Rośnie liczba gwałtów w Londynie. Oto dzielnice z największym ryzykiem napaści

Londyn od lat pozostaje jednym z najważniejszych europejskich centrów życia społecznego, biznesowego i turystycznego. Miliony mieszkańców, pracowników i turystów każdego dnia przemieszczają się jego ulicami. Za obrazem tętniącej życiem metropolii kryje się jednak problem, którego nie da się sprowadzić wyłącznie do statystyk. Najnowsze dane pokazują wyraźny wzrost liczby zgłaszanych przestępstw seksualnych.

W przeciągu roku w Londynie odnotowano 28 203 przestępstwa seksualne. To o 6 proc. więcej niż rok wcześniej. Wśród nich znalazło się 9949 przypadków gwałtu. Skala zjawiska jest trudna do zignorowania. Pytanie brzmi jednak: czy za wzrostem statystyk stoi przede wszystkim większa liczba przestępstw, czy również większa gotowość ofiar do ich zgłaszania?

9949 gwałtów w ciągu roku. Co mówią te liczby?

Sama liczba robi wrażenie. Liczba gwałtów w Londynie sięgnęła 9949 przypadków w ciągu zaledwie jednego roku. To oznacza średnio ponad 27 odnotowanych gwałtów dziennie.

- Advertisement -

Co jeszcze bardziej niepokoi, statystyki policyjne pokazują jedynie przypadki zgłoszone i zarejestrowane przez policję. A to bardzo istotne zastrzeżenie. Dlatego, że przestępstwa seksualne należą do tych kategorii przestępczości, w których część zdarzeń nigdy nie trafia do oficjalnych rejestrów.

Dlatego wzrost liczby zgłoszeń można interpretować dwojako. Z jednej strony może oznaczać realne pogorszenie sytuacji. Z drugiej – większą świadomość społeczną, większą gotowość ofiar do szukania pomocy oraz mniejszą tolerancję dla przemocy seksualnej.

Gdzie problem jest największy? Camden na czele londyńskiego zestawienia

Najwyższy wskaźnik przestępstw seksualnych wśród londyńskich dzielnic policja odnotowała w Camden. W ciągu roku policja zarejestrowała tam 950 przestępstw seksualnych. W tym 337 gwałtów.

Wskaźnik wyniósł 4,4 przestępstwa seksualne na 1000 mieszkańców. To dużo, ale jednocześnie wynik pokazuje, jak ostrożnie należy interpretować podobne rankingi.

Camden jest przecież miejscem, w którym każdego dnia pojawiają się nie tylko osoby mieszkające w dzielnicy. To obszar pełen sklepów, restauracji, klubów, miejsc pracy, atrakcji turystycznych i połączeń komunikacyjnych. Liczba osób faktycznie przebywających na jego ulicach jest więc znacznie większa niż liczba zameldowanych mieszkańców. Podobne zastrzeżenie dotyczy wielu centralnych części Londynu.

Czy liczba mieszkańców mówi nam całą prawdę?

Drugie miejsce pod względem wskaźnika zajęły Kensington i Chelsea, gdzie odnotowano 4,1 przestępstwa seksualnego na 1000 mieszkańców. Dalej znalazły się Lambeth z wynikiem 3,9, a następnie Tower Hamlets, Southwark oraz Hammersmith i Fulham — po 3,7.

To jednak nie jest prosty ranking „najniebezpieczniejszych dzielnic”. Wskaźnik przeliczany na liczbę mieszkańców nie zawsze odpowiada rzeczywistemu ryzyku dla każdej osoby znajdującej się w danym miejscu.

Rośnie liczba gwałtów w Londynie. Oto dzielnice z największym ryzykiem napaści
Rośnie liczba gwałtów w Londynie. Oto dzielnice z największym ryzykiem napaści
fot. shutterstock.com

Najlepszym przykładem jest Westminster. W tej części Londynu policja odnotowała aż 1603 przestępstwa seksualne, w tym 433 gwałty. Wskaźnik wyniósł 7,6 przestępstwa seksualnego na 1000 mieszkańców — najwięcej w całej Anglii i Walii. Czy Westminster jest więc najniebezpieczniejszym miejscem w kraju? Niekoniecznie.

To właśnie tutaj szczególnie mocno widać ograniczenia statystyki opartej wyłącznie na liczbie mieszkańców. Westminster każdego roku odwiedzają miliony ludzi. Do centrum Londynu przyjeżdżają turyści, pracownicy, osoby korzystające z transportu publicznego i uczestnicy wydarzeń. W ciągu dnia populacja tego obszaru może być radykalnie większa niż wskazują oficjalne dane mieszkańców.

Po wyłączeniu Westminsteru najwyższy wskaźnik przestępstw seksualnych w Anglii i Walii odnotowano w Blackpool — 6,9 na 1000 mieszkańców.

Liczba gwałtów w Londynie rośnie. Czy policja nadąża?

Wzrost liczby zgłaszanych przestępstw seksualnych to tylko jedna strona problemu. Druga dotyczy tego, co dzieje się później.

W Anglii i Walii w roku kończącym się w marcu 2026 r. odnotowano 217 tysięcy przestępstw seksualnych. Zaledwie 4,7 proc. zakończyło się postawieniem sprawcy zarzutów. W przypadku gwałtów sytuacja była jeszcze trudniejsza. Dlatego, że wskaźnik wyniósł tylko 3,4 proc.

