Kobiety w sieci męskim okiem

Dużo artykułów piszę z kobiecej perspektywy, bo sama jestem kobietą i kobiety częściej się do mnie zwracają. Ostatnio dostałam kilka listów od mężczyzn, którzy przedstawiają swoje doświadczenia związane z poznawaniem kobiet na portalach randkowych. Nie są to doświadczenia pozytywne. Poprosili mnie, żebym napisała tekst łamiący stereotyp na temat tego, że tylko mężczyźni wykorzystują portale randkowe do oszukiwania drugiej strony.

Udawanie singielki

– Wiele razy trafiła mi się oszustka. Dowiedziałem się, że mnie okłamuje po tym, jak sprawdziłem jej status związku na Facebooku – pisze użytkownik Sympatii. – Kobiety często kłamią, a na koniec perfidnie nie potrafią się do tego przyznać. Tymczasem portal rozpisuje się o oszustach rodzaju męskiego. Może ktoś zrezygnuje z tego seksizmu i napisze coś w obronie mężczyzn? – dodaje. Mężczyźni piszący do mnie listy często poruszali problem kobiet podających się za singielki. W rzeczywistości okazywało się, że są już zajęte. Zwracali uwagę na to, że status związku określony jest jednoznacznie, a w opisach mowa jest o poszukiwaniu miłości, chęci budowania poważnego związku oraz zaangażowania się w miłosną relację. Niektórzy mężczyźni uważają, że kobiety robią to celowo – tylko po to, by podnieść sobie samoocenę, dostać dużo wiadomości albo, by po prostu zwrócić na siebie uwagę. – Natknąłem się na sytuację, gdzie kobieta wyraźnie zaznaczyła w profilu, że nie jest w związku i twierdziła, że poszukuje miłości. Kiedy lepiej się poznaliśmy, wyszło na jaw, że ma narzeczonego – pisze Rafał. – Prawda wypływa bardzo szybko, bo żeby się poznać, trzeba podać adres mailowy, telefon lub nazwisko i szybko może się okazać, że w internecie widnieją zdjęcia z jej ukochanym. Tak więc nawiązywanie relacji z osobami, które bez zająknięcia okłamują, a prawdomówność uważają za relikt przeszłości, jest nieprzyjemne. Myślę, że za takimi postawami stoi fałszywe przekonanie, że kobieta ma prawo „naginać” rzeczywistość i nie mówić całej prawdy. Moim zdaniem kobiety często chcą sobie faktycznie podnieść samoocenę poprzez takie działanie. Znam wiele dziewczyn, które po kłótni z chłopakiem lub w trakcie tak zwanych „cichych” dni potrafią korzystać z różnych mediów społecznościowych, by nawiązać nowe znajomości lub po prostu poflirtowania z nowymi znajomymi. W tym wypadku najlepiej by było, gdyby skomentował tę sprawę psycholog. Ja – jako coach zadałabym po prostu pytanie: co im daje takie zachowanie? Jeśli jesteśmy dojrzali, to niezależnie od tego, czy jesteśmy mężczyznami, czy kobietami, nie będziemy podejmować takich działań. Dojrzałość to stabilność emocjonalna, która powoduje, że racjonalnie podchodzimy do problemowych sytuacji z partnerem. Rozwiązujemy je, rozmawiamy, wiemy, że nawet podczas sprzeczki nadal jesteśmy dla siebie bardzo ważni i łączy nas miłość. Nie podążamy za kimś, kto w miarę szybko da nam to, czego akurat w danym momencie nie daje nam partner. Ważne jest to, że mówimy to tu i teraz. Zwykle, kiedy dochodzi do pogodzenia się z partnerem, wszystko wraca do ładu, a takie osoby nie potrzebują już potwierdzenia od innych. Do kolejnego razu. Problem w tym, że nie ma nic złego w powiedzeniu najlepszemu kumplowi czy przyjaciółce, o tym, że pokłóciliśmy się z chłopakiem, a oni znając nas jako parę, pomogą, wesprą. Co innego, kiedy robimy to nieodpowiedzialnie, tak jak w opisanych powyżej przypadkach.

