Fot. Getty
Jak prezentuje się polska służba zdrowia w oczach Polaka, który do kraju powrócił po wielu latach spędzonych na emigracji? Co się zmieniło, a co pozostało takie, jak kiedyś? Zobaczcie, z iloma przemyśleniami i Wy się zgadzacie!
„Wszystko prywatnie, nawet nie podchodzę do prób umawiania wizyt na NFZ. Jeśli już się płaci, to można liczyć na dobre wykonanie usługi. Nigdy nie narzekałem na np. opiekę stomatologiczną w UK, ale gdy wróciłem do Polski to praktycznie wszystkie wypełnienia miałem leczone ponownie. Pojawił się nowy potomek, w tym roku i małżonka nie narzekała na opiekę w szpitalu. Nie było to może to samo co w UK, ale zdjęcia z suchą pajdką chleba posmarowaną mikroskopijną ilością margaryny (nie masła!) są chyba przesadzone. Z drugiej strony, być może zależy to od danego szpitala. Lekarze nadal lubią wystawiać recepty na antybiotyki jakby to były cukierki. Wiem, że ludzie narzekają na to, że w UK wszystko jest leczone paracetamolem, ale według mnie to akurat nic złego, jeśli nie ma zagrożenia powikłaniami czy trwałym uszczerbkiem na zdrowiu. Jeśli to pocieszenie, to praktycznie każdy lekarz i co druga pielęgniarka z minimum 10-letnim stażem, byli w Polsce przynajmniej raz ciągani po sądach przez swoich pacjentów” – czytamy we wpisie Polaka na jednym z portali społecznościowych.
Czy lekarze w Polsce rzeczywiście przesadzają z przepisywaniem antybiotyków?
Właśnie, czy lekarze w Polsce rzeczywiście przesadzają z przepisywaniem antybiotyków? Cóż, zdania w tej kwestii, jak we wszystkim, są podzielone. Niektórzy Polacy, którzy wracają z emigracji, doznają lekkiego szoku, gdy widzą, ile nad Wisłą przepisuje się antybiotyków, a inni czują, że wreszcie są odpowiednio leczeni i że na każdą dolegliwość nie otrzymują jedynie paracetamolu. „Z tym polskim NFZ to nie jest tak źle. Największy plus, że nie trzeba się lekarza prosić o skierowanie, tak jak to ma miejsce w UK. Polski lekarz sypie skierowaniami jak z rękawa i w zależności od badan i miejsca czeka się do miesiąca. Ja w ciągu kilku miesięcy ogarnąłem więcej badań niż w UK przez lata” – czytamy w jednym z komentarzy pod postem Polaka.
A Wy co sądzicie o polskiej służbie zdrowia? Czy po powrocie nad Wisłę można się nią niemiło rozczarować, czy może pozytywnie zaskoczyć? Czekamy na Wasze komentarze!
