Fot. Getty
Politycy przyznają, że celowo wyłączają aplikację NHS App służącą do śledzenia kontaktów. Obawiają się, że otrzymają nakaz 10-dniowej kwarantanny tuż przed wyjazdem na wakacje.
Chyba trudno o większą hipokryzję, ale polityk Partii Konserwatywnej przyznał anonimowo na łamach „The Times”, że wielu polityków celowo wyłącza aplikację śledzącą kontakty NHS App z obawy przed otrzymaniem nakazu poddania się przymusowej kwarantannie tuż przed wakacjami. „Zostań w domu. Chroń wakacje. Uratuj swoje małżeństwo” – w ten sposób politycy partii rządzącej mają żartować między sobą na dwa tygodnie przed sześciotygodniową przerwą wakacyjną. – Koledzy dochodzą do wniosku, że jest bardzo prawdopodobne, że zostaną wychwyceni [przez aplikację], wraz z poluzowaniem restrykcji i rosnącą liczbą przypadków koronawirusa – zaznaczył jeden z torysów.
NHS App jest zbyt restrykcyjna?
Wśród polityków brytyjskim powszechne jest jednak przekonanie, że NHS App trochę zbyt restrykcyjnie wysyła ludzi na kwarantannę. System jest bardzo wrażliwy i choć nakaz samoizolacji otrzymują osoby, które przebywały w towarzystwie osoby zarażonej Covid-19 przez przynajmniej 15 minut (w odległości mniejszej niż 2 metry), to tylko w zeszłym tygodniu w domach zamkniętych z tego powodu zostało 50 000 osób. W kuluarach mówi się, że minister zdrowia Sajid Javid rozważa zmniejszenie w związku z tym wrażliwości systemu. Jedną z rozważanych opcji jest zezwolenie ludziom w pełni zaszczepionym na dłuższy kontakt z osobą chorą i nienakazywanie im samoizolacji na takich samych warunkach, jak osobom niezaszczepionym lub zaszczepionym tylko jedną dawką.
