Rynek pracy w Wielkiej Brytanii przechodzi wyraźną zmianę strukturalną. Firmy coraz rzadziej oferują etaty stałe. Natomiast coraz częściej wybierają elastyczne formy zatrudnienia. Jednocześnie jeden sektor wyraźnie odstaje od reszty — opieka zdrowotna i społeczna, gdzie nadal rośnie liczba ofert pracy stałej. Ta nierównowaga zmienia sytuację zarówno młodych Brytyjczyków, jak i pracowników z zagranicy, w tym dużej grupy Polaków obecnych w brytyjskiej opiece. Tu rodzi się pytanie, czy obecnie Polakom łatwiej znaleźć pracę stałą niż Brytyjczykom?
Rynek pracy traci apetyt na etaty, dlatego trudno znaleźć pracę stałą
Dane z agencji rekrutacyjnych w Wielkiej Brytanii pokazują wyraźny trend. Podsumowanie ofert pracy w maju wzbudza wiele pytań. Co wskazują? Otóż firmy ograniczają rekrutację na stałe stanowiska i coraz częściej sięgają po pracowników tymczasowych. Powody są dość jednoznaczne – wysokie koszty działalności, niepewność gospodarcza oraz napięcia geopolityczne. Te czynniki sprawiają, że pracodawcy wolą zachować elastyczność niż wiązać się długoterminowymi umowami.
W praktyce oznacza to wzrost liczby ofert przez agencje pracy, kontrakty krótkoterminowe oraz tzw. elastyczne grafiki, zamiast klasycznych etatów. Stałość zatrudnienia przestaje być standardem. Obecnie jest wyjątkiem dla wybranych.
Młodzi Brytyjczycy wchodzą w rynek bez „pierwszego stopnia”
Najbardziej odczuwają to osoby młode, które dopiero wchodzą na rynek pracy. Wcześniej to właśnie stanowiska entry-level w handlu, gastronomii czy administracji stanowiły naturalny punkt startu do stabilnej kariery. Dziś te stanowiska coraz częściej są dostępne wyłącznie w formie tymczasowej.
Efekt jest widoczny w rosnących trudnościach młodych Brytyjczyków ze znalezieniem stabilnego zatrudnienia. Pracodawcy niechętnie inwestują w szkolenie nowych pracowników na etatach. Wolą osoby doświadczone lub pracowników „na już”, dostępnych przez agencje.
Wyjątek: opieka społeczna, zdrowotne i sektor medyczny
Na tle całego rynku wyraźnie wyróżnia się jeden obszar — opieka zdrowotna, społeczna i medyczna. W przeciwieństwie do handlu czy usług, sektor ten nadal notuje wzrost liczby ofert pracy stałej. Dlaczego?
Powodem jest strukturalny niedobór pracowników. Starzejące się społeczeństwo, presja na NHS oraz chroniczne braki kadrowe w domach opieki sprawiają, że zapotrzebowanie na personel nie maleje. Nawet w okresach spowolnienia gospodarczego.
W efekcie opieka staje się jednym z niewielu sektorów, gdzie pracodawcy nadal oferują stabilne zatrudnienie i długoterminowe kontrakty. I to jedyny obszar, który w najnowszym badaniu „KPMG and REC UK Report on Jobs” notował wyraźny wzrost ofert stałej pracy.
Co to oznacza dla Polaków w UK?
Te tendencja jest niezwykle ważna dla migrantów,w tym Polaków w UK. Polacy od lat stanowią istotną część pracowników sektora opieki w Wielkiej Brytanii. Wiele osób weszło do branży jeszcze w okresie dużej migracji po 2004 roku. Dlatego dziś posiadają już wieloletnie doświadczenie, kwalifikacje oraz stabilne miejsca pracy.

W obecnych warunkach rynkowych daje im to relatywną przewagę praktyczną. Nie chodzi o formalne uprzywilejowanie, ale o dopasowanie do realnego popytu. Pracodawcy w opiece nie kierują się narodowością, lecz dostępnością pracownika, doświadczeniem i gotowością do pracy zmianowej w wymagającym środowisku.
W praktyce oznacza to, że osoby z doświadczeniem w opiece — w tym wielu Polaków — mogą dziś szybciej znaleźć stabilne zatrudnienie niż młodzi Brytyjczycy próbujący wejść do sektora bez doświadczenia. Brzmi paradoksalnie, a jednak dzisiaj jest to realny trend.
Rynek, który dzieli się na dwie rzeczywistości
Obecny obraz brytyjskiego rynku pracy nie jest jednolity. Z jednej strony rośnie liczba prac tymczasowych, a etaty stałe znikają z wielu sektorów. Z drugiej — opieka i zdrowie pozostają obszarem, który nadal wymaga stabilnego zatrudnienia i przyciąga pracowników z zagranicy.
To powoduje coraz wyraźniejszy podział: młodzi Brytyjczycy mają coraz trudniejszy dostęp do stabilnych pierwszych prac. Zdecydowanie trudniej im znaleźć pracę stałą. Natomiast doświadczeni pracownicy migracyjni w sektorach deficytowych utrzymują względną stabilność zatrudnienia. I dla nich ofert pracy stałej nadal jest wiele.
Nie jest to jednak rynek „dla jednych i przeciw drugim”, lecz system, w którym niedopasowanie między strukturą gospodarki a potrzebami rynku pracy staje się coraz bardziej widoczne.
