Najnowsze dane The Office for National Statistics dotyczące zaciągniętych przez rząd pożyczek są dosyć zaskakujące. Okazuje się, że rządzący nie pożyczyli tyle, na ile wskazywali eksperci, a zatem zadłużyli społeczeństwo w mniejszym stopniu, niż przewidywano. Czy to dobra wiadomość? Czy Partia Konserwatywna przystąpiła do oszczędzania, żeby sprytnie „sypnąć groszem” w przyszłym roku tuż przed wyborami parlamentarnymi?
Zadłużenie za ostatni rok jest mniejsze, niż się spodziewano
Najnowsze dane The Office for National Statistics (ONS) wskazują, że rząd zaciągnął w ostatnim roku podatkowym pożyczkę w wysokości 139,2 mld funtów (174 mld dolarów), czyli 5,5 proc. Produktu Krajowego brutto. To więcej, niż w roku podatkowym 2021/22, gdy dług wyniósł 121,1 miliarda funtów , czyli 5,2 proc. PKB, ale znacznie mniej, niż przewidywali eksperci The Office for Budget Responsibility. Ciało doradcze, które przygotowuje prognozy wykorzystywane następnie przez rząd, oszacowało wysokość pożyczek na rok budżetowy 2022/23 na kwotę 152,4 miliarda funtów, czyli 6,1 proc. PKB.
Dane dotyczące zadłużenia idą zresztą w parze z innymi odczytami dotyczącymi brytyjskiej gospodarki, ponieważ te także wskazują na lepsze niż oczekiwano wyniki w ostatnich miesiącach. I to nawet mając na uwadze wysoką inflację i pewnego rodzaju stagnację w gospodarce.
Czy Partia Konserwatywna „sypnie groszem” przed wyborami?
Z uwagi na mniejszą skalę pożyczki zaciągniętej na wydatki publiczne w ostatnim roku podatkowym, Jeremy Hunt już znalazł się pod presją, by większą hojność okazać obywatelom na krótko przed wyborami parlamentarnymi, które przewidziane są na 2024 rok. Wielu jego kolegów będzie prawdopodobnie naciskać, by w następnym roku obniżył podatki albo podniósł płace pracowników sektora publicznego i uspokoił tym samym rozgrzane do czerwoności związki zawodowe. – Sytuacja w szerokim kontekście wygląda tak, że jesteśmy przekonani, że… Hunt będzie w stanie ogłosić pakiet obniżek podatków przed prawdopodobnymi wyborami powszechnymi w przyszłym roku, nawet jeśli bazowy trend wzrostowy w tym roku pozostanie stłumiony – zaznacza Philip Shaw, główny ekonomista Investec.
W Wielkiej Brytanii realizowany jest „Sunakizm”?
Być może najnowsze dane dotyczące pożyczania przez rząd pieniędzy, które są lepsze, niż spodziewali się eksperci,to efekt realizowanego od kilku miesięcy „Sunakizmu”. Eksperci ukuli ten termin na określenie polityki stosowanej przez obecnego premiera, a polegającej na „spokoju ducha, niższych podatkach i prawdziwej dumy z Wielkiej Brytanii. – Pierwszą rzeczą, którą chcę zapewnić ludziom, jest spokój ducha. To, czego ludzie pragną i na co zasługują, to spokój ducha. Pewność, że naprawimy gospodarkę, udzielimy im potrzebnego wsparcia w zapłacie rachunków za energię i w zmniejszeniu kosztów życia oraz że zapewnimy im dobrą, dobrze płatną pracę. Ale spokój ducha polega również na wiedzy, że usługi publiczne, takie jak NHS, będą dostępne dla nas i naszej rodziny, kiedy będziemy ich potrzebować, dlatego koncentrujemy się na skróceniu listy oczekujących i zapewnieniu ludziom dostępu do ich lekarza rodzinnego. Inną rzeczą, którą chcę zrobić, jest upewnienie się, że nasze dzieci i wnuki mogą spodziewać się lepszej przyszłości. Dla mnie dużą częścią tego jest edukacja i upewnienie się, że tworzymy społeczeństwo, w którym młodzi ludzie mają fantastyczne możliwości spełnienia wszystkich swoich ambicji i marzeń, a także [możliwość] dorastania z ogromną dumą w miejscu, które nazywają domem i swoim krajem – tłumaczył niedawno założenia swojej polityki Rishi Sunak w wywiadzie dla „Daily Mail”.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Znalazłeś pieniądze na ulicy? Lepiej ich nie podnoś – możesz mieć kłopoty z prawem
HMRC potwierdziło wypłatę 301 funtów milionowi mieszkańców Wysp. Kto dostanie pieniądze?
Chcesz płacić mniejszy Council Tax? Zaopiekuj się swoim przydomowym ogródkiem
