Minister rolnictwa Mark Spencer zapowiedział przyznanie od 1 kwietnia 45 000 wiz dla pracowników sezonowych, czyli aż o 15 000 więcej niż w zeszłym roku. Dodatkowo rząd wprowadził nowe solidne gwarancje dla imigrantów przyjeżdżających do pracy na brytyjskich farmach, by chronić ich przed wyzyskiem i popadaniem w długi.
Pracownicy sezonowi pilnie potrzebni na brytyjskich farmach
Na brytyjskich farmach już wkrótce rozpoczną się pierwsze zbiory owoców i warzyw. W tym roku rząd zamierza aktywniej wesprzeć farmerów, którym do kilku lat – w głównej mierze na skutek Brexitu – zwyczajnie brakuje rąk do pracy, co w konsekwencji często prowadzi do zmarnowania pewnych areałów upraw. W tym roku, od 1 kwietnia, rząd przyzna aż 45 000 wiz dla pracowników sezonowych, czyli o aż 15 000 więcej niż w zeszłym roku. W razie potrzeby liczbę wiz będzie można zwiększyć o kolejnych 10 000 i to, według Downing Street, powinno wystarczyć, żeby farmerzy poczuli się bezpiecznie w zakresie dostępu do siły roboczej.
Pracownicy sezonowi otrzymają nowe prawa i gwarancje
W tym roku przyznawanie wiz będzie się odbywało na lepszych warunkach, ponieważ po rewelacjach z ostatniego roku rząd zadbał o objęcie pracowników rolnych dodatkowymi prawami i gwarancjami. Przede wszystkim skuteczniej ma być egzekwowany przez służby zakaz podpisywania z imigrantami tzw. kontraktów zerowych, które nie gwarantują płacy minimalnej ani liczby godzin pracy wystarczającej do przeżycia i ewentualnego odłożenia pieniędzy dla rodziny. Z drugiej strony imigranci, którzy w tym roku zawitają na Wyspy do pracy na polach i w sadach, będą mieli zagwarantowaną minimalną liczbę godzin pracy w wysokości 32 godzin. Przepis ten ma na celu wyeliminowanie sytuacji, do jakich dochodziło w zeszłym roku, gdy imigranci nie otrzymywali wynagrodzenia, ponieważ nie było już dla nich nic więcej do robienia. Zmiany w warunkach wydawania wiz na rok 2023. ogłosił we wtorkowym przemówieniu na spotkaniu the National Farmers’ Union minister rolnictwa Mark Spencer.
Organizacje zajmujące się pomocą imigrantom są umiarkowanie zadowolone
Organizacje pomocowe, które czuwają nad dobrostanem imigrantów w UK i w ogóle nad przestrzeganiem prawa pracy na Wyspach, są umiarkowanie zadowolone. Większość pozytywnie przyjęła wprowadzenie przez rząd silniejszych gwarancji dla pracowników rolnych, ale też niektórzy twierdzą, że wciąż jest to za mało, by skutecznie walczyć z wyzyskiem, a także z popadaniem imigrantów w spiralę długów. Przypomnijmy bowiem, że farmerzy nie pokrywają imigrantom kosztów podróży do UK – imigranci sami płacą za przyjazd do pracy na Wyspach za pośrednictwem wyspecjalizowanych w tym względzie organizacji. Sęk w tym, że koszty zorganizowania takiego wyjazdu do pracy sezonowej są tak duże, że jeśli imigranci tu, na miejscu, nie wyrobią odpowiedniej liczby godzin, to mogą nie tylko nie zarobić większej ilości pieniędzy dla swoich rodzin, ale nawet nie być w stanie zapłacić agencjom za cały proces rekrutacji. A to może ich wpędzić w dodatkowe długi, czyli doprowadzić do karygodnej sytuacji, w której wyjazd do ciężkiej pracy fizycznej skończy się dla nich nie polepszeniem sytuacji materialnej swojej i rodziny, ale wręcz narobieniem sobie dodatkowych problemów.
Robotnicy rolni muszą być lepiej chronieni
Eksperci ds. praw pracowniczych twierdzą, że nowe środki wprowadzane przez rząd powinny pomóc w zapobieganiu niskim zarobkom w Wielkiej Brytanii, ale potrzebne są też dalsze kroki w celu ochrony zagranicznych pracowników przed wyzyskiem. – Wprowadzenie 32 gwarantowanych płatnych godzin pracy tygodniowo byłoby pozytywnym krokiem naprzód w kierunku zmniejszenia ryzyka nędzy i zadłużenia w ramach programu. Biorąc pod uwagę doniesienia o pozostawianiu pracowników bez pracy już po krótkim czasie, zobowiązanie to musi obejmować ukierunkowane egzekwowanie go, z jasnymi ścieżkami [dla imigrantów do] zgłaszania problemów i uzyskiwania odszkodowania w przypadku nieprzestrzegania umów – zaznacza Kate Roberts, szefowa polityki w Focus on Labor Exploitation. A Adis Sehic, specjalista ds. polityki i badań w Work Rights Centre dodaje, że nowe 32-godzinne minimum jest „mile widzianym pierwszym krokiem” w zmniejszaniu potencjału do wyzysku. – Mamy nadzieję, że rząd zacznie od tego zobowiązania, wprowadzając inne konstruktywne zmiany, w tym w odniesieniu do usprawnienia procesu składania przez pracowników wniosków o przeniesienie i uzyskiwania lepszych standardów zakwaterowania”.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Nowe wymagania dotyczące Universal Credit. Ich niespełnienie grozi utratą świadczeń
