W 2026 roku część kierowców w Wielkiej Brytanii zapłaci za podatek drogowy dokładnie… jednego funta. Nie chodzi jednak o właścicieli małych miejskich aut ani fanów „elektryków”, którzy do niedawna byli oczkiem w głowach polityków. Tym razem rząd postanowił rzucić koło ratunkowe transportowcom.
Kanclerz Rachel Reeves potwierdziła wprowadzenie wakacji podatkowych dla pojazdów ciężarowych i HGV. Przez 12 miesięcy przewoźnicy zamiast standardowych stawek Vehicle Excise Duty zapłacą symbolicznego funta przy odnowieniu podatku.
Ponad 900 funtów oszczędności dla przewoźników
Firmy transportowe zaoszczędzą 600 funtów w przypadku typowej ciężarówki i nawet 912 funtów dla największych pojazdów poruszających się po brytyjskich trasach.
To o tyle ironiczne, że w tym samym czasie właściciele samochodów elektrycznych zostali objęci obowiązkiem płacenia VED. W praktyce więc wielotonowe ciężarówki staną się najtaniej opodatkowanymi pojazdami w Wielkiej Brytanii.
Decyzja rządu nie wzięła się znikąd. Brytyjska branża logistyczna od miesięcy zmaga się z potężnym wzrostem kosztów działalności. Konflikt na Bliskim Wschodzie mocno podbił ceny paliw, a firmy transportowe działające na niskich marżach zaczęły walczyć o przetrwanie.
Ulga na rok. Przewoźnicy: „To nie rozwiązuje problemu”
Logistics UK od dawna ostrzegali, że branża nie jest w stanie samodzielnie absorbować tak gwałtownych wzrostów kosztów. Podobnie uważa Road Haulage Association. – Firmy potrzebują pomocy natychmiast – podkreślił Richard Smith, dyrektor zarządzający RHA.
Decyzja rządu została przyjęta z ulgą, jednak według przewoźników roczne zawieszenie wysokiego podatku VED jest bardziej plasterkiem na ranę niż pełnoprawnym lekarstwem.

RHA od dawna apeluje o wprowadzenie tzw. essential user rebate – ulg dla kluczowych użytkowników dróg, który pozwoliłby firmom odzyskiwać część podatku zawartego w cenach paliwa.
Bez ciężarówek sklepy opustoszeją
Dla kanclerz Rachel Reeves to ważny sygnał polityczny. Rząd pokazuje, że jest gotów reagować na kryzys w sektorach kluczowych dla gospodarki. Transport odpowiada przecież za funkcjonowanie handlu. Bez regularnie kursujących ciężarówek sklepy szybko zaczęłyby świecić pustkami.
Nie brakuje głosów krytyki. Część komentatorów zwraca uwagę, że ulga dla pojazdów ciężarowych stoi w sprzeczności z wcześniejszą polityką klimatyczną i promowaniem elektromobilności. Zwłaszcza że właściciele aut elektrycznych stopniowo tracą podatkowe przywileje. Od kwietnia 2028 roku podatek drogowy za przejechaną milę ma zabrać z portfeli kierowców samochodów elektrycznych 3 pensy za milę, a od posiadaczy hybryd plug‑in wyprowadzić 1,5 pensa.
Właściciele hybryd płacą mniej, ponieważ w ich przypadku opłata eVED uzupełnia tradycyjny podatek paliwowy pobierany przy zakupie benzyny.