- Advertisement -

Jestem flirciarą i nie robię nic złego

Kolejnym aspektem – postrzeganym przez mężczyzn jako problem – jest nie tylko to, że kobiety udające singielki, flirtują i uwodzą w sieci. Problemem dla nich w tym wypadku jest również to, że składają one obietnice spotkań, które przeważnie nie są realizowane. Do spotkań zazwyczaj nie dochodzi, ponieważ kobiety te są już zajęte. – Jedna kobieta – Beata, lat 25, dłuższy czas flirtowała ze mną na Sympatii, po czym dostałem wiadomość dość wulgarną od jej narzeczonego, żebym się od niej odczepił – pisze Rafał. – Drugi przykład to 23-letnia kobieta posługująca się nickiem. Wydawała się bardzo fajna i konkretna, dopóki nie wygrzebałem jej profilu na Facebooku wypełnionego zdjęciami z chłopakiem i opisami dotyczącymi ich miłości. W profilu na portalu randkowym pisała: „Szukam mężczyzny, miłości”. Opisała to w detalach. Po tym, jak została zdekonspirowana stwierdziła, że jest flirciarą, a przecież to nie jest nic złego. Właściwie to nie była w ogóle zainteresowana moralnością swojego postępowania, bardziej chciała się dowiedzieć, skąd mam informację o niej, żeby zabezpieczyć się na przyszłość. Perfidia ostateczna. Tu pojawia się kolejne pytanie do osób, które podejmują tego typu działania: jaki jest wasz cel? Uważam, że flirtowanie ma dużo zalet. Flirtujemy, ponieważ chcemy załatwić jakieś sprawy w urzędach, uzyskać pomoc od sąsiada czy oczywiście kogoś poderwać. Obustronne flirtowanie korzystnie wpływa na nasz nastrój, jest wyrazem sympatii, ale czasem i obietnicą „czegoś więcej”. Pamiętajmy jednak, że flirt flirtowi nie jest równy. Każdy musi odpowiedzieć sobie na pytanie, gdzie są granice tego, co uważamy za słuszne. Nie powinniśmy nikogo zwodzić obietnicami bez pokrycia. Dobrze byłoby uprzedzać rozmówcę, że to tylko czysty flirt – zanim zaangażuje się on poważnie w naszą relację. Są takie osoby, dla których flirtowanie to sposób komunikacji. Muszą one jednak pamiętać, by nie mierzyć wszystkich własną miarą i szanować uczucia innych.

Znajdź miłość

Rozważania na ten temat zakończę cytatem jednego z moich rozmówców:

– Kobiety, które udają singielki i są flirciarami w sieci, tłumaczą sobie, że granie na uczuciach kilku mężczyzn jest całkiem uzasadnione i dozwolone – pisze Kamil. – W końcu „niczego nie obiecują.” Wydaję mi się, że jest to kierowanie się wyłącznie własnym interesem bez empatii czy zrozumienia, że za ikonkami i zdjęciami na Sympatii też są prawdziwi ludzie, którzy mają swoje uczucia i nadzieje. Niezależnie od tego, czy jesteśmy kobietami, czy mężczyznami, randkując w sieci, pamiętajmy, że po drugiej stronie jest taki sam człowiek, jak my. Szanujmy jego uczucia.

dr Julita Czernecka, ekspert Sympatia.pl

sympatia_nowa

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

Tysiące self-employed nie złożyło deklaracji w sierpniu. Jesteś jednym z nich? Przeczytaj co zrobić

Nowy system rozliczeń podatkowych objął około 850 tysięcy podatników....

Dostałeś automatyczną karę od HMRC za Self Assessment? Sprawdź, jak ją anulować

Ponad 48 000 kar od HMRC za rozliczenie podatkowe Self Assessment zostało uchylonych po odwołaniach od decyzji zautomatyzowanego systemu.

Solary plug-in dostępne w Lidlu. Czy warto kupić? Wszystko co musisz wiedzieć

27 sierpnia 2026 to przełomowa data w Wielkiej Brytanii....

Tysiące niepełnosprawnych osób straciło świadczenia z powodu błędów

DWP zapewnia, że bezpieczeństwo świadczeniobiorców traktuje bardzo poważnie. Tysiące niepełnosprawnych osób straciło świadczenia. DWP twierdzi, że to przez zaniedbania.

Fuel Allowance 2026 – wszystko, co musisz wiedzieć o zasiłku

Fuel Allowance 2026 nie pokryje całych rachunków za energię, ale dla gospodarstw spełniających kryteria może stanowić znaczące wsparcie w miesiącach, kiedy koszty ogrzewania rosną

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Tysiące niepełnosprawnych osób straciło świadczenia z powodu błędów

DWP zapewnia, że bezpieczeństwo świadczeniobiorców traktuje bardzo poważnie. Tysiące niepełnosprawnych osób straciło świadczenia. DWP twierdzi, że to przez zaniedbania.

Działają jak loternia i niczego nie gwarantują. Dlaczego Brytyjczycy uwielbiają Premium Bonds?

Premium Bonds to najpopularniejszy produkt oszczędnościowy w Wielkiej Brytanii. Posiada je ponad 24 miliony ludzi (czyli co trzeci mieszkaniec kraju).

Alerty pogodowe na środę i czwartek. Gwałtowne burze i ulewy

Met Office ostrzega przed gwałtownymi burzami i ulewami, które mogą doprowadzić do powodzi. Żółte alerty pogodowe obowiązują dla części Anglii i Walii.

Siedem osób zginęło na A66. Passat jechał pod prąd. Wśród ofiar 23-letni Jakub Matusiak

Jakub Matusiak miał 23 lata i był jednym z pięciu mężczyzn jadących Passatem. Policja nie podała dotąd, kto prowadził samochód w chwili zderzenia.

Miałeś stłuczkę? Zapłacisz wyższą składkę. Nawet jeśli płacisz za ochronę zniżek!

Firmy ubezpieczeniowe pobierają dodatkowe opłaty za ochronę zniżek za...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie