Fot. Getty
Czy noszenie maseczek na plaży w upale, utrzymywanie dystansu społecznego i zakaz jakiejkolwiek zbiorowej aktywności na piasku brzmi jak „wymarzone” wakacje? No właśnie, takie pytanie mogą sobie zacząć zadawać mieszkańcy UK, którzy masowo wyjeżdżają właśnie na wakacje do Portugalii – jedynego w Europie kierunku wakacyjnego, który jak dotąd znalazł się na zielonej liście.
Choć do Portugalii wylatują od poniedziałku tysiące mieszkańców Wysp, to wizja spokojnego i relaksującego urlopu w tym kraju coraz bardziej się psuje. Dlaczego? Otóż dlatego, że władze Portugalii zaostrzają zasady dotyczące wypoczynku w nadmorskich kurortach. Od środy 19 maja na wszystkich plażach w Portugalii będzie istniał wymóg noszenia maseczki podczas spacerów (maseczkę będzie można zdjąć tylko w trakcie siedzenia na leżaku lub ręczniku) i utrzymywania dystansu w stosunku do innych ludzi. A dodatkowo wczasowicze będą mieli zakaz uprawiania jakichkolwiek sportów grupowych z obcymi sobie ludźmi. Za niedostosowanie się do zasad grozi grzywna w wysokości 50-100 euro (£43-86).
Maseczki obowiązkowe w przestrzeni publicznej
Maseczki w Portugalii wymagane będą zresztą nie tylko na plaży, ale i na wszelkich deptakach, promenadach, czy parkowych alejach. Jednym słowem turyści z UK, którzy marzą o zaczerpnięciu ciepłego, południowego powietrza, będą zmuszeni do ograniczenia swoich potrzeb i regularnego zakrywania ust oraz nosa. Maseczki będzie można zdjąć w kawiarni i restauracji, ale dopiero po zajęciu miejsca przy stoliku.
