Fot. YouTube
Do zupełnie niecodziennego zdarzenia doszło kilka dni temu na autostradzie M5, niedaleko Staffordshire. Na bocznym lusterku pędzącego po drodze vana pojawił się wąż.
Siedzący za kierownicą vana James Bristow oraz jego syn Charlie nie mogli się spodziewać, że jadąc autostradą M5 w kierunku Staffordshire ich oczom nagle ukaże się wąż. A jednak! James Bristow dostrzegł węża, który wpełzał na lusterko i który mocno trzymał się go pomimo sporej prędkości (ok. 70 mph). 25-letni Charlie Bristow zaczął nagrywać całe zdarzenie i szybko zorientował się, że gad to niejadowity zaskroniec (ang. grass snake). Mężczyźni próbowali się zatrzymać, żeby uratować węża, ale nigdzie na ich trasie nie było akurat pasa awaryjnego. Ostatecznie wąż spadł na autostradę, co mężczyźni podsumowali jękiem niezadowolenia.
Niespodzianka w trakcie jazdy
Trzeba powiedzieć, że wąż na lusterku mknącego autostradą vana w UK to nie lada wydarzenie, dlatego nic dziwnego, że wszyscy pasażerowie samochodu rozemocjonowali się całą tą sytuacją. – Jezu Chryste, chyba nigdy nie widziałem węża – powiedział siedzący na tylnym siedzeniu kuzyn Chaliego Bristowa. A sam twórca nagrania wyznał w mediach brytyjskich: – Mój tata, kierowca, zauważył go jako pierwszy i krzyknął: 'O mój Boże, tam jest p*******y wąż'. Ja i mój kuzyn Max byliśmy jak 'co?'. Początkowo nie widzieliśmy go przez dobre 10 sekund. Mój tata zjechał na wolniejszy pas i zwolnił, powodując, że samochód z tyłu na nas zatrąbił. Potem wyjąłem aparat i zacząłem filmować. Prawdopodobnie jechaliśmy 70 mil na godzinę, kiedy wystawił głowę. Byliśmy na środkowym pasie, ale szybko zjechaliśmy na wolniejszy pas. Naprawdę chcieliśmy zjechać na pobocze i go uratować, ale niestety była to inteligentna autostrada, więc nie mogliśmy się zatrzymać. Parkowaliśmy na polu i [wąż] musiał się wczołgać do komory silnika, bo lubi ciepło.
