Za jazdę po pijanemu w Nowy Rok Polak stracił prawo jazdy i… pracę

36-letni Henryk S. w Nowy Rok został przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu. Trzykrotnie przekraczając dopuszczalny limit stracił prawo jazdy. To dla niego duży problem, ponieważ do tej pory zarabiał w UK właśnie jako kierowca. Na szczęście, jego pracodawca wpadł na pomysł…

Nasz rodak mieszkający w Upton bardzo nieszczęśliwie zaczął nowy rok 2020 – w Chester (hrabstwo Cheshire) został przyłapany przez policję na jeździe na "podwójnym gazie". Okazało się, że stężenie alkoholu w wydychanym przez niego powietrzu prawie trzykrotnie przekraczało dopuszczalną na Wyspach normę. Policyjny odczyt wykazał 95 mikrogramów alkoholu na 100 mililitrów oddechu, w porównaniu do ustawowego limitu 35 mikrogramów. Niestety, w takich sytuacjach na mandacie się nie kończy…

CZYTAJ TEŻ: Planujecie powrót do Polski i szukacie pracy w kraju? Pracodawcy będą musieli w ofertach pracy ujawniać wysokość proponowanych zarobków

- Advertisement -

Sprawa wylądowała w sądzie – w miniony piątek przed Chester Magistrates Court zapadł wyrok w tej sprawie. Nasz rodak otrzymał 24-miesięczny zakaz prowadzenia samochodów, który zostanie zmniejszony o jedną czwartą, jeśli weźmie on udział w specjalistycznym kursie dla kierowców, którym zdarzyło się prowadzić pod wpływem. Oprócz tego nałożono na niego grzywnę sięgającą 729 funtów.

Jak relacjonuje lokalny portal "Chester Standard" mężczyzna zeznał, że podczas Sylwestra wypił kilka drinków w domu znajomych. Początkowo planował w nim zostać, ale jak się okazało, że inne osoby też to planują, to dla Henryka S. po prostu zabrakło miejsca. Siadł więc za kierownicę swojej niebieskiej Subary Impreza i chciał przejechać zaledwie kilka mil dzielących go od własnego domu. Niestety, nie udało mu się to. Około godziny 5:30 został zatrzymany na Brook Line. Policja zwróciła uwagę na dużą prędkość z jaką poruszał się pojazd.

GORĄCY TEMAT: Wyznania emigrantów: Wielka Brytania daje poczucie wolności, a Polska ogranicza. Zgadzacie się z taką opinią internautów?

Przed sądem nasz rodak okazał skruchę. Jeszcze w Polsce Henryk S. pracował jako kierowca – zatem utrata prawa jazdy wiążę się dla niego z utratą pracy. Na szczęście jeszcze przed rozpoczęciem procesu poinformował on o tym swojego dotychczasowego pracodawcę. Udało się znaleźć rozwiązanie tego problemu. Dzięki niemu nie straci on swojego zatrudnienia – przestanie jednak pracować jako kierowca i będzie pracował w fabryce.

Niestety, w związku z tym konieczna będzie przeprowadzka – aby nasz rodak będzie musiał przenieść się do Irlandii Północnej…

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Choroby psychiczne, przy których DWP często przyznaje świadczenia. Poznaj najczęstsze

W praktyce „choroby psychiczne” są obecnie jedną z najczęstszych podstaw przyznawania tego świadczenia, obok schorzeń fizycznych i neurologicznych.

Polacy na celowniku po protestach w Southampton. „Boję się, że przyjdą po mnie do domu”

Pan Jarosław brał udział w proteście w Southampton. Jak opowiedział naszej redakcji, nie złamał prawa, jednak dziś do jego drzwi i do drzwi innych uczestników puka policja.

Royal Mail dostarczyła paczkę po 19 latach. Brytyjczyk nie wierzył własnym oczom

Historia Paula Edwardsa z Chester pokazała, że granice cierpliwości oczekiwania na paczkę można przesunąć niewiarygodnie daleko.

Co trzecia firma planuje zwolnienia w 2027 roku. Jaka jest pozycja Polaków na rynku pracy w UK?

Dane rynkowe i obserwacje agencji zatrudnienia wskazują, że duża część Polaków w UK ma stabilne zatrudnienie, często oparte na wieloletniej współpracy z jednym pracodawcą.  Czy unikną zwolnień w 2027 roku?

NHS finansuje usuwanie tatuaży? Zobacz, kto może za darmo pozbyć się tatuażu w UK

Pozbycie się niechcianego rysunku na ciele jest procedurą dość...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie