Fot. Getty
Kryzys związany z rosnącymi kosztami życia w UK dotyka już boleśnie najbiedniejszych. Pewien niepełnosprawny mężczyzna zmuszony został do sprzedania dobytku swojej zmarłej żony, żeby jakoś związać koniec z końcem.
51-letni Jason Alcock wyznał na łamach mediów, że w ciągu ostatnich trzech lat sprzedał rzeczy należące niegdyś do jego żony warte £8000. Mężczyzna musiał się posunąć do tak desperackiego kroku, ponieważ nie był w stanie się inaczej utrzymać. Brytyjczyk ze Stoke-on-Trent cierpi na spektrum autyzmu, ADHD i chorobę afektywną dwubiegunową, w związku z czym ma trudności z opuszczaniem swojego domu i z kontaktami z innymi ludźmi. Jego żona, Paola, zmarła w 2018 r. na skutek ostrej białaczki limfoblastycznej.
Rosnące koszty życia w szczególny sposób dotykają w UK osoby niepełnosprawne
Jason Alcock, który komunikuje się z ludźmi przede wszystkim przy pomocy nowych technologii i wirtualnej rzeczywistości, przyznaje, że koszty prowadzenia domu rosną, a jego dochody z tytułu Personal Independence Payment (PIP), Employment Support Allowance (ESA) i świadczenia z tytułu poważnego i trwałego inwalidztwa, są zbyt niskie, żeby pozwolić mu się utrzymać. – [Kryzys] utrudnił mi życie. Bycie niepełnosprawnym i radzenie sobie z tym wszystkim… żadna osoba niepełnosprawna nigdy nie ma lekko. Niepełnosprawność jest lepsza niż nic. Ale w zasadzie przez cały czas utrzymujemy się na poziomie ubóstwa lub poniżej. (…) Dla mnie wszystko teraz jest droższe. Nie mogę iść do lokalnego sklepu i kupić bochenka chleba. Nie mogę wyjść z domu. Jeśli chcę zamówić bochenek chleba, to muszę zrobić zakupy za minimum 40 funtów. Więc muszę na to oszczędzić. Tak więc ceny i to wszystko naprawdę na nas wpływają. Wszystko jest teraz trudniejsze – wyznaje niepełnosprawny Brytyjczyk.
Alcock zaznaczył także, że jego problemy zaczęły się przede wszystkim wraz z nastaniem pandemii koronawirusaa. – [Problemy zaczęły się] gdy uderzył Covid i zaczęły się lockdowny. Zawsze musiałem zamawiać jedzenie online, ale koszt dostawy z Tesco wzrósł z £1,50 do £4,50 – skarży się mężczyzna.
