Fot. Getty
Premier Szkocji ogłosiła kolejny etap luzowania lockdownu. W pełni zaszczepieni podróżni z amber list nie będą musieli poddawać się kwarantannie od 19 lipca. Nicola Sturgeon poinformowała jednak, że jest zbyt wcześnie na wycofanie wszystkich ograniczeń. Co się zmieni w Szkocji od poniedziałku 19 lipca?
We wtorek po południu, przemawiając przed szkockim parlamentem, Nicola Sturgeon ogłosiła przejście kraju na najniższy poziom lockdownu, czyli tzw. „poziom 0”. Premier Szkocji zapowiedziała jednak, że całkowite zakończenie lockdownu jest zbyt ryzykowne w sytuacji niepokojącego rozprzestrzeniania się wariantu Delta na Wyspach.
Wśród informacji dotyczących poluzować, szkocka premier powiedziała, że mimo wszystko maseczki zakrywające usta i nos pozostaną „obowiązkowe” w takim zakresie, jak do tej pory. Dystans społeczny również nie zostanie wycofany, ale bezpieczna odległość będzie mniejsza i wyniesie 1 metr.
Lockdown Szkocja. Co się zmieni 19 lipca?
Oto najważniejsze zmiany, które nastąpią w Szkocji 19 lipca z okazji kolejnego etapu łagodzenia lockdownu:
- od 19 lipca w pełni zaszczepieni podróżni przybywający z miejsc wpisanych na amber list nie będą musieli poddawać się kwarantannie wjazdowej w Szkocji (aktualnie Polska znajduje się na szkockiej amber list)
- w spotkaniach towarzyskich wewnątrz pomieszczeń będzie mogło uczestniczyć do ośmiu osób z czterech gospodarstw domowych
- w zadaszonych miejscach na zewnątrz w spotkaniach będzie mogło brać udział do dziesięciu osób z czterech gospodarstw domowych
- puby i restauracje będą mogły być czynne do północy (do 19 lipca mogą być otwarte do 23:00)
- zalecenie pracy z domu (zdalnej) – o ile taka forma jest możliwa – pozostaje w mocy co najmniej do 9 sierpnia.
Pomimo iż Szkocja znosi większość ograniczeń od 19 lipca, maseczki oraz dystans społeczny (zmniejszony do 1 metra) nadal będą obowiązywać. Ogłaszając poluzowanie lockdownu w Szkocji, Nicola Sturgeon podkreśliła, że nadszedł czas „stałej ostrożności” oraz że zniesienie wszelkich ograniczeń naraziłoby ludzi na zbyt duże zagrożenie i groziłoby przywróceniem surowszych restrykcji.
