Komorowska „kpi” z emigrantów. „Emigracja to nie dramat, to szansa”

Anna Komorowska rozwścieczyła setki tysięcy Polaków, którzy opuścili ojczyznę w poszukiwaniu lepszego życia. „Emigracja to nie dramat, to szansa” – twierdzi pierwsza dama. Jej słowa dotknęły emigrantów do żywego. „To jest dramat! Dramat dla polskiej ekonomii i gospodarki”, „jest oderwana od rzeczywistości”, „może pani Komorowska wyjedzie i spakuje także męża?” – piszą nasi rodacy mieszkający poza granicami kraju.

Słowa, które wywołały burzę wśród polskich emigrantów, padły z ust żony prezydenta w czasie wywiadu udzielonego Radiu Zet. Prowadząca program zapytała Komorowską, czy jej zdaniem nie jest problemem, że Polskę opuściło w ostatnich latach blisko 2 miliony ludzi.

„Ja bym emigracji za pracą nie traktowała w kategorii dramatu. To też jest jakaś szansa. Zależy, jak się człowiek urządzi i czy nie jest to akt desperacji” – odpowiedziała pierwsza dama. „Świat stał się bardzo bliski. Szukanie swoich szans wszędzie jest normalne. Dziś ludzie na całym świecie podróżują” – dodała.

- Advertisement -

W mediach błyskawicznie zaroiło się od ostrych komentarzy polskich emigrantów, którzy poczuli się zlekceważeni i urażeni słowami Komorowskiej. „Emigracja to jest dramat! Dramat dla polskiej ekonomii i gospodarki” – napisał Hubert Jakubowski na stronie poświęconego Polakom z Wysp filmu „Tam, gdzie da się żyć”. Wtórował mu jeden z bohaterów produkcji, Piotr Szlachtowicz, dziennikarz mieszkający pod Brighton. „Gdy słyszę takie słowa, to moja sytuacja boli mnie podwójnie. Nie znam nikogo, kto wyemigrował i nie tęsknił za naszą ojczyzną. Nie ma dnia, bym nie myślał o moim rodzinnym domu. Większość z nas wyjechała, bo nie miała wyboru!” – pisał. Podkreślił też, że życzyłby sobie, by najważniejsze osoby w państwie zaczęły poważniej podchodzić do problemu, który dotyczy już milionów Polaków. „Taka analiza prowadzi nas donikąd” – dodał.

Wiele osób wytknęło Komorowskiej całkowity brak świadomości tego, jak wygląda życie osób, które zdecydowały się opuścić Polskę w pogoni za lepszym życiem. „Gdyby wzięła się za normalną pracę i miałaby przeżyć za najniższą krajową, to od razu nabrałaby figury. Zobaczyłaby, co to znaczy życie w Polsce” – napisała Magdalena Blina.

Inni nie zawahali się wprost opisać swojej ciężkiej sytuacji. „Przez parę lat mieszkaliśmy z żoną i dwójką małych dzieci w pokoju o powierzchni mniejszej niż 15 m2. Tak, emigracja była dla nas szansą, pani Komorowska ma rację. Szansą na wyrwanie się z dramatycznej sytuacji. Ale to jest dramat, że nie możemy mieszkać w swoim kraju. To jest dramat, że moje dzieci tracą kontakt z Polską przez takich ludzi jak mąż pani Komorowskiej. Niech pani Komorowska przyjedzie do Londynu albo Slough i powie to samo milionom Polaków, którzy każdego dnia myślą o powrocie i są sfrustrowani bezsilnością” – skomentował dziennikarz Andrzej Wachowiak.

Jego opinię podzieliły setki internautów. „[Emigracja] to może i jest szansa – żeby wszystko sobie przemyśleć na spokojnie i wysłać Komora na bezrobocie” – napisał Michał Mazur. „Dziękuję w imieniu wszystkich młodych polskich magistrów, którzy dzięki tej szansie mogą żyć godnie, zmywając naczynia w państwie, gdzie właśnie większością wygrali Torysi, którzy chcą wyjść z Unii Europejskiej” – komentuje Zuzanna Przybył.

radiozet.pl/niezalezna.pl

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Aż 22 tys. studentów w potrzasku. Muszą oddać spore pieniądze

Potrzeba zwrotu pieniędzy dotyczy ponad 22 tys. osób i jest związana z co najmniej 15 instytucjami edukacyjnymi.

Masz awarię internetu w UK? Sprawdź, czy należy ci się odszkodowanie

W Wielkiej Brytanii wprowadzono zmiany mające lepiej chronić konsumentów w przypadku przerw w dostępie do sieci.

Podatki uderzą w fabryki w UK. Utrata pracy grozi 25 000 osób

Fabryki w Wielkiej Brytanii ostrzegają przed nowymi obciążeniami podatkowymi. Nawet 25 000 osób może stracić pracę.

Utrudnienia we wdrażaniu systemu EES. Podróżni narzekają

System EES (wjazdu i wyjazdu) miał zostać w pełni wdrożony do 10 kwietnia, jednak pojawiły się w związku z tym problemy.

Lidl zatrudni 2000 pracowników i otworzy ponad 50 sklepów w UK

W ciągu najbliższych miesięcy Lidl otworzy w Wielkiej Brytanii ponad 50 nowych sklepów. Utworzy także 2000 miejsc pracy.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie