Za niedobory żywności odpowiada nie kiepska pogoda czy Brexit, ale błędna polityka marketów w UK

Ciekawy głos pojawił się w publicznej dyskusji związanej z brakami świeżych owoców i warzyw na półkach w brytyjskich sklepach. Według współzałożyciela firmy Leon niedobory, których doświadczają konsumenci na Wyspie, spowodowane zostały „kulturą supermarketów” brytyjskich.  

Zdaniem eksperta od rynku żywności Henry`ego Dimbleby`ego za obecną sytuacją odpowiada fakt, iż „supermarkety i dostawcy regularnie podpisują długoterminowe umowy, które nie przewidują żadnych zmian w cenach” warzyw i owoców. Takie rozwiązanie zapewnia rzecz jasna stabilność, ale nie elastyczność. W razie nieprzewidzianych problemów, które mogą być spowodowane choćby kiepską pogodą, w sposób znaczących utrudniają zapobieżenie brakom. Dla rolników w Wielkiej Brytanii oznacza to niezwykle trudną sytuację, gdy muszą borykać się z mniejszymi zbiorami w danym roku, a nie mogą podnosić cen w skupie. W takiej sytuacji mogą oni sprzedawać swoje plony po prostu poza UK, przyczyniając się do braków w kraju.  

Niedobory w UK spowodowane są (błędną) polityką wielkich sieci handlowych

Oznacza to również, że producenci żywności nie są odpowiednio zachęcani do zwiększania produkcji, gdy popyt jest wysoki, lub do obniżania cen, gdy występuje nadwyżka podaży. Dimbleby, który doradza także rządowi w sprawie strategii żywnościowej w Anglii, powiedział, że ceny sałaty w Wielkiej Brytanii w supermarketach były utrzymywane na stałym poziomie, niezależnie od tego, czy występował niedobór, czy nadwyżka podaży, jak czytamy na łamach serwisu informacyjnego BBC. Jego zdaniem to doskonały przykład „niedoskonałości rynku” w tym segmencie w UK.

- Advertisement -

„Jeśli w całej Europie jest zła pogoda i zaczynają się pojawiać niedobory, to supermarkety po prostu podnoszą ceny. Ale nie w Wielkiej Brytanii. Z tego powodu importerzy wolą sprzedawać swoje towary we Francji, w Niemczech czy na Ukrainie, bo w UK nie mogliby liczyć na taką samą marżę” – tłumaczy na łamach portalu „The Evening Standard” Dimbleby. Jednocześnie dodaje, że w obecnej sytuacji rząd UK niewiele jest w stanie zrobić.

Głos Henry`ego Dimbleby`ego rzuca nowe światło na sprawę pustych półek w UK

„Jest po prostu dziwna kultura supermarketów” – powiedział. „Dziwna dynamika rywalizacji, która pojawiła się w Wielkiej Brytanii i nie ma jej nigdzie indziej na świecie, i nie wiem, dlaczego tak jest”. Jego zdaniem obecne braki na sklepowych półkach to jedynie efekt głębszego problemu strukturalnego, który, dopóki nie zostanie rozwiązany, dopóty będzie groził choćby takimi niedoborami, których właśnie doświadczamy.

Analiza sytuacja dokonana przez Henry`ego Dimbleby`ego w brytyjskich mediach została skontrowana przez Andrew Opiego, dyrektora ds. żywności i zrównoważonego rozwoju w British Retail Consortium. Przedstawiciel brytyjskich sieci handlowych zapewniał, że branża ma pragmatyczne podejście i detaliści „zdają sobie sprawę, że muszą płacić więcej, gdy koszty są wysokie, a mamy braki danego produktu”.

„Jest po prostu dziwna kultura supermarketów”

„Pracują z hodowcami każdego dnia i wiem, jak wygląda sytuacja” – dodawał przedstawiciel BRC. Zaznaczał, iż przepisy dotyczące handlu w wielu krajach europejskich oznaczają, że sprzedawcy detaliczni „byli w stanie i faktycznie musieli” przenosić dodatkowe koszty na klientów.

„Podczas gdy brytyjscy detaliści robią wszystko, co w ich mocy, aby odizolować konsumentów od szybko rosnących cen, co oznacza obniżenie marż i negocjacje w imieniu klientów, aby utrzymać ceny na jak najniższym poziomie” – podsumowywał. 

Jak kontrują go przedstawiciele sieci handlowych?

Z kolei Minette Batters, prezes National Farmers' Union (NFU), powiedziała, że niektórzy producenci żywności są zobowiązani umowami, które można renegocjować, aby uwzględnić wyższe koszty produkcji – ale nie wszyscy. „Dlatego obserwujemy, jak wiele szklarni w całym kraju jest zawieszonych i nie produkuje żywności. Powinny one produkować wysokiej jakości  paprykę, pomidory, ogórki, aby poradzić sobie z tym niedoborem”.

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Wyprzedaż biletów w Ryanairze. Już za 13 funtów loty do Hiszpanii, Portugalii, Danii i nie tylko

Oto wszystkie płatności pomocowe z tytułu wysokich kosztów utrzymania dostępne w marcu 2023

Książę Harry i Meghan Markle zostali wyrzuceni z Frogmore Cottage. „Nakaz eksmisji” otrzymali kilka dni po premierze autobiografii „Spare”

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Polak znalazł w UK unikatowy pierścień sprzed 1000 lat

Polak w UK znalazł rzadki wczesnośredniowieczny pozłacany pierścień z runicznym napisem. Na skarb trafił na polu w Lincolnshire.

Sprytne porady jak latać taniej Ryanairem

Nie daj się zwieść domyślnym opcjom, takim jak Regular czy Plus. Podpowiadamy jak zabrać się za kupowanie biletów, by było jak najtaniej!

Wielkie wybory lokalne już 7 maja. Polacy też zagłosują

Głosowanie dotyczy wszystkich 32 rad londyńskich gmin, 32 gmin metropolitalnych, 18 jednostek unitarnych, 6 rad hrabstw oraz 48 rad dystryktów.

Lot z Krakowa do Bristolu przerwany. Pasażer, który groził polskiej załodze z karą więzienia!

Lot z Krakowa do Bristolu przerwany, a agresywny pasażer właśnie usłyszał wysoką karę.  Co działo się na pokładzie?

Nowe przepisy uderzają w rodziny imigrantów. Dziecka nie wpuszczono na lot do UK

Ochrona lotniska nie wpuściła na lot do UK 9-letniego chłopca urodzonego w Wielkiej Brytanii.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie