dnia na dzień się zamknęło, a ludzie zostali bez pieniędzy. Dużo osób nie wiedziało, gdzie szukać pomocy, nie każdego było też stać, żeby zapłacić komuś za poradę. Dlatego też pomyślałam, aby stworzyć jedno rzetelne źródło informacji i to w języku ojczystym, tak, aby każdy odwiedzający grupę, dowiedział się o istnieniu np. Universal Credit.
Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że moja grupa będzie cieszyć się tak ogromną popularnością, bardzo się cieszę, że mogę udzielać darmowych porad potrzebującym na grupie i dać możliwość innym użytkownikom grupy dzielenia się swoimi problemami i wiedzą z innymi.
W jakich konkretnie sprawach urzędowych udziela Pani konsultacji?
Zajmuję się zasiłkami w UK, wszystko co z tym związane, pomoc przy aplikacji, porady, jeśli się pojawiają jakieś problemy czy komplikacje, aż po odwołania, jeśli urząd wydał decyzję o odrzuceniu zasiłku, a jednak ten zasiłek powinien się należeć. Rozliczenia podatku, dla osób zatrudnionych, samozatrudnionych oraz emerytów, jeśli mają emeryturę z Polski. Wypełniam również aplikacje do sądu o rozwód lub aplikacje c100, kiedy jeden z rodziców nie wyraża zgody na paszport dla dziecka.
Od kwietnia wchodzą w życie zmiany dotyczące Universal Credit, National Insurance i emerytur. Czy Pani zdaniem podwyżka zasiłku powszechnego zrównoważy usunięcie przez rząd dodatku do UC w wysokości 20 funtów tygodniowo?
Rząd od 1 grudnia już podniósł Work Allowance w Universal Credit, czyli kwotę zarobku wolną od potrąceń. Jednakże, moim zdaniem, rząd trochę kołuje naród, z tymi podwyżkami za chwilę znowu zniżkami…itp. Uważam, jednak, że powinni obrać jeden kierunek, a nie wprowadzać co chwilę nowe pomysły.
Z jakimi najczęściej pytaniami spotyka się Pani ze strony użytkowników grupy? Z jakimi problemami Pani zdaniem muszą mierzyć się Polacy w Wielkiej Brytanii w ostatnim czasie?
Najczęściej użytkownicy grupy, pytają jednak o zasiłki, czy jest jakaś pomoc dla nich, często nawet nie są świadomi tego, że przy ich dochodzie może się należeć Universal Credit lub inny zasiłek. Dlatego też na swojej grupie tworzę przykłady wyliczeń Universal Credit, żeby pokazać, że często nawet przy dwóch osobach w rodzinie pracujących, wciąż zasiłek się należy.
Czy chciałaby Pani w przyszłości poszerzyć zakres spraw, z jakimi mogliby się zwracać do Pani Polacy na Wyspach?
Myślę, że tak, aczkolwiek po latach pracy w tym zawodzie, spotkałam wielu fachowców w dziedzinach, którymi ja się nie zajmuję. A więc, śmiało zawsze polecam kogoś innego, jeśli ja akurat nie jestem w stanie komuś pomóc.
Jak ocenia Pani działalność doradczą na Facebooku? Czy ta forma świadczenia usług jest bardziej efektywna, szybsza i dostępna?
Zgadza się, jest o wiele szybsza, ani ja ani klient nie musimy nigdzie dojeżdżać, w dzisiejszych czasach chyba nie ma sprawy, której by nie dało się załatwić online czy przez telefon. Szczerze powiedziawszy, pandemia się do tego przyczyniła, dużo osób nauczyło się, że można załatwić swoje sprawy bez wychodzenia z domu. My Polacy jednak byliśmy nauczeni, że chcemy wszędzie iść osobiście, ale tak jak np. do HMRC, nie da się przyjść osobiście, więc moim zdaniem jest to dużo korzystniejsze niż takie spotkania twarzą w twarz.
Dziękujemy Pani za rozmowę.
Ja również dziękuję i zapraszam na moją grupę: https://www.facebook.com/groups/Benefity

