DWP pod presją po ujawnieniu nowych danych. Tysiące niepełnosprawnych osób straciło świadczenia podczas przechodzenia z dotychczasowych zasiłków na Universal Credit. Najnowsze dane ujawniają skalę problemu i rodzą pytania o to, czy system odpowiednio chroni osoby najbardziej narażone.
Według danych uzyskanych przez Disability News Service na podstawie wniosku o udostępnienie informacji publicznej, DWP zakończył 1640 spraw osób pobierających wcześniej wyłącznie Employment and Support Allowance (ESA). Powodem było uznanie, że świadczeniobiorcy „nie podjęli kontaktu” w wymagany sposób. Podobnie zakończono 760 spraw osób otrzymujących wcześniej wyłącznie Housing Benefit.
Wiele osób nie dotarło nawet do pierwszej wypłaty
Problem nie ograniczał się do skomplikowanej procedury. Wśród osób pobierających wyłącznie ESA aż 1250 spraw zamknięto przed otrzymaniem pierwszej wypłaty Universal Credit z powodu niestawienia się na spotkaniu w DWP.
Kolejne 390 spraw zakończono z powodu niezaakceptowania tak zwanego claimant commitment. Mniej niż 10 spraw zamknięto z powodu problemów z weryfikacją tożsamości.
To właśnie na tym etapie osoby chore i niepełnosprawne mogły napotykać największe bariery. Problemem może być wizyta w Jobcentre, kontakt telefoniczny, dostęp do internetu czy konieczność wykonania kilku formalności w krótkim czasie.
Szczególnie niepokojące dane o osobach wymagających pomocy
Jeszcze większe obawy budzi fakt, że 900 z 1640 osób pobierających ESA, których sprawy zakończono z powodu „braku zaangażowania”, kwalifikowało się do Enhanced Support Journey.
Ten system miał zapewniać dodatkową pomoc osobom uznanym przez DWP za szczególnie narażone. Wsparcie mogło obejmować dodatkowe rozmowy telefoniczne, wizyty domowe i pomoc w przejściu na Universal Credit.
DWP skierował także 320 osób do tak zwanych complex case coaches. Były wśród nich osoby z problemami zdrowotnymi, zagrożone bezdomnością oraz osoby znajdujące się w szczególnie trudnej sytuacji.
Tysiące osób zgłaszało trudności
Dane pokazują kolejny ważny problem. Spośród osób pobierających wyłącznie ESA, których sprawy zamknięto z powodu braku zaangażowania, aż 1080 złożyło wniosek o reasonable adjustments, czyli odpowiednie dostosowania procedury do swoich potrzeb.
To około 66 procent tej grupy. Wśród osób pobierających wyłącznie Housing Benefit takie wnioski złożyło 240 osób.
W praktyce dostosowanie może mieć ogromne znaczenie. Osoba z zaburzeniami mowy może mieć trudności podczas rozmowy telefonicznej. Ktoś bez dostępu do internetu może nie być w stanie wykonać wymaganych czynności online. Osoba z poważnym problemem psychicznym może mieć trudność z dotarciem na spotkanie w Jobcentre.
Dziesiątki tysięcy osób nie przeszły na Universal Credit
Problem jest szerszy niż same zamknięte sprawy. Zaktualizowane dane DWP pokazują, że spośród prawie 880 tys. osób pobierających ESA, które przestały otrzymywać dotychczasowe świadczenie w związku z migracją, 22 870 osób nie przeszło na Universal Credit do maja 2026 roku. Nie wiadomo jeszcze, ile z tych przypadków zakończono właśnie z powodu „braku zaangażowania”.
To oznacza, że tysiące osób mogły znaleźć się w sytuacji, w której straciły dotychczasowe źródło dochodu, zanim skutecznie uzyskały nowe świadczenie.
Co zrobić, jeśli DWP zamknął sprawę?
Osoba, której zamknięto sprawę podczas migracji, nie powinna ignorować korespondencji z DWP. Warto jak najszybciej ustalić, dlaczego sprawę zakończono i czy można ponownie złożyć wniosek albo zakwestionować decyzję.
Jeżeli choroba lub niepełnosprawność utrudnia kontakt z urzędem, trzeba wyraźnie zgłosić potrzebę reasonable adjustments. Warto również poprosić o pomoc doradcę zajmującego się świadczeniami socjalnymi.

fot. shutterstock.com
Najważniejsze jest szybkie działanie. Brak odpowiedzi na pismo lub opuszczenie jednego spotkania może mieć poważne konsekwencje finansowe.
Tysiące niepełnosprawnych osób straciło świadczenia. DWP odpiera zarzuty
DWP zapewnia, że bezpieczeństwo świadczeniobiorców traktuje bardzo poważnie. Resort twierdzi, że przed zamknięciem sprawy podejmuje próby kontaktu z osobą zainteresowaną lub jej przedstawicielem oraz bierze pod uwagę możliwe bariery i szczególne potrzeby.
Organizacje reprezentujące osoby niepełnosprawne podkreślają jednak, że same procedury nie wystarczą. Jeśli osoba najbardziej potrzebująca pomocy zostaje wyłączona z systemu właśnie dlatego, że nie była w stanie spełnić jego wymagań, pojawia się fundamentalne pytanie o skuteczność zabezpieczeń.
Najnowsze dane pokazują, że migracja do Universal Credit nie jest wyłącznie zmianą administracyjną. Dla części osób może oznaczać realne ryzyko utraty dochodu, zadłużenia, problemów z mieszkaniem i pogorszenia sytuacji życiowej.
