Andy Burnham, który niedawno został premierem Wielkiej Brytanii ma w planach przede wszystkim obniżenia kosztów życia. Wielokrotnie powtarzał kwestię podniesienia kwoty wolnej od podatku (personal allowance). Ta jest zamrożona na poziomie £12,570 od pięciu lat. Oznacza to, że z roku na rok coraz więcej osób zaczyna płacić podatek, mimo że realnie nie zarabia więcej.
Nie będzie wyższej kwoty wolnej od podatku
Burnham wycofał się z propozycji podniesienia kwoty wolnej od podatku w UK. Tłumaczy to wyzwaniami budżetowymi i finansowymi, mimo że wcześniej sam sugerował ten pomysł. Jeszcze zanim został premierem i tuż po zdobyciu urzędu wielokrotnie powtarzał, że jednym z problemów, które najczęściej słyszał podczas spotkań z obywatelami była zamrożona kwota wolna od podatku. Temat ten okazał się też kluczowym problemem podnoszonym przez wyborców podczas wyborów uzupełniających w Makerfield.
Głównym powodem decyzji premiera jest koszt takiej zmiany dla budżetu państwa. Burnham przyznał, że dostrzega, ile kosztowałoby wprowadzenie takiej podwyżki, a rząd zmaga się z ograniczeniami fiskalnymi.
Ile można by zyskać na zwiększonej kwocie wolnej od podatku?
Zanim rząd zamroził kwotę wolną od podatku, rosła ona co roku o około 800-1000 funtów. Regularne wzrosty kwoty wolnej, oznaczały, że osoba, która otrzymała niewysoką podwyżkę w danym roku lub tak zwaną podwyżkę inflacyjną, nie musiała płacić większego podatku z racji tego, że zarabiała więcej. Jeśli zarabiała tuż poniżej kwoty wolnej od podatku, po podwyżce, dzięki corocznemu zwiększaniu kwoty wolnej, nadal nie musiała płacić podatku. Zamrożenie kwoty wolnej najbardziej odczuły osoby o niskich dochodach. To je również dotknie wycofanie się Burnhama z planowanych zmian.
Wzrost kwoty wolnej od podatku o 1000 funtów, to realnie 200 funtów więcej w kieszeni dla pracownika, osoby self-employed czy emeryta.
Jeśli porównać to z obniżką VAT na energię elektryczną, która przeciętnemu gospodarstwu domowemu ma przynieść jakieś £50 oszczędności rocznie, nic dziwnego, że mieszkańcy Wysp liczyli na zmiany w kwocie wolnej.
Najbardziej jest to widoczne w przypadku emerytów z emeryturą wysokości niewiele niższej niż kwota wolna. Po minimalnym podniesieniu wysokości emerytury, nagle muszą oni płacić podatek, więc realnie ich płaca na rękę się zmniejsza.
Kwota wolna dotyczy tylko osób, a nie spółek
Przypomnijmy, że z kwoty wolnej od podatku korzystają tylko osoby fizyczne w tym pracownicy na umowach, self-employed oraz emeryci. Dzięki kwocie wolnej pierwsze zarobione £12,570 jest dla nich nieopodatkowane. Płacą podatek dopiero od zarobków powyżej tej kwoty. Spółki płacą podatek od pierwszego funta zysku. Jednak dla spółek podatek wynosi 19%, podczas gdy dla osób fizycznych zaczyna się od 20% i dochodzi do 45% (rząd planuje wzrost do nawet ponad 50%). Dlatego część self-employed o wysokich dochodach zakłada spółki limited – ich nie dotyczą plany Burnhama.
Sprawa nadal otwarta?
Jednocześnie sprawa nie jest do końca zamknięta. Burnham zasugerował, że temat może wrócić przy okazji jesiennego budżetu, nie wykluczając podwyżki, ale dając wymijającą odpowiedź, że „przyjrzy się temu” przy Budżecie.
Zamrożenie progu podatkowego, wprowadzone przez Rishiego Sunaka i przedłużone przez kanclerz Rachel Reeves do 2031 roku, wygenerowało miliardy funtów wpływów budżetowych. Jednocześnie wciągnęło setki tysięcy ludzi w wyższe progi podatkowe. Krytycy nazywają to „ukrytym podatkiem” (stealth tax).