To liczby, które powinny prowokować do poważnej dyskusji o skuteczności całego systemu — od momentu zgłoszenia przestępstwa, przez zabezpieczenie dowodów i prowadzenie śledztwa, aż po decyzję o postawieniu zarzutów.

W Londynie sytuacja wygląda nieco lepiej. Metropolitan Police postawiła zarzuty w 6,4 proc. wszystkich spraw dotyczących przestępstw seksualnych oraz w 6,6 proc. spraw dotyczących gwałtu.

Co ważne, zdecydowana większość zarejestrowanych spraw nie kończy się na tym etapie postawieniem zarzutów. Trzeba przy tym pamiętać, że część postępowań wciąż trwa. Dlatego końcowe dane mogą się zmienić.

Miasto, noc i anonimowość. Gdzie zaczyna się problem?

Przestępstwa seksualne nie są wyłącznie problemem statystycznym. Za każdą liczbą stoi konkretna osoba, jej doświadczenie i konsekwencje, które mogą trwać znacznie dłużej niż samo zdarzenie.

Szczególnego znaczenia nabiera przestrzeń miejska. Transport publiczny, zatłoczone ulice, nocne lokale, okolice dworców i miejsc rozrywki tworzą środowisko, w którym anonimowość może sprzyjać sprawcom, a jednocześnie utrudniać ofiarom szybkie uzyskanie pomocy.

Nie oznacza to jednak, że można wskazać jedną ulicę czy jedną dzielnicę jako źródło problemu. Dane o przestępstwach wymagają kontekstu. Wysoka liczba zgłoszeń może być efektem większej liczby osób przebywających w danym miejscu, intensywnego życia nocnego, większej dostępności policji lub po prostu większej skłonności mieszkańców i odwiedzających do zgłaszania przestępstw. Dlatego mapa przestępczości powinna być początkiem dyskusji, a nie jej końcem.

Londyn ma problem. Pytanie brzmi: co zrobi z tymi danymi?

Najnowsze statystyki pokazują wyraźny sygnał ostrzegawczy. 28 203 przestępstwa seksualne w Londynie w ciągu roku, w tym 9949 gwałtów, to skala, której nie można sprowadzić do pojedynczych przypadków.

Jednocześnie same liczby nie powiedzą nam, dlaczego do tych przestępstw dochodzi, dlaczego część ofiar nie zgłasza ich policji ani dlaczego tak wiele postępowań nie kończy się postawieniem zarzutów.

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

Nastolatki zgwałcone na plaży. Polak z czterema zarzutami

Na plaży Great Yarmouth doszło do gwałtu na dwóch nastolatkach. Oskarżonymi są 35-letni Polak i 34-letni Rumun.

Ofiary gwałtu wreszcie bezpieczne w sądzie? UK wprowadza historyczną reformę

Zakaz wykorzystywania informacji o przeszłej historii seksualnej lub doświadczeniach przemocy ofiary jako dowodu „złej charakterystyki” to jedna z najważniejszych zmian w prawie.

Eskalacja przemocy w Londynie. Brutalny gwałt, strzelaniny i ranny nastolatek.

W miniony weekend Londyn ponownie znalazł się w centrum niepokojących doniesień o przemocy. W różnych częściach miasta doszło do serii brutalnych zdarzeń — od gwałtu w Camden, przez strzelaninę w Enfield, po kolejne ataki nożem w południowych i zachodnich dzielnicach

Uzbrojony Polak aresztowany za brutalne gwałty

W sierpniu zgwałcił brutalnie masażystkę. We wrześniu - prostytutkę. Brutalne gwałty, jakich dopuścił się mężczyzna sprawiły, że w Munster kobiety odczuwały strach wracając wieczorem z pracy.

Brytyjscy lekarze winni molestowania seksualnego unikają surowych kar

Badania wykazały, że brytyjscy lekarze dopuszczający się molestowania seksualnego często unikają odpowiednich kar z powodu nieskutecznych procedur dyscyplinarnych.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Polska organizacja pomaga rodzinom w UK. Aviva podwaja każdą wpłatę

Yellow Scarf zbiera £5 000 na bezpłatną pomoc dla rodzin w UK. Aviva podwaja wpłaty do £250. Zbiórka trwa do 13 października.

Polska piosenka znów zabrzmi w Szkocji. Ruszają zapisy na VI edycję festiwalu

Młodzi wokaliści ponownie staną przed publicznością podczas Festiwalu Piosenki...

Czy liczysz siedzenia wsiadając do samolotu? Powinieneś, bo to ratuje życie

Wielu ekspertów zaleca, aby wsiadając do samolotu, liczyć rzędy...

Tajemnicza śmierć pary z Londynu w jacuzzi wyjaśniona. Eksperci ostrzegają co robić w spa

Od kiedy para mieszkająca w Greenwich została znaleziona martwa...

Kolejne dziecko zaginęło w UK. Tym razem 10-latek z Hoddesdon

Policja wystosowała pilny apel w związku z zaginięciem 10-latka z Hoddesdon. Jest to już drugie zaginięcie dziecka w UK w tym samym czasie.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie