W ostatnich tygodniach strajki zdominowały życie w Wielkiej Brytanii, a na ulice wychodzili pracownicy przeróżnych sektorów, w tym pielęgniarki, nauczyciele czy funkcjonariusze straży granicznej. Whitehall pracuje jednak nad podwyżkami płac i wiele wskazuje na to, że w roku finansowym 2023/24 pracownicy sektora publicznego mogliby liczyć na wzrost wynagrodzeń rzędu 3,5 proc.
Whitehall pracuje nad podwyżkami płac w sektorze publicznym
Departamenty Whitehall przedłożyły właśnie dokumenty z analizą dotyczącą możliwych realnych podwyżek w poszczególnych sektorach publicznych. Większość z nich przychyla się do podniesienia płac w roku finansowym 2023/24 o 3,5 proc. W zasadzie tylko w Ministerstwie Sprawiedliwości panuje przekonanie, że podwyżki wynagrodzeń dla pracowników służby więziennej nie mogą opierać się na kwocie bazowej, a zamiast tego muszę one zależeć od poszczególnych widełek płacowych. Teraz propozycje ministerstw zostaną poddane konsultacjom przez niezależne organy czuwające nad stabilnością brytyjskiego systemu finansowego, a ich zalecenia zostaną przesłane odpowiednim ministrom. Jest jednak spora szansa na to, że już od kwietnia, w roku budżetowym 2023/24, szerokie grupy pracowników sektora publicznego – policjanci, nauczyciele, pracownicy NHS, lekarze, dentyści, funkcjonariusze służby więziennej czy osoby pracujące w sądownictwie otrzymają podwyżkę wynagrodzenia rzędu 3,5 proc.
3,5 proc. podwyżki to wciąż o wiele poniżej poziomu inflacji
Oczywiście należy mieć na uwadze, że podwyżka wynagrodzeń w sektorze publicznym rzędu 3,5 proc. wciąż pozostaje znacznie poniżej obecnego poziomu inflacji. A przypomnijmy, że najnowszy odczyt indeksu CPI ogłoszony przez The Office for National Statistics za styczeń 2023 roku wyniósł 10,1 proc. CPI, który jest wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych i najpopularniejszym na świecie miernikiem inflacji/deflacji, obniżył się już po raz trzeci z rzędu, ale też spadek ten nie jest znaczący. W grudniu 2022 roku inflacja kształtowała się na poziomie 10,5 proc., w listopadzie na poziomie 10,7 proc., a w rekordowo złym miesiącu październiku wyniosła ona 11,1 proc. Natomiast to wszystko należy uzupełnić informacją o inflacji cen żywności, która kształtuje się na poziomie znacznie wyższym, niż ogólny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w gospodarce. W styczniu tego roku poziom inflacji cen żywności wyniósł 16,7 proc.
„To jakiś chory żart” – mówią związkowcy
Po ujawnieniu informacji, że pracownicy sektora publicznego mogliby w przyszłym roku budżetowym liczyć na podwyżki rzędu 3,5 proc., niektórzy związkowcy nie kryli złości. – To musi być jakiś chory żart. W dniu, w którym dane pokazują, że kraj może sobie pozwolić na zaspokojenie oczekiwań płacowych pracowników NHS, rząd próbuje wymusić na NHS kolejny rok cięć płac – w takich słowach informacje o podwyżkach skomentowała sekretarz generalna związku zawodowego Unite – Sharon Graham. A Sara Gorton z Unison dodała: – Gdyby rząd chciał aktywnie spróbować pogorszyć kryzys w NHS, to nie mógłby zrobić nic lepszego. Wakaty są najwyższe w historii, a ta żałosna propozycja wynagrodzenia w żadnym stopniu nie rozwiązuje problemu niedoborów pracowników.
Niskie podwyżki płac oznaczają utratę talentów
W innych sektorach publicznych propozycje poszczególnych ministerstw również zostały przyjęte negatywnie. Przewodniczący British Dental Association Eddie Crouch powiedział na przykład, że w stomatologii utracone zostaną talenty, ponieważ „przy gwałtownym wzroście inflacji skąpa podwyżka płac o 3,5 procent wyraźnie zbierze swoje żniwo” – Ślepe dążenie rządu do utrzymania przystępności cenowej grozi podważeniem trwałości stomatologii NHS w tym kraju – dodał.
Co z ustawą antystrajkową
Przypomnijmy też, że „w powietrzu wisi” wciąż tzw. ustawa antystrajkowa, która ma zmusić związki zawodowe do zapewnienia minimalnego poziomu usług w trakcie każdej akcji protestacyjnej. Początkowo wymóg świadczenia usług na minimalnym poziomie miałby objąć ratowników medycznych, kolejarzy i strażaków, natomiast w przyszłości mógłby on też zostać rozszerzony na inne grupy zawodowe – pielęgniarki, nauczycieli czy funkcjonariuszy granicznych. – Ministrowie wiedzą, że ta tandetna, niewykonalna ustawa nie zrobi nic, by pomóc ludziom pracy lub by uniknąć strajków – w takich słowa komentowała niedawno przymiarki rządu do ustawy antystrajkowej zastępczyni lidera Partii Pracy – Angela Rayner.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Nowe wymagania dotyczące Universal Credit. Ich niespełnienie grozi utratą świadczeń
