Zarówno pielęgniarki jak i pracownicy z branży opieki obawiają się reformy przepisów imigracyjnych autorstwa minister spraw wewnętrznych, Shabany Mahmood.
Szefowa Home Office spotkała się już ze sprzeciwem ze strony parlamentarzystów Partii Pracy w związku z reformą przepisów imigracyjnych. Przypomnijmy, że rząd chce podwoić czas potrzebny imigrantom na uzyskanie prawa stałego pobytu, z pięciu do dziesięciu lat. Jak podaje The Guardian – w najgorszej sytuacji znajdują się osoby pracujące poniżej poziomu wykształcenia wyższego. W ich przypadku okres oczekiwania będzie wydłużony do 15 lat. Dotyczy to także wielu pracowników opieki.
Na zmianach przepisów ucierpią imigranci z branży opieki
Organizacja charytatywna Praxis przeprowadziła badanie wśród ponad 1000 imigrantów, z których wielu przeprowadziło się do UK w celach zarobkowych lub edukacyjnych. Okazało się, że w związku z nowymi zasadami imigracyjnymi, aż trzy na pięć badanych osób obawia się rozdzielenia z bliskimi.
Dwie trzecie respondentów powiedziało, że w kontekście nowych przepisów imigracyjnych nie czują się mile widziani w Wielkiej Brytanii. Ponad połowa z kolei stwierdziła, że jest mniej skłonna do pozostania na Wyspach.
Co istotne – w badaniu Praxis wzięło udział ponad 1000 osób, których dotkną zmiany w polityce imigracyjnej. A prawie połowa posiada wizy pracownicze, natomiast co trzecia osoba pracowała w służbie zdrowia lub w branży opieki. Z kolei co dziesiąta w edukacji, a 15 proc. w IT.

Rządowy akt gospodarczego wandalizmu
Dyrektor generalna Praxis, Minnie Rahman, powiedziała:
– Nasze ustalenia wskazują, że te propozycje są kolejnym aktem gospodarczego wandalizmu ze strony naszego rządu. Wszyscy wiemy, że imigranci wnoszą ważne umiejętności i doświadczenie do kluczowych sektorów naszej gospodarki. Prawie połowa osób, które wzięły udział w naszym badaniu, pracuje w kluczowych sektorach. Takich jak NHS, opieka społeczna i IT. Rząd musi przestać karać imigrantów i zacząć odzwierciedlać rzeczywistość.
Niedawno pisaliśmy także o raporcie IPPR. Wynika z niego, że wydłużenie oczekiwania na status osoby osiedlonej może negatywnie wpłynąć na 300 000 dzieci imigrantów mieszkających w UK. Pracownicy sektora zdrowotnego i opieki twierdzą, że nawet 50 000 pielęgniarek może opuścić Wielką Brytanię z powodu tych planów. To natomiast pogrąży NHS w największym w historii kryzysie kadrowym.
IPPR szacuje, że pod koniec ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii przebywało aż 1,7 miliona osób z pre-settled status. A teraz mogą być zmuszone czekać kolejne pięć lat na uzyskanie pozwolenia na settled status.

