Czy w stolicy Zjednoczonego Królestwa wyrośnie nowa Barcelona? Władze gminy Barking zamierzają zamienić peryferia wschodniego Londynu w prawdziwą turystyczną perłę, której zazdrościć Brytyjczykom będą Hiszpanie i Włosi.
Do tej pory Barking słynęło modernistycznej architektury, gotyckiej dzielnicy i piłkarskiej szkoły legendy Arsenalu, Thierry`ego Henry`ego. Jeśli ambitne plany lokalnych radnych się spełnią to do tej listy będzie można dopisać także sformułowanie „najwspanialszy wakacyjny kurort zlokalizowany w Londynie”.
„Takie miasta jak Barcelona rozwinęły się dzięki inwestycji w nabrzeża i porty, które miały charakter rekreacyjny. Nie widzę przeszkód, aby w Barking miało stać się inaczej” – tłumaczy Darren Rodwell. „Chcemy stworzyć idealne miejsce dla londyńczyków, którzy chcą znaleźć trochę wytchnienia podczas letnich upałów.”
ZOBACZ TAKŻE – Mieszkaniec Manchesteru został skazany za obraźliwy wpis o islamie. Słusznie?
Zgodnie z zakładaną koncepcją nabrzeże Tamizy miałoby zostać obsiane barami, restauracjami, kawiarniami, dyskotekami i innymi tego typu lokalami. Oprócz tego powstałby port, wspaniała promenada, a także rezerwat dzikiej przyrody. Z kolei tereny należące do zamkniętej elektrowni zostałby wykorzystane pod budowę ponad dziesięciu tysięcy nowych domów. Tak właśnie miałoby wyglądać Barking, które przez połowę swoich mieszkańców zostało uznane za jedno z najgorszych miejsc do życia w Londynie…
Póki co przedstawiciele władz councilu Barking and Dagenham nie przedstawili ile realizacja ich pomysłów miałaby kosztować. Póki co pierwszy etap rewitalizacji nabrzeża jest właśnie wdrażany. Na razie wszystko znajduje się w fazie planów, w postaci szkiców i notatek.
ZOBACZ TAKŻE – UWAGA! Od dzisiaj informacje o korkach znajdziecie na londyńskich autobusach
Jedno trzeba oddać ekipie Rodwella – mają rozmach. Z pozoru plan zrobienia z całkowicie przeciętnej gminy centrum życia nocnego i wakacyjnego Londynu wydaje się całkowicie szalony! A samo porównanie piaszczystych plaż Barcelony do paskudnego wybrzeża Tamizy wydaje się wręcz kuriozalne. Nie mówiąc już o różnicach pogodowych i klimatycznych…

