Fot. Getty
Związki zawodowe w Wielkiej Brytanii zapowiadają we wrześniu kolejne strajki na kolei. Powodem są przede wszystkim zbyt niskie zarobki, które nie nadążają za inflacją.
Maszyniści obsługujący połączenia kolejowe w 12 różnych spółkach, skupieni w reprezentującym ich związku zawodowym the Associated Society of Locomotive Engineers and Firemen, przeprowadzą akcję strajkową w dniu 15 września. Związek, który broni praw 96 proc. maszynistów w Anglii, Szkocji i Walii, nie godzi się na zaproponowane maszynistom przez poszczególne spółki płace. Akcją protestacyjną objęci zostaną w połowie września następujący przewoźnicy: London Overground, Southeastern, Avanti West Coast, Chiltern Railways, CrossCountry, Greater Anglia, Great Western Railway, Hull Trains, LNER, Northern Trains, TransPennine Express i West Midlands Trains. – Żałujemy, że po raz kolejny pasażerowie będą mieli kłopoty. Nie chcemy strajkować – odejście od stanowisk pracy naszych maszynistów, choć jest podstawowym prawem człowieka, jest zawsze ostatnią deską ratunku dla związku zawodowego – a zmusiły nas do tego firmy kolejowe – wyjaśnił sekretarz generalny ASLEF, Mick Whelan. I dodał: – Oni chcą, by maszyniści zgodzili się na realną obniżkę płac – aby w tym roku pracowali tak samo ciężko, jak w roku ubiegłym, ale za 10 proc. niższe wynagrodzenie. Chcemy, aby firmy, które osiągają duże zyski i wypłacają swoim dyrektorom ogromne pensje i premie, złożyły nam odpowiednią ofertę płacową, aby nasi członkowie nadążali za wzrostem kosztów utrzymania.
Train drivers at 12 companies will strike on 15th September: https://t.co/YmeIg74Yd3
— ASLEF (@ASLEFunion) August 31, 2022
We wrześniu zastrajkują też inni pracownicy kolei
Ale nie tylko maszyniści odejdą od swoich stanowisk pracy we wrześniu – akcję strajkową zapowiedział także związek zawodowy the Transport Salaried Staffs Association (TSSA). Członkowie związku, pracujący dla dziewięciu spółek kolejowych, będą strajkować z końcem września przez 24 godziny. Akcja strajkowa zbiegnie się z doroczną konferencją Partii Pracy, zaplanowaną w Liverpoolu na 26 i 27 września. Firmy, które ucierpią na skutek strajku, to m.in. Avanti West Coast, c2c, CrossCountry, East Midlands Railway, Great Western Railway, London North Eastern Railway, Southeastern oraz Network Rail controllers. – Powód obecnego impasu leży bezpośrednio pod drzwiami Shappsa, a pasażerowie zapłacą wysoką cenę za jego niekompetencję i nieprzejednanie. (…) Będę stał w pierwszej linii w trakcie pikiety w Liverpoolu i będę zachęcał kolegów, delegatów i posłów Partii Pracy, aby zrobili to samo, aby słusznie pokazali, że stoją ramię w ramię z tymi, którzy walczą z torysowskim kryzysem kosztów utrzymania – zaznaczył lider związku, Manuel Cortes.
