PILNE: Ryanair „zagroził” likwidacją lotów z Polski. Michael O’Leary napisał list do premiera Morawieckiego

Fot. Getty

Michael O’Leary wystosował list do premiera Polski Mateusza Morawieckiego, w którym pisze o groźbie wycofania samolotów Ryanaira z polskich lotnisk. Co tak bardzo oburzyło szefa irlandzkich linii lotniczych i czy naprawdę Ryanair przestanie latać z i do Polski?

Jak poinformował port lotniczy w Gdańsku, szef Ryanaira nie zgadza się z nowymi opłatami lotniskowymi, które od przyszłego roku mogą uderzyć w linie lotnicze, pasażerów oraz lotniska regionalne w Polsce (czyli we wszystkie lotniska poza warszawskim lotniskiem Chopina). Dodatkowo, prezes irlandzkich linii lotniczych wskazał, że moment na podwyżki opłat lotniskowych jest obecnie bardzo zły – ze względu na gigantyczne straty finansowe branży lotniczej, spowodowane pandemią. Swoje oburzenie i protest Michael O’Leary wyraził w liście skierowanym do polskiego premiera Mateusza Morawieckiego.

- Advertisement -
 

Ryanair "grozi" likwidacją lotów z Polski

Szef Ryanaira poinformował w liście, że w konsekwencji wzrostu opłat lotniskowych, przewoźnik może być zmuszony do likwidacji wielu połączeń lotniczych oraz miejsc pracy na lotniskach regionalnych w Polsce. Gdańskie lotnisko, które jest jednym z lotnisk regionalnych, obawia się spadku liczby lotów nawet o 30 proc. Zagrożonych jest wiele połączeń między Gdańskiem i innymi polskimi lotniskami a brytyjskimi lotniskami regionalnymi takimi, jak: London-Stansted, Birmingham, Bristol, Edynburg, Leeds-Bradford, Manchester, Newcastle.



W liście do premiera Morawieckiego, cytowanym przez portal gdańskiego lotniska, czytamy między innymi:

„Linie lotnicze nie będą w stanie ponosić takich zwiększonych kosztów. Również polscy konsumenci nie są gotowi, aby pokrywać takie koszty w formie wyższych opłat za przeloty. Zagrozi to rentowności komercyjnej marginalnych tras w Polsce, z których większość łączy regionalne porty lotnicze. Wynikiem tego będzie utrata siatki połączeń, lokalnych miejsc pracy i powiązanych korzyści gospodarczych. Przeniesienie potencjału linii lotniczych z Polski będzie oznaczało jego relokację na trasy w innych krajach Europy Środkowej, dając im przewagę ekonomiczną nad Polską w okresie, gdy regiony konkurują o turystów i inwestycje zewnętrzne”.

Przypomnijmy, że z początkiem 2022 roku Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP) zamierza podnieść opłaty lotniskowe, związane z obsługą startów i lądowań samolotów. Opłaty mogą wzrosną nawet o 70 proc. Linie lotnicze, biura podróży i Związek Regionalnych Portów Lotniczych (ZRPL) są zdecydowane przeciwne tak dużym podwyżkom, które mogą przełożyć się nie tylko na wzrost kosztów ponoszonych przez lotniska i przewoźników, ale również na wzrost cen biletów lotniczych.

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

HMRC wprowadza zmiany w salary sacrifice. Nowa reforma obejmie miliony osób

Reforma wejdzie w życie w kwietniu 2029 roku i według analiz może dotknąć nawet 4,7 miliona pracowników w Wielkiej Brytanii.

Masz kominek w UK? Błąd przy zakupie drewna może kosztować nawet 300 funtów

Wiele osób, które mają kominek w UK zaopatruje się w drewno poza sezonem, czyli np. teraz, ze względu na niższe ceny.

UK zmienia zasady na lotniskach. E-gate’y dostępne dla 8- i 9-latków

Z popularnych e-gate’ów, będą mogły korzystać także dzieci w wieku 8 i 9 lat, a nie jak do tej pory od 10 lat wzwyż.

Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla rynku nieruchomości, nie tylko dla zatrudnienia

Sztuczna inteligencja szybko okazała się poważnym zagrożeniem dla zatrudnienia. A teraz także dla rynku nieruchomości.

Schorzenia na które najłatwiej dostać PIP. Świadczenie może wynieść ponad 700 funtów

Najczęściej wsparcie otrzymują osoby z zaburzeniami psychicznymi oraz chorobami układu ruchu. Jednak jednocześnie kluczowa zasada pozostaje niezmienna: PIP nie ocenia choroby, tylko jej skutki.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie