Mieszkańcy Wielkiej Brytanii, którzy nie oglądają telewizji na żywo, a jedynie korzystają z platform streamingowych, nie muszą płacić TV Licence. Jednocześnie brytyjski abonament telewizyjny regularnie drożeje i od kwietnia 2026 wynosi 180 rocznie. Powoduje to coraz większe naciski na to, aby użytkowników Netflixa i innych platform streamingowych objąć TV Licence.
Temat regularnie wraca jak bumerang, a obecnie ma większe szanse na realizację. Bowiem nowym dyrektorem generalnym BBC zostanie były szef Google, Matt Brittin. Jego pierwszym zadaniem będzie tworzenie nowego mechanizmu finansowania nadawcy.
Jeśli więcej osób będzie płacić TV Licence, będzie można ją obniżyć
Coraz częściej pojawiają się głosy, że BBC powinno obniżyć opłatę abonamentową w wysokości 180 funtów – ale więcej osób powinno ją uiszczać.
Przy czym najczęściej padającym pomysłem na zwiększenie liczby płacących jest rozszerzenie opłaty abonamentowej na osoby oglądające YouTube. A także na subskrybentów platform streamingowych, takich jak Netflix. Obecnie użytkownicy tych platform są zwolnieni z TV Licence.
Zasady działania TV Licence wyjaśniamy w poniższym filmie:
Jak podaje iPaper, sama BBC zasugerowała, że opłata mogłaby zostać obniżona, gdyby więcej osób przyczyniało się do jej finansowania.
Budzi to jednak spore kontrowersje, bowiem coraz mniej osób jest zainteresowanych finansowaniem BBC i oglądaniem telewizji w ogóle.
Rozszerzenie TV Licence na abonentów Disney, Apple i Netflix
Liczba gospodarstw domowych płacących opłatę licencyjną spadła w zeszłym roku do 23,8 mln, w porównaniu z 26,2 mln w latach 2017–2018. Trend spadkowy się utrzyma, bo coraz mniej osób ogląda tradycyjną telewizję.
Obecnie każdy, kto ogląda iPlayer lub transmisje telewizyjne na żywo w Internecie (na żywo w rozumieniu oglądania w momencie emisji), musi posiadać abonament. Jednak BBC twierdzi, że przepisy te są niejasne i przestarzałe. Sugeruje się, że opłatą można by objąć osoby oglądające treści wideo na żądanie na YouTube lub platformach streamingowych.
Cyfrowa licencja zamiast telewizyjnej
Inną propozycją jest zastąpienie obecnej opłaty abonamentowej „nowoczesną, zarządzaną cyfrowo licencją gospodarstwa domowego, która odzwierciedla rzeczywisty sposób korzystania z BBC przez widzów w erze streamingu”. Zamiast opłaty opartej na posiadaniu telewizora, każde gospodarstwo domowe w Wielkiej Brytanii korzystające z jakiejkolwiek usługi cyfrowej BBC miałoby płacić licencję cyfrową.
BBC oświadczyło, że jest „otwarte” na zmiany w opłacie abonamentowej, z wyjątkiem przejścia na model reklamowy lub subskrypcyjny, co zostało wykluczone. Wiadomo jest, że obecny model nie jest już w stanie utrzymać misji publicznej BBC. Konieczna jest reforma, aby zapewnić powszechne finansowanie.
Kto jeszcze ogląda BBC w UK?
Dla Polaków przybyłych do UK w ostatnich 20 latach, BBC czy inne kanały telewizji brytyjskiej nie wydają się atrakcyjne. Oglądają oni filmy na platformach streamingowych, albo rodzimą telewizję przez Internet, która jest także dostępna dla Polonii. Nie widzą potrzeby płacenia za telewizję publiczną.
Wśród Brytyjczyków telewizję ogląda wciąż większość dorosłych, ale sposób korzystania z niej zależy głównie od wieku. Mamy tu do czynienia z wyraźnym podziałem pokoleniowym. Według Ofcom najwięcej telewizji oglądają seniorzy (65+). Młodzi dorośli (16-24 lata) wolą platformy streamingowe. Dzieci oglądają zaś głównie bajki przez internet i coraz rzadziej na kanałach dla dzieci.
Co ciekawe, osoby w wieku średnim (45–54 lat) gwałtownie odchodzą od telewizji i przyzwyczajają się do platform streamigowych. W tej grupie wiekowej ubywa najwięcej oglądających.
Telewizja na żywo ma szansę jedynie przyciągnąć widzów podczas wielkich wydarzeń, takich jak mecze reprezentacji czy uroczystości państwowe. Dla przykładu pogrzeb Królowej Elżbiety II przyciągnął ponad 18 mln widzów.
Kary za brak licencji
Oglądanie telewizji na żywo lub korzystanie z BBC iPlayer bez ważnej licencji jest przestępstwem, które może prowadzić do ścigania karnego.
Maksymalna kara wynosi £1 000 (w Guernsey do £2 000).
Skazana osoba musi zazwyczaj pokryć koszty sądowe oraz tzw. victim surcharge (opłatę na rzecz ofiar przestępstw).
nspektorzy TV Licensing przeprowadzają wizyty domowe, aby sprawdzić, czy sprzęt jest używany zgodnie z prawem. W 2024 roku odnotowano ponad 25 500 wyroków za unikanie opłaty.
Nie można trafić do więzienia za sam brak abonamentu, ale uporczywe uchylanie się od zapłacenia nałożonej przez sąd grzywny może już skutkować karą pozbawienia wolności.

